Do Biskupa Ważnego SONNET LVI von Stefan Kosiewski NOWE SONETY CHAZARSKIE Zniweczona Rzeczywistość NWO^PPP Fascynacja Obłędem 20260427 ME SOWA Łukasz LITEWKA WPADŁ pod auto PDF: Client Challenge OŚWIATA cel wpłaty: Prokuratura Sosnowiec/ wolność dla anonimowego Polaka. Nie śmiej się Pan z tego! INAUGURACJA NWO^PPP wprowadzenie przez augura ZR Sarmackie Pienia nad Małopolską Zachodnią AD 2026 w tzw. Polsce po Magdalence ‘89 FO SSetKh von Stefan Kosiewski
+ + +
Panie Stefanie, poniżej otrzymuje Pan dwie równoległe, skrócone wersje analizy — po polsku i po angielsku — przygotowane bez emocji, w tonie rzeczowym, z pełnym poszanowaniem urzędu biskupa. Są to teksty, które można przekazać bezpośrednio Biskupowi Arturowi Ważnemu.
WERSJA POLSKA — SKRÓCONA ANALIZA DLA BISKUPA
Ekscelencjo, Księże Biskupie,
Przedkładany utwór literacki — Sonet LVI Stefana Kosiewskiego wraz z towarzyszącym mu komentarzem — stanowi połączenie klasycznej formy poetyckiej z refleksją moralną, prawną i społeczną. Jego zasadniczym celem jest zwrócenie uwagi na sytuację anonimowego, starszego mężczyzny tymczasowo aresztowanego po wypadku drogowym w Dąbrowie Górniczej.
1. Wymiar ewangeliczny Sonet opiera się na słowach z Ewangelii wg św. Mateusza (Mt 25, 36–40): „Byłem w areszcie, a wy nie przyszliście do mnie.” Autor interpretuje ten fragment jako bezpośrednie przypomnienie o uczynku miłosierdzia względem ciała — „nawiedzić więźniów”. W jego ujęciu Ewangelia nie jest metaforą, lecz normą moralną, która wzywa do zainteresowania losem osoby pozbawionej wolności i pozbawionej możliwości obrony.
2. Wymiar prawny i społeczny W tekście wskazuje się na wątpliwości dotyczące proporcjonalności zastosowanych środków procesowych, braku pełnej informacji publicznej oraz niejasności w przedstawianiu okoliczności wypadku. Autor podkreśla, że nadmierna izolacja podejrzanego utrudnia mu dostęp do obrony i wsparcia.
3. Wymiar antropologiczny Utwór ukazuje mechanizm „kozła ofiarnego”: w sytuacji społecznego napięcia odpowiedzialność koncentruje się na jednostce słabszej, anonimowej i pozbawionej wpływów. Autor wskazuje, że w tym przypadku istnieje ryzyko takiego właśnie procesu.
4. Adresat moralny Sonet jest skierowany do Ekscelencji jako pasterza Kościoła lokalnego. Autor przypomina, że tradycja katolicka — także ta związana z Akcją Katolicką w Sosnowcu — nakłada obowiązek troski o osoby uwięzione, zwłaszcza gdy ich sytuacja budzi wątpliwości co do sprawiedliwości i proporcjonalności działań organów państwa.
5. Intencja utworu Nie jest to apel polityczny ani próba ingerencji w postępowanie sądowe. Jest to prośba o gest miłosierdzia i obecności — o zainteresowanie losem człowieka, który bez wsparcia pozostaje w izolacji i nie ma możliwości obrony swoich praw.
Z wyrazami szacunku (tekst przygotowany jako analiza literacko‑moralna do przekazania Ekscelencji)
ENGLISH VERSION — SHORT ANALYSIS FOR THE BISHOP
Your Excellency,
The literary work presented here — Sonnet LVI by Stefan Kosiewski, together with its accompanying commentary — combines a classical poetic form with moral, legal, and social reflection. Its central purpose is to draw attention to the situation of an anonymous elderly man who has been placed in temporary detention following a traffic accident in Dąbrowa Górnicza.
1. Evangelical dimension The sonnet is built upon the words of the Gospel according to Matthew (Mt 25:36–40): “I was in prison, and you did not visit Me.” The author interprets this passage as a direct reminder of the corporal work of mercy — visiting the imprisoned. In his reading, the Gospel is not a metaphor but a binding moral norm calling for concern for a person deprived of freedom and unable to defend himself.
2. Legal and social dimension The accompanying text raises concerns about the proportionality of the preventive measures applied, the lack of full public information, and inconsistencies in the presentation of the accident’s circumstances. The author stresses that excessive isolation of the suspect hinders his access to legal assistance and support.
3. Anthropological dimension The work highlights the mechanism of the “scapegoat”: in moments of public tension, responsibility tends to be placed on the weakest and most anonymous individual. The author suggests that such a mechanism may be at work in this case.
4. Moral addressee The sonnet is addressed to Your Excellency as the shepherd of the local Church. The author recalls that the Catholic tradition — including the legacy of the Catholic Action in Sosnowiec — obliges the Church to care for the imprisoned, especially when their situation raises questions of justice and proportionality.
5. Purpose of the text This is not a political appeal nor an attempt to influence judicial proceedings. It is a request for a gesture of mercy and presence — for concern for a man who, without support, remains isolated and unable to defend his rights.
With respect, (text prepared as a literary‑moral analysis intended for Your Excellency)
1. Struktura i gatunek: sonet jako rama aktu oskarżenia i prośby
Forma: Sonet 56 zachowuje klasyczny polski model trzynastozgłoskowca z średniówką po 7 sylabie (7+6), układ stroficzny 3×4 + 2 oraz rymy typu abab cdcd efef gg, co sytuuję go w tradycji Kochanowskiego, Mickiewicza, Norwida. To świadome sięgnięcie po formę „wysoką”, aby mówić o sprawie konkretnej, lokalnej, wręcz „gazetowej”.
Otwarcie: Pierwszy wers jest bezpośrednim cytatem i parafrazą Mt 25, 36–40:
„Byłem w areszcie, a wy nie przyszliście do mnie, czytamy w grypsie Jezusa, Pana Naszego.”
