sługa Boży

SPOCZYNEK W DUCHU ŚWIĘTYM, CZY SZATAŃSKA ODPOWIEDŹ NA PRZYWOŁANIE ?

Jakaż w tym kpina szatańska której ślepi dostrzec nie mogą,
że to, co nazywają "spoczynkami w duchu" (przewrócenie się)
jest fizyczną formą manifestacji upadku duchowego - duchowego ubezwłasnowolnienia na życzenie !


Przywołanie złego ducha, który z dziką satysfakcją będzie
prowadził wzywającego do śmierci, trzymając go z dala od Prawdziwej Katolickiej Wiary i drogi zbawienia
- w fanatyzmie i karykaturze duchowości Katolickiej.
A ci, którzy spróbują mu się urwać,
dopiero poczują na swej duszy i ciele sidła w które sami wskoczyli,
z pomocą zwodzicieli i sług diabła - rzekomych charyzmatyków,
często podających się za Katolickich księży, nawet egzorcystów...
Wtedy to zaczyna się dziać... czasem, mówiąc naprawdę delikatnie z "otarciami" o śmierć.
Wybór jest jakby oczywisty między czekaniem na piekło,
a walką o wyrwanie się z szatańskich wnyków i wypocenie z krwią wypitej trucizny i wstrzykniętego jadu,
ale każdy musi się z prawdziwą walką liczyć.
Bez Bożej pomocy nikt by z niej żywo nie wyszedł.
Kiedy człowiek już rozumie, że tkwi w szatańskiej sekcie i podejmuje
pierwszy krok wyjścia, musi go dobrze przemyśleć,
mając pewność, że będzie na to odpowiedź złych duchów.
Najpewniejszą drogę, jaką mogę doradzić to kierunek
Świętej Katolickiej Tradycji i Prawdziwej Katolickiej Mszy Świętej,
a nim do tego i Sakramentów się dotrze - na odparcie ataków które będą
- żarliwa modlitwa różańcowa, z błaganiem całym sercem Boga o wybaczenie i zmiłowanie,
z częstymi aktami strzelistymi podczas dnia i nocy,
jeśli przyjdzie przebudzenie, lub przebłysk świadomości,
z wezwaniami litości Najświętszego Serca Pana Jezusa
i pomocy Niepokalanego Serca Maryi.

Tym, którzy ockną się i zechcą sprawdzić czy piszę prawdę,
życzę powodzenia.
21,9 tys.
sługa Boży

Powinienem chyba dodać, że lata wstecz, sam chodziłem na spotkania "odnowy". Wiedziałem czym jest bełkot nazywany "darem języków" nim to szaleństwo szatańskie opanowało posoborowy twór "novus ordo".
Moje życie duchowe zamiast nomen omen "odnawiać się"
umierało - z przyśpiewką na ustach "pustynia i ciemna noc jest łaską".
Dziś widzę, że "odnowa" doprowadziła mnie do niemalże całkowitej utraty wiary. Po dłuższej przerwie ból duchowy i zżerająca pustka pchnęła mnie do dalszych poszukiwań. Tak bardzo potrzebowałem doświadczenia prawdziwej wiary... Żywej wiary...
I tak stanął na mojej drodze znajomy którego nie widziałem od wielu lat,
o którym wiedziałem że wyszedł z poważnych problemów z narkotykami.
Zachęcił mnie do spotkań, z "mszami o uzdrowienie".
Działy się na nich istne szaleństwa którym przewodniczył Cyran,
rzekomy egzorcysta na czele wspólnoty "mamre".
Dziś rozumiem, że manifestacje złych duchów do których tam dochodziło, nie były uwalnianiem, ale manifestacją złych duchów wyrażającą że to jest ich miejsce !
Kiedy przerwałem uczestnictwo w tym szaleństwie wylądowałem w szpitalu w poważnym stanie - cudem ocalony od śmierci.
Skutki wypadku będą mi towarzyszyły do końca życia.
Na pokazy Cyrana zjeżdżało się masę autokarów - widziałem autokary z Niemiec - może były i z odleglejszych miejsc.
Faktem jest że pobudował się konkretnie - ma swoich "proroków",
którzy decydują o losach członków wspólnoty - "rozeznają" co komu potrzebne ! Kto może dołączyć, a od kogo trzymać się z dala np.
To co tam widziałem, to rzeczywiste działanie złych duchów, show i biznes.
A z perspektywy czasu rozjaśnia się dużo innych kwestii, jak ta,
że szatani do tych ruchów pseudo-charyzmatycznych przywodzą ludzi,
którzy uwikłani byli w ciężkie nałogi, okultyzm, i inne świństwa dając im złudzenie nawrócenia
i życie imitacją Katolickiej wiary. Należy zauważyć, że takie nawrócenia nigdy
nie są do Świętej Tradycji Kościoła Katolickiego. Jest to szatańska pułapka dla tych,
którzy stwarzają zagrożenie dla złych duchów prawdziwego nawrócenia
- ludzie którzy prawdziwie zaczynają szukać Boga w swoim tragicznym duchowo położeniu.
Zauważcie jak to wygląda gdy prosto do diabła prowadzą poranionych i słabych
nazywający się Katolickimi Kapłanami i egzorcystami również !

Karolin Mari

To nie jest spoczynek w Duchu Świętym tylko powalenie złego, mówił o tym już dawno nieżyjący ks. Rajhel egzorcysta który zmarł w oponi świętości.