W pewnej chwili gdzieś w pobliżu nastąpił silny wybuch, potem usłyszeliśmy świst i u stóp księdza, zwróconego do nas ze słowami „Dóminus vobíscum”, upadł czarny postrzępiony odłamek pocisku. Ksiądz nie drgnął i nie przerwał Mszy. (Barbara Lenard)
Gdzieś głęboko w sercu czuję wielki ucisk wzruszenia patrząc na to zdjęcie To przecież działo się tak niedawno w gruncie rzeczy..i wydawało się, że ludzkość już zmądrzała ale cóż...szatan nigdy nie zasypia, tylko czeka na "lepsze" czasy"