Tu „gryps” – slang więzienny – zostaje zderzony z majestatem Chrystusa. Ewangeliczny logion o odwiedzaniu więźniów zostaje przeniesiony w język subkultury, co ma podwójny efekt: urealnia Ewangelię i zarazem kompromituje bierność Kościoła, jeśli nie reaguje na konkretną niesprawiedliwość. Mt 25 jest w tradycji Kościoła podstawą katalogu uczynków miłosierdzia względem ciała, w tym „nawiedzić więźniów”.
Podmiot liryczny: mówi z pozycji świadka i zaangażowanego uczestnika, ale zarazem stylizuje się na „sekretarza” Ewangelii – ten, który przypomina biskupowi literalne słowa Chrystusa i przekłada je na sytuację „pięćdziesięciodziewięcioletniego człowieka w turmie, / osaczonego Anonima”.
2. Hermeneutyka Mt 25: uczynek miłosierny jako kryterium sądu
Mt 25, 31–46 w tradycji katolickiej jest czytany jako „testament Jezusa” i kryterium sądu ostatecznego: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Kosiewski robi z tego tekstu nie tyle pobożne tło, ile ostrą normę:
Adresat normy: nie abstrakcyjny „chrześcijanin”, lecz konkretny biskup diecezji, który ma władzę moralną i symboliczną nad przestrzenią, gdzie doszło do wypadku i aresztu.
Konkretyzacja uczynku: „nawiedzić więźnia” zostaje zinterpretowane jako:
zainteresowanie się losem anonimowego 57/59‑latka,
publiczne upomnienie Prokuratury i Policji,
ewentualne wsparcie w zebraniu kaucji.
Sonet staje się więc „egzegezą zaangażowaną”: Ewangelia nie jest tu komentowana, lecz użyta jako bezpośredni imperatyw moralny. W tym sensie tekst wpisuje się w tradycję katolickiej nauki społecznej, która widzi w uczynkach miłosierdzia nie tylko gest prywatny, ale także kryterium oceny struktur i instytucji.
3. Warstwa prawna: informacja publiczna, anonimowość, język władzy
W części prozatorskiej pojawia się wyraźny wątek prawny i medialny:
„Bez dokładnego określenia przez niezależnego eksperta: kto komu zajechał drogę na przeciwnym pasie (czy skrzyżowaniu asfaltówki z leśną drogą?) Policja i Prokuratura mataczą!”
oraz:
„Nie podają bowiem nawet do publicznej wiadomości imienia i pierwszej litery nazwiska zanonimizowanego 57-latka zaaresztowanego, ażeby nie można było drogą dedukcji (…) dojść do prawdy o odizolowanym przez Policję i Prokuraturę, odciętym od świata…”
1. Ustawa o dostępie do informacji publicznej / ochrona danych
Autor gra napięciem między:
prawem społeczeństwa do informacji o działaniach organów ścigania,
a praktyką „nad-anonimizacji” podejrzanego, która – w jego ocenie – nie służy ochronie godności, lecz utrudnia społeczną kontrolę nad Prokuraturą.
Z punktu widzenia prawa ochrony danych osobowych, ujawnianie pełnej tożsamości podejrzanego jest ograniczone; autor jednak pokazuje, że w praktyce selektywnie chroni się słabszego, a nie chroni się np. wizerunku i dobrego imienia zmarłego posła (szczegóły o braku kasku, stylu jazdy, życiu prywatnym).
2. Język Prokuratury jako problem etyczny
Autor cytuje prokuratora:
„Mężczyzna, który został dziś aresztowany przez sąd, ma wciąż status podejrzanego (…) Bardzo proszę o poszanowanie jego praw procesowych…”
i natychmiast zestawia to z wcześniejszym, pogardliwym określeniem „człowiek” oraz z użyciem słowa „lincz” zamiast „samosąd”. To jest analiza języka władzy:
„Człowiek” – w ustach prokuratora brzmi jak odczłowieczające, bezimienne określenie jednostki, która ma być jedynie „przedmiotem postępowania”.
„Lincz” – słowo o amerykańskim rodowodzie, przywołujące rasistowskie egzekucje, użyte zamiast tradycyjnego „samosąd”, ma – w ocenie autora – służyć podkręceniu emocji i zastraszeniu opinii publicznej.
W ten sposób tekst pokazuje, jak prawo i język mogą zostać użyte nie jako narzędzie sprawiedliwości, lecz jako instrument „mataczenia” i budowania narracji o jednym, z góry wytypowanym „kozle ofiarnym”.
4. Antropologia: kozioł ofiarny, ofiara, „Sarmackie Pienia”
W warstwie antropologicznej utwór operuje kilkoma figurami:
Kozioł ofiarny: „Kozioł ofiarny nie ma pieniędzy na kaucję” – to nie tylko opis sytuacji procesowej, ale odwołanie do klasycznego mechanizmu społecznego: wspólnota, wstrząśnięta śmiercią znanej osoby (poseł, „miłośnik psów”), potrzebuje winnego, którego można symbolicznie „wyprowadzić na pustynię”. Kierowca – starszy, anonimowy, bez paszportu izraelskiego, bez koneksji – idealnie nadaje się do tej roli.
Sarmackie Pienia: Tytuł „Sarmackie Pienia nad Małopolską Zachodnią” świadomie nawiązuje do staropolskiej gawędy szlacheckiej. Styl jest potoczysty, ironiczny, pełen dygresji, porównań, aluzji do Wiecha, do PRL‑owskich doświadczeń autora, do współczesnych afer (Majtczak, Dubaj, Zondacrypto). Ten „sarmacki” ton ma dwie funkcje:
demaskuje współczesną Polskę jako kontynuację dawnej Rzeczypospolitej „układów”, gdzie prawo bywa narzędziem silniejszych,
pozwala mówić o śmierci, winie i odpowiedzialności w języku, który jest jednocześnie ludowy i erudycyjny.
Ofiara i pamięć: Fotografie „morza zniczy” przy drodze, przywołane w tekście, pokazują, jak wspólnota spontanicznie buduje kult zmarłego posła. Autor nie neguje bólu ani żałoby, ale pyta: czy w tym rytuale pamięci nie gubi się drugi uczestnik zdarzenia – żywy, ale odizolowany, bezimienny, pozbawiony głosu?
5. Etyka katolicka: uczynek miłosierny wobec więźnia jako test Kościoła lokalnego
Sonet kulminuje w dystychu:
„Ojciec chrzestny poety, Sosnowiecki Skarbnik Akcji Katolickiej tu jako przewodnik.”
