Droga zbawienia jest – według Biblii – tak prosta, że „nawet głupi na niej nie zbłądzi” (Iz 35. 8). Jedynie znając Słowo Boże, można zweryfikować nauki soborów i papieży; stwierdzić, czy to, co mówią księża i biskupi, jest prawdą, czy nie. Nie daj sobą manipulować, sprawdzaj każde słowo, byś mógł razem z apostołem Pawłem powiedzieć: „Wiem, komu uwierzyłem” (Tm 1. 12). Posłuchaj wezwania Jezusa, który nakłania swoje dzieci do opuszczenia fałszywej religii: „Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli”
Dokładnie, biblia mówi o tej fałszywej religii, dając nam kilka wskazówek.
"Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń! Z takich bowiem są ci, co wślizgują się do domów i przeciągają na swą stronę kobietki obciążone grzechami, powodowane różnorakimi pożądaniami, takie, co to ciągle się uczą, a nigdy nie mogą dojść do poznania prawdy." 2Tm 3:75
Czemu nie napisałeś, że chodzi (Tobie) o wyjście z religii katolickiej?
Wydaje mi się (w stopniu graniczącym z pewnością), że w Apokalipsie jest mowa o fałszywej religii, która być może się teraz krystalizuje (ekumenizm, dialog z Żydami, prawosławnymi, muzułmanami, LGBT, migranci i takie tam). Religia, która ma wszystkim pasować.