01:30
Jan Cichocki

"Mieszkanie w Polu Rażenia"
Na początku są tylko drobne sygnały. Budzisz się w środku nocy bez wyraźnego powodu. Serce bije szybciej, skóra wydaje się napięta, a powieki ciężkie, jakby coś — lub ktoś — nie chciał, żebyś spał.
Sen przestaje istnieć. Mija noc za nocą, a ty czujesz, jakbyś coraz bardziej zapadał się w otchłań przemęczenia. Żadne leki nie pomagają. Zasypiasz tylko na chwilę — i zawsze budzisz się o tej samej porze. 3:33.
Zaczynasz podejrzewać, że coś jest nie tak. Przecież wcześniej tak nie było. Sprawdzasz wszystko — dietę, stres, nawodnienie... Ale odpowiedź nie kryje się w twoim organizmie. Ona przychodzi z zewnątrz.
Wieża 5G. Kiedyś niezauważalna, teraz zdaje się czaić tuż za rogiem twojego bloku. Migające diody, subtelne buczenie nocą — a ty czujesz, jakby ktoś wbił ci szpilki w czaszkę. Fale. Fale, które wnikają przez ściany, przez ciało, aż do kości.
Nie jesteś paranoikiem. Jesteś celem.
Zaczynasz chudnąć. Skóra szarzeje. Twarz gaśnie w lustrze. Lekarze wzruszają ramionami — nic nie wykryli. Jeszcze.
Ale ty już wiesz. Wiesz, że jeśli nic z tym nie zrobisz, to nie dożyjesz zimy. Bo to nie tylko bezsenność. To początek końca.
Rak czai się w cichych nocach. A wieża nie śpi.

1,6 tys.
Marcin Pioter Tyk udostępnia to
1,1 tys.