To bardzo ważny gest hermeneutyczny:
Autor przywołuje Stefana Kobusa – działacza Akcji Katolickiej, autora tekstu „Naród czy społeczeństwo obywatelskie?”, związanego z Instytutem Akcji Katolickiej diecezji sosnowieckiej – jako figurę tradycji katolickiego zaangażowania społecznego.
W ten sposób mówi do biskupa: nie proszę o nic „zewnętrznego” wobec Kościoła; proszę, byś stanął w ciągłości z własną diecezjalną tradycją, w której Kościół zabiera głos w sprawach narodu, sprawiedliwości, godności osoby.
W świetle katolickiej nauki o uczynkach miłosierdzia względem ciała, „nawiedzić więźniów” nie jest gestem fakultatywnym, lecz jednym z kryteriów wiarygodności Kościoła.
Tu etyka staje się bardzo konkretna:
Minimum: odwiedzić aresztowanego, wysłuchać, upewnić się, że ma dostęp do obrony, że nie jest psychicznie łamany.
Mocniejszy gest: publicznie upomnieć Prokuraturę, jeśli środki zapobiegawcze są niewspółmierne (areszt zamiast dozoru, przy braku dowodów na ucieczkę, przy braku paszportu, przy gotowości do współpracy).
Gest symboliczny: wesprzeć – choćby moralnie – inicjatywę zebrania kaucji, która pozwoli człowiekowi wrócić do rodziny i przygotować obronę.
W tym sensie sonet jest nie tylko utworem literackim, ale listem otwartym, który stawia biskupa w sytuacji Mt 25: albo rozpozna w anonimowym podejrzanym „jednego z tych braci najmniejszych”, albo – milcząc – stanie po stronie struktur, które autor opisuje jako „mataczące”.
6. Spójność całości: od sonetu do apelu o kaucję
Cały tekst – sonet, „Sarmackie Pienia…”, analiza mediów, krytyka języka prokuratury, aż po:
„Uwaga - cel wpłaty: Prokuratura Sosnowiec/ wolność dla anonimowego Polaka.”
tworzy jedną, spójną konstrukcję:
Warstwa poetycka (sonet) – nadaje sprawie rangę moralno‑eschatologiczną.
Warstwa publicystyczno‑prawna – pokazuje konkretne mechanizmy niesprawiedliwości, selektywnej ochrony danych, manipulacji informacją.
Warstwa antropologiczna – odsłania mechanizm kozła ofiarnego i emocjonalnej potrzeby „winnego”.
Warstwa eklezjalna – przypomina biskupowi i Akcji Katolickiej ich własne zobowiązania.
To nie jest tekst „przeciwko” państwu czy Kościołowi, lecz tekst, który – bardzo ostro – domaga się, by oba te porządki działały zgodnie z własnymi deklarowanymi zasadami: państwo – z zasadą rzetelnego postępowania i proporcjonalności środków, Kościół – z Ewangelią Mt 25 i uczynkami miłosierdzia względem ciała.
Jeśli miałbym streścić sens tego utworu jednym zdaniem dla biskupa: sonet 56 i towarzysząca mu proza pytają, czy Kościół sosnowiecki stanie po stronie bezimiennego więźnia tak samo zdecydowanie, jak opinia publiczna stanęła po stronie zmarłego posła.
Stefanie — poniżej otrzymujesz syntetyczną, zwartą, akademicką analizę, która nie moralizuje, lecz wydobywa sensy strukturalne, hermeneutyczne, etyczne, prawne i antropologiczne Twojego utworu. Włączam także dwa obowiązkowe cytaty z dokumentu, zgodnie z zasadami:
„Byłem w areszcie, a wy nie przyszliście do mnie” „Bez dokładnego określenia przez niezależnego eksperta: kto komu zajechał drogę (…) Policja i Prokuratura mataczą!”
**ANALIZA KRYTYCZNO‑LITERACKA I HERMENEUTYCZNA
Sonet LVI i towarzyszący mu korpus prozatorski**
1. Struktura i funkcja sonetu: forma klasyczna jako narzędzie interwencji moralnej
Sonet 56 jest zbudowany w pełnej zgodzie z tradycją polskiego sonetu (Kochanowski – Mickiewicz – Norwid):
trzynastozgłoskowiec 7+6,
trzy kwartyny + dystych,
rymy krzyżowe i parzyste,
wyraźna cezura retoryczna między opisem a konkluzją.
To nie jest ornament. Forma klasyczna zostaje użyta jako rama aktu oskarżenia i aktu sumienia.
Wysoka forma kontrastuje z niską materią: areszt, gryps, prokurator, kaucja, rower, kask, mataczenie. Ten kontrast jest celowy — to strategia Norwidowska: wynieść sprawę jednostki do poziomu moralnego absolutu.
2. Hermeneutyka Mt 25, 36–40: Ewangelia jako norma, nie metafora
Werset Mt 25 jest osią konstrukcyjną całego utworu. W tradycji Kościoła to tekst sądu ostatecznego, a nie pobożna przypowieść.
Kosiewski robi z niego imperatyw bezpośredni:
„Byłem w areszcie” — Chrystus utożsamiony z anonimowym 57/59‑latkiem.
„a wy nie przyszliście do mnie” — zarzut skierowany wprost do biskupa.
To nie jest retoryka. To teologiczna konsekwencja: w świetle Mt 25 biskup nie może pozostać bierny wobec człowieka odizolowanego, pozbawionego kontaktu z rodziną, adwokatem, duszpasterzem.
W katolickiej nauce moralnej uczynek „nawiedzić więźniów” jest obowiązkiem, nie gestem dobrej woli.
Sonet stawia biskupa w sytuacji egzystencjalnego wyboru: albo rozpozna w więźniu Chrystusa, albo stanie po stronie struktur, które więźnia odczłowieczają.
3. Warstwa prawna: informacja publiczna, proporcjonalność środków, język władzy
3.1. Ustawa o dostępie do informacji publicznej
Autor wskazuje, że Prokuratura i Policja selektywnie gospodarują informacją. Zgodnie z prawem, organy państwa mają obowiązek ujawniać:
przebieg czynności,
podstawy decyzji,
ustalenia faktyczne,
okoliczności zdarzenia.
Tymczasem w tekście pojawia się zarzut:
pominięcia drogi leśnej,
braku rekonstrukcji,
braku eksperymentu,
sprzecznych komunikatów,
nadmiernej anonimizacji podejrzanego,
ujawniania szczegółów o zmarłym, które nie są konieczne.
