Clicks2.3K

USA: wyrok za spryskanie wodą święconą

ard
2
71-letnia Joyce Fecteau stanęła przed sądem w Alabamie za... spryskanie wodą święconą zwolenniczek aborcji, demonstrujących pod kliniką aborcyjną w Huntsville. Sąd wydał wyrok uniewinniający kobietę.…More
71-letnia Joyce Fecteau stanęła przed sądem w Alabamie za... spryskanie wodą święconą zwolenniczek aborcji, demonstrujących pod kliniką aborcyjną w Huntsville. Sąd wydał wyrok uniewinniający kobietę. Czasami news z USA jest optymistyczny!

Sprawa dotyczy proliferki Joyce Fecteau, która była pod kliniką aborcyjną. Tam próbowała poprzez rozmowę odwodzić przybywające do kliniki kobiety z zamiarem dokonania morderstwa. Pewnego razu Joyce została aresztowana, gdyż dwie kobiety, zwolenniczki aborcji, które demonstrowały również pod kliniką, oskarżyły proliferkę o to, że spryskała je "nieznaną substancją". Joyce tłumaczyła, że chciała zgasić jedynie szkodliwe dla jej zdrowia kadzidełko, które zwolenniczki mordowania dzieci nienarodzonych zapaliły. Więc próbowała je tylko zgasić: - Nie wiem, czy przy okazji woda nie opryskała też twarz tej pani - zeznała Fecteau.

Babcia Joyce przy gaszeniu kadzidełka, nomen omen pogańskiego i New Ageowego znaku, przy całej okazji pokropiła wodą święconą dwie aborterki. Znaczy się, że dokonała anielskiej roboty, która może wyda owoce w postaci nawrócenia dwóch zwolenniczek mordowania niewinnych.

www.fronda.pl/a/usa-wyrok-za-sp…
Deon
Pytanie zasadnicze - czy w tym zraszaczu napewno była woda święcona ? Zachowanie owej leciwej damy jak i jej późniejsze tłumaczenia raczej bez sensu.
ard
Na gaszenie kadzidełka, to mi raczej nie wygląda. Szkoda, tylko że Babcia Joyce przed sądem stchórzyła. Nie dała świadectwa swojej wiary. A była ku temu doskonała okazja. To strata, bo temat szeroko znany w mediach. Oskarżona nie wyjaśniła dlaczego tak naprawdę użyła wody święconej i z odwagą nie oznajmiła, że celowo kierowała zraszacz na zwolenniczki aborcji.

Ale tak to się kończy, kiedy ktoś …More
Na gaszenie kadzidełka, to mi raczej nie wygląda. Szkoda, tylko że Babcia Joyce przed sądem stchórzyła. Nie dała świadectwa swojej wiary. A była ku temu doskonała okazja. To strata, bo temat szeroko znany w mediach. Oskarżona nie wyjaśniła dlaczego tak naprawdę użyła wody święconej i z odwagą nie oznajmiła, że celowo kierowała zraszacz na zwolenniczki aborcji.

Ale tak to się kończy, kiedy ktoś bez Mocy Ducha Św. bierze się za jakieś działanie. Duch Św. zawsze, gdy daje jakieś zadanie do wykonania, to udziela Swojej Mocy i Mądrości do zrealizowania jego.

No, chyba że ja się mylę i Babcia Joyce naprawdę jak tłumaczyła się w sądzie, gasiła kadzidełko.