o. Z. J. Kijas OFMConv: Franciszkańskie zamyślenie na WIELKI CZWARTEK
– Eucharystia uczy przebaczać i prosić o przebaczenie. Jest ona szkołą pojednania. W Eucharystię wchodzimy świadomi naszej wewnętrznej kruchości i grzeszności: naszego skłócenia z Bogiem, ludźmi i samymi sobą. Dlatego wspólnie, nie pojedynczo, wyznajemy: Spowiadam się Bogu…, że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem.
To wyznanie ma nam uświadomić głębię naszego zakorzenienia w złu. Grzech dosięga wszystkich sfer naszej osobowości, wszystkich przejawów życia w nas: myślenia, odczuwania, mowy i ludzkiego działania. Grzechem jest jednak nie tylko złe działanie, ale także zaniedbanie dobrego działania. Złym drzewem jest nie tylko to, które wydaje złe owoce, ale także i to, które nie wydaje żadnych owoców. Jezus każe takie drzewo wyciąć i rzucić w ogień.
W Eucharystii Bóg pomaga człowiekowi pojednać się z sobą przez to, iż okazuje mu swoją nieskończoną bliskość, intymność. Eucharystia najpełniej i najgłębiej przekonuje człowieka, iż nie powinien bać się Boga pomimo swoich grzechów. Bóg–Człowiek oddaje życie za grzesznika, aby przekonać o bezsensie lęku człowieka przed Bogiem.
Eucharystia jest jednak nie tylko miejscem pojednania z Bogiem, ale także miejscem pojednania z bliźnimi. Jezus mówi: Jeżeli przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj (Mt 5, 23–24). Ofiary eucharystycznej nie może składać ktoś, kto ma coś przeciwko bratu, kto nie jest pojednany z bliźnimi. Eucharystia wzywa nas do przebaczenia i uczy nas przebaczać. Okazując nam swoje nieskończone miłosierdzie, Bóg wzywa nas poprzez Eucharystię, abyśmy tym miłosierdziem podzielili się z tymi, którzy zawinili przeciwko nam, jak my zawiniliśmy przeciwko Bogu.
Wzajemne przebaczanie jest warunkiem trwania w miłości. Jest tak, ponieważ każdy człowiek, nawet najlepszy, jest tylko człowiekiem, stworzeniem kruchym, stąd upadającym, grzesznym. Jeżeli ludzie zafascynowani sobą, przyjaciele, narzeczeni, małżonkowie, rodzice i dzieci, negują swoją słabość czy skłonność do grzechu, a nawet sam grzech, są w wielkim błędzie. Nie zbudują przyszłości. Muszą przyznać się do słabości i prosić o przebaczenie, sami ofiarując go innym.
Brak przebaczenia i wzajemne nieprzejednanie sprawiają, iż wszystkie wielkie i małe nieporozumienia nakładają się na siebie i tworzą głęboką postawę urazowości. Między ludźmi wyrasta niewidzialny, wielki mur, który ludzi oddala od siebie, z dotychczasowych przyjaciół czyni nieprzyjaciół.
Przebaczenie i pojednanie bywają trudne. Są słowa, czyny, gesty, które bardzo głęboko zapadają w serce i ranią jakby na trwałe. I chociaż chciałoby się o nich zapomnieć i wyrzucić je z pamięci i serca, nie zawsze jest możliwe, bo już zasiały złe nasienie w sercach innych. Trzeba wybaczyć i prosić o wybaczenie. Przebaczenie jest źródłem odradzania się i wzrostu ludzkiej miłości i przyjaźni. Przebaczenie przywraca człowiekowi wiarę w lepszą przyszłość, dźwiga go z upadku i słabości.
Pełny tekst i audio: Wielki Czwartek 17.04.2025 Ewangelia (J 13, …
Franciszkańskie zamyślenia udostępnia to