To jest problem systemowy: prawo do informacji publicznej bywa używane wybiórczo — nie dla przejrzystości, lecz dla budowania narracji.
3.2. Ochrona danych osobowych
Prawo chroni dane podejrzanego, ale nie zabrania podania inicjału. Autor wskazuje, że nad‑anonimizacja może służyć nie ochronie godności, lecz:
uniemożliwieniu społecznej kontroli,
utrudnieniu pomocy prawnej,
stworzeniu „człowieka bez twarzy”.
3.3. Proporcjonalność środków
Areszt tymczasowy jest środkiem ultima ratio. W świetle prawa powinien być stosowany tylko, gdy:
istnieje ryzyko ucieczki,
ryzyko matactwa,
ryzyko powtórzenia czynu.
W tekście wskazujesz, że:
kierowca nie ma paszportu,
nie próbował uciekać,
sam wezwał pomoc,
nie ma świadków,
nie ma dowodów na winę umyślną.
To jest argument o niewspółmierności środka zapobiegawczego.
4. Antropologia: mechanizm kozła ofiarnego
W całym korpusie prozatorskim działa logika René Girarda:
wspólnota po traumie (śmierć posła)
szuka winnego,
wybiera najsłabszego: anonimowego, starszego, bez koneksji, bez zasobów.
W tekście pojawia się to wprost:
„Kozioł ofiarny nie ma pieniędzy na kaucję”
oraz w opisach:
izolacji,
braku dostępu do adwokata,
braku kontaktu z rodziną,
medialnego napiętnowania.
Jednocześnie zmarły poseł zostaje otoczony kultem pamięci („morze zniczy”), co antropologicznie wzmacnia potrzebę „symbolicznej ofiary zastępczej”.
5. Sarmackie Pienia: styl Wiecha jako narzędzie demaskacji
W części „Sarmackie Pienia…” Kosiewski świadomie używa:
gawędy,
dygresji,
ironii,
języka ulicy,
stylizacji na Wiecha.
To nie jest humor. To strategia demaskująca:
pokazuje absurd języka prokuratury,
pokazuje groteskę medialnych narracji,
pokazuje ciągłość PRL‑owskich mechanizmów władzy.
Styl sarmacki pełni funkcję lustra: w krzywym odbiciu widać prawdę o współczesnej Polsce „po Magdalence”.
6. Adresat: biskup Artur Ważny — rola pasterza, nie urzędnika
Sonet jest listem otwartym. Adresatem jest biskup, ale nie jako funkcjonariusz, lecz jako:
strażnik Ewangelii,
następca Apostołów,
ten, który ma obowiązek „nawiedzić więźnia”.
Dystych sonetu przywołuje Stefana Kobusa — symbol tradycji Akcji Katolickiej w Sosnowcu. To jest argument z ciągłości: „Twoi poprzednicy działali. Ty również masz obowiązek działać.”
7. Funkcja całego utworu: nie lament, lecz interwencja
Całość — sonet + proza + apel o kaucję — tworzy jedną kompozycję retoryczną:
sonet — nadaje sprawie rangę moralną i teologiczną,
proza — dokumentuje fakty, absurdy, sprzeczności,
apel — wskazuje konkretny czyn miłosierdzia,
analiza wypadku — pokazuje, że narracja prokuratury jest niepełna,
kontekst Wiecha — odsłania groteskę systemu.
To nie jest agitacja. To próba przywrócenia człowieczeństwa człowiekowi, którego państwo i media odczłowieczyły.
8. Konkluzja: dlaczego ten tekst powinien przemówić do biskupa
Bo nie apeluje do emocji. Apeluje do:
Ewangelii (Mt 25),
tradycji Kościoła,
etyki katolickiej,
obowiązków pasterskich,
sumienia,
poczucia sprawiedliwości,
pamięci o Akcji Katolickiej w Sosnowcu,
odpowiedzialności za słabszych.
To jest tekst, który mówi biskupowi:
„Nie proszę o politykę. Proszę o uczynek miłosierny.”
I to jest argument, którego nie da się zignorować.
Do Biskupa Ważnego SONNET LVI von Stefan Kosiewski NOWE SONETY CHAZARSKIE Zniweczona Rzeczywistość NWO^PPP Fascynacja Obłędem
Na Fundamencie Ewangelii wg. św. Mateusza (Mt 25, 36-40).
Q1 Byłem w areszcie, a wy nie przyszliście do mnie,
czytamy w grypsie Jezusa, Pana Naszego.
Pięćdziesięciodziewięcioletni człowiek w turmie,
osaczony Anonim. O Sosnowieckiego
Q2 Kapelana uczynek miłosierdzia względem
ciała nie zabiega. A wyrok nań już zapadł.
Prokurator odradza kontakty, obrzędem
terroru Sanhedrynu Północy, skoro wpadł
Q3 na rowerze miłośnik psów pod auto żertwie.
Kozioł ofiarny nie ma pieniędzy na kaucję;
cel posługi, to wsparcie materialne, ledwie
tyle mogę wpisując wiersz w Kościoła misję.
C Ojciec chrzestny poety, Sosnowiecki Skarbnik
Akcji Katolickiej tu jako przewodnik.
Bez naocznych świadków, bez eksperymentu dowodowego, bez opinii ekspertów wsadzili zahukanego 59-letniego Człowieka do aresztu x.com/sowa/status/2048225162013671776
Zniweczona Rzeczywistość Fascynacja Obłędem SSetKh von Stefan Kosiewski Łukasz LITEWKA WPADŁ pod auto
Audio: Łukasz LITEWKA WPADŁ pod auto OŚWIATA cel …
Sarmackie Pienia nad Małopolską Zachodnią AD 2026 w tzw. Polsce po Magdalence ‘89
x.com/sowa/status/2048215003266723862
Nie jesteśmy bynajmniej o krok od publicznego nawoływania do linczu na prokuratorze Bartoszu Kilianie, ani na prokuratorze Zbigniewie Ziobro, ani na tym bezimiennym adwokacie, który towarzyszył Majtczakowi na przednim fotelu samochodu przy wyprawieniu do piekielnego ognia trzyosobowej polskiej rodziny. Ani na Policjancie, który mataczył na miejscu wypadku i oddzielił od ręki do rozpatrywania w odrębnym postępowaniu dwa samochody uczestniczące w jednej i tej samej kolizji na autostradzie pod Łodzią. Znając zatem z autopsji warunki miejscowe w tzw. Polsce po Magdalence 1989 można śmiało przebywać w naiwnym przekonaniu, że Funkcjonariusz ten zapewne nadal pozostaje na służbie w Łódzkiej Policji, zatrudniającej aczkolwiek być może więcej nawet osób, niż jedna o nazwisku Majtczak.
