Oczywiste bzdety, nigdy się nie stanie, ale pofantazjujmy... Niemce się wzruszają, i dają "nam" w gotówce pierdylion złotych polskich albo marek niemieckich. Co dalej? Wiadomo - najbardziej ucierpiała Warszawa = połowę dostaje do rozdysponowania Trzaskowski. Drugą połową zarządza rząd. Wszyscy szczęśliwi?