To, że pan Owsiak nie rozlicza się ze zbiórek, wiadomo nie od dziś. Ale nie zastanawia nikogo mechanizm postępowania Polaków. Zachowują się jak zbuntowane dzieci, lub młodzież w okresie dorastania. Nie umieją myśleć samodzielnie. Odrzucają prawdę, wszelkie dowody i autorytety. Negując i zaprzeczając ich wiarygodności czy istnieniu. To jest sytuacja pasywna. Muszą sami się przekonać na sobie, ponieważ nie przyjmą niczego. Im bardziej będzie się napierać, tym bardziej będą zaprzeczać i jeszcze atakować. Zobaczcie, że im więcej materiałów o panu Owsiaku, tym więcej zbiera pieniędzy. Ciekawe, prawda?
Synalek milicjanta...
W markecie słyszałam przez głośnik zachęcający do udziału w owsiakowym żebractwie, że teraz zbiera na leczenie chorób "pokowidowych".
Żyć nie umierać...ale umrzeć i tak trzeba. I co potem?
Jak mozna popierac osobnka stojacego za aborcja i demoralizacja szczegolnie mlodziezy ale nie tylko,nie wspominajac o innych zboczeniach?