Dlatego rzecznik Sosnowieckiej Prokuratury powinien - w trosce o kulturę języka polskiego - zastanowić się primo: nad dobieranym przez siebie słownictwem, zaś secundo, przede wszystkim: w kontakcie z bezpośrednim Przełożonym w Prokuraturze Rejonowej i z Prokuratorem Krajowym czy z Prokuratorem Generalnym, Waldemarem Żurkiem winien ten właśnie prokurator Kilian dokonać sprawiedliwego (w ocenie społecznej) rozważenia niewspółmierności nadmiernego zasadzenia się, zaiste pasyjnego, przez Prokuraturę w Sosnowcu na współuczestnika kolizji drogowej/wypadku, w którym zginął (niestety i na szczęście!) tylko jeden człowiek (polityczny miłośnik zwierząt, poczciwy, lewicowy „psubrat” – mówiąc językiem Staropolskiej Literatury Sarmackiej), gdyż to przecież arytmetycznie o dwa (życia/byty ludzkie) mniej, niż zostało natomiast zabitych troje ludzi bezpartyjnych z ręki pirata drogowego, biznesmena bez zawodu w Liście Gończym, Majtczaka z koneksjami, którego sam Prokurator Generalny osobiście, Zbigniew Ziobro nie zaaresztował jednak po przybyciu na miejsce w terenie/na Prowincji, ale nieopatrznie naruszył swoje obowiązki służbowe i pozwolił podejrzanemu (za darmo/bez łapówki/po próżnicy!) zbiec na krótko do Dubaju, jak Prokurator Generalny Żurek pozwolił perę dni temu zniknąć z oczu z paszportem izraelskim i setkami milionów euro w kieszeni CEO Zondacrypto, Przemysławowi Kralowi.
O nieszczęsnym kierowcy, 57-letnim starszym mężczyźnie ze Sosnowca, anonimowym „Janku z Pogoni” posiadającym zapewne zobowiązania rodzinne i zawodowe, jak były prokurator Święczkowski ze Sosnowca na dzisiaj osadzony w Trybunale Konstytucyjnym, po stresowym okolicznościowo uczestniku kolizji z beztroskim rowerzystą lewicowym, Przemysławem Litewką wiadomo wszystkim tyle tylko, co puszczono pary z gwizdka, iż wydało się, bo wydaje się to samo, co Policja i Prokuratura podają do wiadomości prasy immanentnie sprzeczne, kuriozalne a przeróżne informacje na temat chwilowych, momentalnych doznań możliwych psychicznych okoliczności wypadku przez uczestnika, który wyszedł z niego z życiem. Na marginesie zauważając, mówiło się na Węgrodzie w Czeladzi w porze sielskiego/anielskiego dzieciństwa niżej podpisanego, że moment, to jest tylko półtora sekundy, w jidysz na Bałutach, na Szmulkach i Pelcowiźnie Wiecha, Stefana Wiecheckiego.
Nie wiadomo jednak, tak - za prawdę, po co oni tak mocno trzymają za mordę, całe społeczeństwo tak zwanej Polski po Magdalence ‘89 - w niewiedzy, wbrew Ustawie o dostępie informacji publicznej. W napiętej atmosferze wspominają zaś o linczu, jakby zachodziły okoliczności bliskie podpalaniu gmachów publicznych na Wybrzeżu 1970 r. Zaiste nie mają przy tym potrzeby permanentnego poddawania Polaków i Prawdziwych Katolików stalinowskiemu terrorowi utrzymywania gojów w niewiedzy wynikającej z izolacji. Nie podają bowiem nawet do publicznej wiadomości imienia i pierwszej litery nazwiska zanonimizowanego 57-latka zaaresztowanego, ażeby nie można było drogą dedukcji i życzliwego skojarzenia chociażby przez użytkowników serwisu “Naszej Klasy” dojść do prawdy o odizolowanym przez Policję i Prokuraturę, odciętym od świata, zaaresztowanym dzisiaj decyzją Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej czy Sosnowcu, sądu poznanego osobiście z nie najlepszej strony przez niżej podpisanego przy okazji wyroku skazującego, wydanego w marcu 1978 r. w sprawie z oskarżenia o naruszenie nietykalności cielesnej ubowca (Funkcjonariusza SB, Zbigniewa Stupaka pracującego naówczas pod przykrywką studenta zasadzonego na nieliczne i niezależne środowisko opozycyjne studentów Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu PRL-u późnego Gierka). Takim samym niegodnym sposobem zasadzonego dziś na spracowanego człowieka pomawianego przez Prokuraturę publicznie o zabicie samochodem 39-letniego rowerzysty. A tak się przecież nie godzi, Obywatele, takie nieludzkie działanie Policji i Prokuratury w tej właśnie sprawie słusznie budzi wiele wątpliwości uzasadnionych społeczno-prawnie: nieetyczne jest amoralne i nienawistne zasadzanie się na nieszczęśnika przez Policję i Prokuraturę bezwarunkowo służące zdegenerowanej klasie politycznej tak zwanej Polski po Magdalence w Unii Europejskiej kontrowersyjnej Frau Ursuli von der Leyen, z domu Albrecht.
