W 2009 roku technicy AT&T w Kalifornii byli zszokowani, gdy jedna z ich anten nadawczych w Centralnej Kalifornii w USA nagle przestała działać. Kiedy przybyli na miejsce, aby zbadać sprawę, odkryli, że pokrywa anteny jest wybrzuszona. Po jej otwarciu wysypało się z niej około 136 kg żołędzi, o łącznej objętości od 132 do 189 litrów (35 do 50 galonów). Winowajcą okazał się dzięcioł żołędziowy, ptak o wadze 85 gramów, który wypełniał antenę przez około pięć lat. Zapas żołędzi był 1600 razy większy od masy ciała ptaka. Po usunięciu żołędzi sygnał natychmiast powrócił. Technicy wymienili oryginalną osłonę na mocniejszy model z włókna szklanego, aby zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości.