sługa Boży

MEDIUM, MEDIA, KANALIZA - Z CYKLU "Ile % gówna w gównie" (za przeproszeniem) /Myśl dedykowana wszystkim, którzy na podstawie doniesień medialnych budują swoje przekonania i narrację...

Czyjaś ręka pisze kredą na tablicy.

Nie widzimy ręki - nie wiemy czyja ona i co jej właściciel chce osiągnąć wypisywaną treścią. Media nie tylko nie przekazują nam rzetelnej wiedzy na temat treści pisanej na tablicy, ale nawet tego, co szczerze na ten temat myślą - bo są narzędziem do przekazywania wyroków, i manipulacji nie do myślenia - i tym bardziej nie do przekazywania prawdy.
Więc snucie domysłów i budowanie jakiejś retoryki na jakichkolwiek mediach,
to spacer we mgle z komentowaniem przez krótkofalówkę tego co się widzi...
Wyższy level schizofrenii... Schizofrenii intelektualnej - aspirującej do miana zjawiska pozytywnego...
Mylę się ?

Przecież informacja to broń...
Czy ci, którzy wpychają nas do globalnej ubojni sprzedawaliby nam prawdę o sobie i swoich poczynaniach, oraz ich kierunkach ?
Z pewnością owi sataniści przedęci są do granic możliwości pychą,
więc czasem dla własnej satysfakcji pewnie rzucą cząstkę prawdy,
aby nakarmić swoje "pasione" "ego" i zakpić z nas
- którzy niewiele możemy z tym zrobić.
Ale nie wiemy ile tej prawdy i w czym ona jest...
Natomiast pianę można bić i dzielić się na stronnictwa "intelektualne",
które z szamba kłamstw wyciągają rzekomo coś czystego
- i jedni z drugimi wchodzą w "intelektualne" dysputy, na temat
szans obliczanych procentowo na to, czy to,
co przed chwilą ktoś wyciągnął należy uznać czystym,
czy należy raczej ocenić poziom gówna w gównie... (za przeproszeniem)
I na bazie tego co ustalili tworzą narrację, którą sprzedają pospólstwu...
Tak więc niemalże wszyscy komentatorzy - czy lewicowi,
czy rzekomo patriotyczni - opierają się na ""faktach""
wyciąganych z informacyjnego szamba - niniejszym służąc
globalnej mafii satanistycznej - co by nie głosili.
Bo czy nawet najlepszy wędkarz jakąś rybkę ułowi w szambie ?
A obżarstwo informacyjne pospólstwa podtrzymuje cały ten proces.
I produkujący "gówno" zadowoleni i łykacze,
z tego że z wolnej woli łykają kąsek który sami sobie wybiorą...

Proszę wybaczyć słownictwo, ale czasem nie ma lepszego sposobu
na ilustrację - jak wzbudzenie stosownego do procederu niesmaku
odbiorcy.
1,3 tys.