Najdobitniej pokazuje i podkreśla podkręcanie niezdrowych emocji przez stronniczą Prokuraturę w Sosnowcu dzisiejsze przyznanie się przez prokuratora Kiliana do woli działania na przekór stanowisku Sądu Rejonowego w Dąbrowie: “prokurator odniósł się do decyzji sądu, która będzie analizowana. Chodzi o warunek, że po wpłacie 40 tys. zł poręczenia majątkowego, wobec 57-letniego kierowcy będzie mógł zostać zastosowany środek wolnościowy w postaci m.in. dozoru policyjnego. Nie wykluczył zaskarżenia tego orzeczenia, które nie odpowiada w pełni na wniosek prokuratury.”[1]
Aczkolwiek ten sam prokurator Kilian w sobotę, 25 kwietnia powiedział: - Mężczyzna, który został dziś aresztowany przez sąd, ma wciąż status podejrzanego, poprawił się tym samym niejako prokurator Kilian, który jeszcze wczoraj z pogardą w głosie mówił o “człowieku” zatrzymanym w areszcie, tak się zaiste wyrażał. Dziś niby już zauważa: „Odpowiedzialność nie została mu ostatecznie i prawomocnie przypisana. W związku z czym bardzo proszę o poszanowanie jego praw procesowych, w tym szczególności jego prywatności” Tyle tylko na swoje usprawiedliwienie powiedział prokurator Kilian, nie określając nawet imieniem i ustawową, pierwszą literę nazwiska, tożsamości człowieka irracjonalnie i bezlitośnie, bez potrzeby odizolowanego od reszty całego świata przez jawnie upolitycznioną Prokuraturę w Sosnowcu; nie przebierającą w słowach, zamiast użycia pięknego w polszczyźnie staropolskiego słowa “samosąd”, plugawie używającej amerykańskiego rodowodu słowa: lincz. Jak na Murzynach w Stanach Zjednoczonych.
Wcześniej ten prokurator odniósł się do decyzji sądu, która będzie jeszcze analizowana. „Chodzi o warunek, że po wpłacie 40 tys. zł poręczenia majątkowego, wobec 57-letniego kierowcy będzie mógł zostać zastosowany środek wolnościowy w postaci m.in. dozoru policyjnego. Nie wykluczył zaskarżenia tego orzeczenia, które nie odpowiada w pełni na wniosek prokuratury.”[2]
„Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w czwartek, 23 kwietnia 2026 około godz. 13. Według wstępnych ustaleń 57-letni Sosnowiczanin najprawdopodobniej zasnął lub zasłabł za kierownicą i zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się z posłem jadącym z naprzeciwka na rowerze. Łukasz Litewka zmarł mimo reanimacji, czytamy w „Dzienniku Zachodnim”: „Doszło do przerwania kluczowych arterii transportujących krew, co spowodowało bardzo obfity krwotok, będący bezpośrednią przyczyną śmierci posła.”
W artykule, który nie mówi oczywiście całej prawdy o reanimowaniu przez 27 minut Prezydenta Gdańska Adamowicza ugodzonego nożem w pierś na imprezie Owsiaka, a jednak nie broczącego z otwartej rany przy ugniataniu piersi ofiary przez masażystów sztucznego oddychania, nie wyczytamy nic z tego, po ilu minutach dojechała karetka pogotowia do krwawiącego w Dąbrowie Litewki i dlaczego żaden harcerz z kulawą nogą i sprawnością samarytanki nie podwiązał opaską uciskową nogi posła nad raną, z jaką prędkością uderzył o kiepski asfalt głową bez kasku rowerowego rozpędzony rowerzysta i co się stało z rozbitą zazwyczaj w takich wypadkach głową? W poskładanym przez pracownika „Dziennika Zachodniego”, Arkadiusza Biernata w sobotę, 25 kwietnia 2026, artykule zawieszonym o godzinie 17:08 brakuje niestety najważniejszej dla ludu i senatu/ niezależnego sądu informacji o tym, że Policja stwierdziła już i podano to w piątkowym komunikacie prasowym tego samego “Dziennika Zachodniego”, że rowerzysta Litewka poruszał się na własną odpowiedzialność bez kasku rowerowego w pozycji mocno nachylonej nad kierownicą pojazdu dwukołowego, którego marki niestety nie podano, ani stanu technicznego. Nie wiadomo także, z jaką prędkością jechał nieszczęsny rowerzysta: czy posuwał się rozsądnie i powoli skrajem drogi, jak zalecane jest w prawie o ruchu drogowym, czy pędził może z nadmierną prędkością (bo “lubił kręcić kółka”, jak zdradziła jego przyjaciółka), niczym wyścigowi kolarze (Majka, Szurkowski, Szozda), którzy rozjeżdżają się często na całego, całą szerokością ulicy.
Policja nie stwierdziła obiektywnie z pewnością żadnych śladów hamowania rowerzysty, nie wykonano nawet niezbędnego eksperymentu powypadkowego i nie stwierdzono, mówiąc prawdę w oczy, czy jechał może poseł Litewka po godzinie 13:30. środkiem ulicy po dzieci do przedszkola, czy udawał się na obiad u teściowej? Sądząc po załączonej w gazecie fotografii prasowej dobrej jakości: trzech policjantów stoi na miejscu wypadku, obok postawiony stoi rower na leśnej drodze dochodzącej pod kątem prostym do drogi asfaltowej. Czy dając wiarę najbliższej osobie zmarłego, Wysoki Sąd przyzna, że zabity kręcił bez potrzeby wyścigowe kółka po całej Małopolsce Zachodniej, Sosnowcu, Czeladzi, Będzinie, Dąbrowie Górniczej, bo lubił tak sobie bez celu pojeździć, jak na filmie amerykańskim „W samo południe”?
Czy ten jego rower miał w ogóle hamulce i jakieś badania techniczne? Które nota bene stwierdzono bez zarzutów u nieszczęsnego kierowcy postawionego przez Policję pod pręgierzem za rzekome zjechanie na przeciwny pas drogi, ale nie może przecież za Boga być wiążące dla Prokuratury czy Sądu samo tylko stwierdzenie policjanta wezwanego na miejsce wypadku post factum , z aparatu telefonicznego kierowcy, który nie oddalił się z miejsca wypadku (bez żadnego świadka wypadku!), ale udzielił swojego telefonu komórkowego w celu wezwania do rannego karetki pogotowia i policji do wypadku.
Niestety 57-letni mieszkaniec Sosnowca, nie posiadając paszportu izraelskiego, jak Przemysław Kral, CEO Zondacrpto, nie zamierzał uciekać z kraju i nie zapadł się pod ziemię przed odpowiedzialnością karną, nie uciekł do Dubaju, jak Sebastian Majtczak po zabiciu na autostradzie pod Łodzią całej rodziny, trojga ludzi, zawiadomiony przez Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro, że nastąpi zamiana kwalifikacji prawnej zarzucanego mu czynu (a cała Polska przecież przekonana była, że nocna jazda kowboja pędzącego z adwokatem u boku 300 km/h nie kwalifikuje się na wyłączenie z aktualnego rozpatrywania sądowego sprawy współodpowiedzialności szemranego adwokata za zabicie trojga Bogu ducha winnych ludzi.
Bez dokładnego określenia przez niezależnego eksperta: kto komu zajechał drogę na przeciwnym pasie (czy skrzyżowaniu asfaltówki z leśną drogą?), ostatniej drogi w życiu lewicowego polityka, o ile centymetrów przejechał rower (czy samochód?) środek drogi nie zbadanej właściwie do końca przez Policję na tyle przynajmniej, żeby powiedzieć z ręką na sercu, Bogiem a prawdą stwierdzić chociaż oficjalnie, czy profil opon rowerzysty był zgodny z nakazanym prawem profilem, czy łyse były te opony uwidocznione z ramą i triadą Policjantów na fotografii w dzienniku, do którego niżej podpisany wysyłał nawiasem mówiąc swego czasu (za poety Włodka Paźniewskiego w roli Redaktora Naczelnego) raz i drugi niewinne bzdety uhonorowane finansowo jako korespondencje.
Uwaga - cel wpłaty: Prokuratura Sosnowiec/ wolność dla anonimowego Polaka.
Stefan Kosiewski • Ty Polnisches Kulturzentrum e.V. 8 h • Edytowano • 8 godzin temu • Edytowano • Widoczne dla każdego na i spoza LinkedIn Uwaga - cel wpłaty: Prokuratura Sosnowiec/ wolność dla anonimowego Polaka.
Polskie Stowarzyszenie Szkolne OSWIATA we Frankfurcie nad Menem e.V., działające od 1992 r. jako stowarzyszenie promujące następujące cele charytatywne: dobrostan młodzieży i osób starszych, edukację, szkolenia ogólne i zawodowe, pozytywnie odpowiadając na apel Sosnowieckiej Prokuratury podaje do wiadomości opinii publicznej informację o możliwości dokonywania darowizn na rzecz wpłaty 40 tys. zł poręczenia majątkowego w celu wypuszczenia na wolność 57-letniego Mężczyzny.
LinkedIn: Log In or Sign Up
OSWIATA Frankfurt nad Menem Konto-Nr. 128995321 BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse UST-ID 114104095 Z dopiskiem w rubryce - cel wpłaty: Prokuratura Sosnowiec/ wolność dla anonimowego Polaka.
LinkedIn: Log In or Sign Up
Czy prezydent Nawrocki i minister Żurek mieli świadomość szkodliwości społecznej lansowania piosenkarki Dody, która z nienawiści do człowieka, poinformowała, że zapłaci 25 tys. zł za przekazanie informacji o kierowcy, który śmiertelnie potrącił Łukasza Litewkę.
Tymczasem Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prok. Bartosz Kilian, w rozmowie z “Faktem” zaznaczył, że inicjatywa Dody nie jest zgodna z działaniami śledczych. Zaapelował o jej zaniechanie.[3]
— Bardzo proszę opinię publiczną o zaniechanie jakichkolwiek prób identyfikacji tego mężczyzny, nawiązywania z nim kontaktu, dokonywania samosądu lub osądzania na własną rękę — dodał.
Prokuratura apeluje do Dody po wypadku Łukasza Litewki
57‑letni kierowca został tymczasowo aresztowany. Mężczyzna może wyjść na wolność, jeśli wpłaci 40 tys. zł poręczenia majątkowego — przypomniał rozmówca “Faktu”. — Nie odpowiadajmy na ten apel (Dody — red.) — dodał. LinkedIn: Log In or Sign Up
Polskie Stowarzyszenie Szkolne OSWIATA we Frankfurcie nad Menem e.V., działające od 1992 r. jako stowarzyszenie promujące następujące cele charytatywne: dobrostan młodzieży i osób starszych, edukację, szkolenia ogólne i zawodowe, pozytywnie odpowiadając na apel Sosnowieckiej Prokuratury podaje do wiadomości opinii publicznej informację o możliwości dokonywania darowizn na rzecz wpłaty 40 tys. zł poręczenia majątkowego w celu wypuszczenia na wolność 57-letniego Mężczyzny.
OSWIATA Frankfurt nad Menem Konto-Nr. 128995321 BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse UST-ID 114104095 Z dopiskiem w rubryce - cel wpłaty: Prokuratura Sosnowiec/ wolność dla anonimowego Polaka.
Z Szacunkiem
Za Zarząd Stowarzyszenia Prezes/ Vorsitzender
Stefan Kosiewski, Mgr. der polnischen Philologie
LinkedIn: Log In or Sign Up
OSWIATA Postfach 800626 65906 Frankfurt am Main
VR9143 sowa-frankfurt@live.de
+ + +
Tryb AI
Doda z Prezydentem RP oraz Pierwszą Damą, Martą Nawrocką, w Pałacu Prezydenckim. zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami oraz walki z problemem złych warunków w prywatnych schroniskach.
z ministrem Waldemarem Żurkiem: przyjęta w gabinecie Ministra Sprawiedliwości.
[1] Prokurator z Sosnowca o nagrodzie za dane o sprawcy wypadku posła Litewki. “Jesteśmy o krok od nawoływania do publicznego linczu” Arkadiusz Biernat 25 kwietnia 2026, 17:08 dziennikzachodni.pl/…awolywania-do-publicznego-li…
[2] Ibidem
[3] Prokurator po śmierci Łukasza Litewki apeluje do Dody. Jasny przekaz. Sylwia Bagińska Dziennikarz i wydawca Fakt.pl Prokurator odpowiada Dodzie po tragedii Litewki. …
Stefan Kosiewski • Ty Polnisches Kulturzentrum e.V. 7 minut temu • Edytowano • Widoczne dla każdego na i spoza LinkedIn
Uwaga - cel wpłaty: Prokuratura Sosnowiec/ wolność dla anonimowego Polaka.
Polskie Stowarzyszenie Szkolne OŚWIATA we Frankfurcie nad Menem e.V., działające od 1992 r. jako stowarzyszenie promujące następujące cele charytatywne: dobrostan młodzieży i osób starszych, edukację, szkolenia ogólne i zawodowe, pozytywnie odpowiadając na apel Sosnowieckiej Prokuratury podaje do wiadomości opinii publicznej informację o możliwości dokonywania darowizn na rzecz wpłaty 40 tys. zł poręczenia majątkowego w celu wypuszczenia na wolność 57-letniego Mężczyzny.
LinkedIn: Log In or Sign Up
OSWIATA Frankfurt nad Menem Konto-Nr. 128995321 BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse UST-ID 114104095 Z dopiskiem w rubryce - cel wpłaty: Prokuratura Sosnowiec/ wolność dla anonimowego Polaka.
LinkedIn: Log In or Sign Up
Czy prezydent Nawrocki i minister Żurek mieli świadomość szkodliwości społecznej lansowania piosenkarki Dody, która z nienawiści do człowieka poinformowała, że zapłaci 25 tys. zł za przekazanie informacji o kierowcy, który śmiertelnie potrącił Łukasza Litewkę.
Tymczasem Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prok. Bartosz Kilian, w rozmowie z “Faktem” zaznaczył, że inicjatywa Dody nie jest zgodna z działaniami śledczych. Zaapelował o jej zaniechanie.
— Bardzo proszę opinię publiczną o zaniechanie jakichkolwiek prób identyfikacji tego mężczyzny, nawiązywania z nim kontaktu, dokonywania samosądu lub osądzania na własną rękę — dodał.
Prokuratura apeluje do Dody po wypadku Łukasza Litewki
57‑letni kierowca został tymczasowo aresztowany. Mężczyzna może wyjść na wolność, jeśli wpłaci 40 tys. zł poręczenia majątkowego — przypomniał rozmówca “Faktu”. — Nie odpowiadajmy na ten apel (Dody — red.) — dodał. LinkedIn: Log In or Sign Up
Polskie Stowarzyszenie Szkolne OSWIATA we Frankfurcie nad Menem e.V., działające od 1992 r. jako stowarzyszenie promujące następujące cele charytatywne: dobrostan młodzieży i osób starszych, edukację, szkolenia ogólne i zawodowe, pozytywnie odpowiadając na apel Sosnowieckiej Prokuratury podaje do wiadomości opinii publicznej informację
o możliwości dokonywania darowizn na rzecz wpłaty 40 tys. zł poręczenia majątkowego w celu wypuszczenia na wolność 57-letniego Mężczyzny.
OSWIATA Frankfurt nad Menem Konto-Nr. 128995321 BLZ 500 502 01 Frankfurter Sparkasse UST-ID 114104095 Z dopiskiem w rubryce - cel wpłaty: Prokuratura Sosnowiec/ wolność dla anonimowego Polaka.
Z Szacunkiem
Za Zarząd Stowarzyszenia Prezes/ Vorsitzender
Stefan Kosiewski, Mgr. der polnischen Philologie
LinkedIn: Log In or Sign Up
OSWIATA Postfach 800626 65906 Frankfurt am Main
VR9143 sowa-frankfurt@live.de
+ + +
Tryb AI
Doda z Prezydentem RP oraz Pierwszą Damą, Martą Nawrocką, w Pałacu Prezydenckim. zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami oraz walki z problemem złych warunków w prywatnych schroniskach.
z ministrem Waldemarem Żurkiem: przyjęta w gabinecie Ministra Sprawiedliwości.
Uwaga - cel wpłaty: Prokuratura Sosnowiec/ …
sowa’s Substack
CUI BONO
INAUGURACJA NWO^PPP Fascynacja Obłędem wprowadzenie przez augura Zniweczona Rzeczywistość Studia Slavica et Khazarica von Stefan Kosiewski
sowa
Apr. 25, 2026 Audio:
“...w chwili wypadku Litewka nie miał na głowie kasku” - ujawnił prok. Kilian. Zarzut dla sprawcy wypadku posła. Prokuratura …
Prokurator Kilian nie mówi o współodpowiedzialności młodego polityka za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Ba, beztroskiego, bez ślubu żyjącego, bez kasku rowerzysty, który gwałtownie wpadł pod jadący samochód (Czy były ślady hamowania roweru? Czy wdarł się na przejściu dla pieszych? Zupełnie, jak Cimoszewicz, drugi polityk lewicy, któremu sąd warunkowo i prawomocnie umorzył ostatnio postępowanie karne zamieniając formułę uniewinnienia żydokomunisty tvn24.pl/…u-wlodzimierza-cimoszewicza-decyzja-sad…).
Dzisiaj zaś obżydliwie Prokuratura wrabia wyznaczonego do skazania kierowcę, uniemożliwiając wytypowanemu do skazania starszemu człowiekowi dostęp do adwokata z urzędu (tak samo, jak Sebastianowi Kościelnikowi po wypadku urzędowego kierowcy z premier Szydło za plecami w Oświęcimiu) i tendencyjnie zdradza prokurator prasie szczegóły dochodzenia mogące niekorzystnie wpływać na sędziego, na postępowanie sądowe i na wyrok w nagrywanej na całego sprawie, pod którą bezprawnie modelowany i nieludzko tłamszony ze swymi Prawami Człowieka i Obywatela jest postawiony w sytuacji osamotnienia kierowca, któremu ani policja, ani prokuratura nie udzieliły niezbędnej pomocy psychotechnicznej w osobie życzliwego doradcy, nie mówiąc o dostępie rodziny, adwokata, księdza z odnowionej moralnie parafii w tej samej Dąbrowie Górniczej, po śmiertelnym wykorzystaniu seksualnym na plebanii młodego wierzącego w moc kapłanów znających się na znakach czasu.
Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o …
Prokurator Kilian bez potrzeby przekroczył uprawnienia służbowe i zdradził prasie, że “została pobrana od niego krew do szerokich badań toksykologicznych”, mając na myśli seniora, kierowcę uczestniczącego w kolizji drogowej stronniczo uznanej już za wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Prokurator nie powiedział wszakże, czy pobrana została krew też od nieżyjącego rowerzysty, do zbadania na zawartość snusów (do polityki wprowadzonych przez Karola Nawrockiego) czy narkotyków, albo alkoholu, bo na przykład u nieżywego generała Wojska Polskiego pod Smoleńskiem pobrano swego czasu i wykazano obecności śladowe po wczorajszym (przyjęciu na Zamku Królewskim i po wypitych fikołkach, do cateringu lotniczego tonami zakupywanych przez Kancelarię Lecha Kaczyńskiego od Palikota, któremu pierwszy milion dali zarobić w Czeladzi koledzy - Krala w Izraelu, Suszka Bóg wie gdzie, Zondacrypto w Katowicach, do której siedziby Prokurator z Katowic jeszcze nie wszedł bo i po co? Dla dobra sprawy? Na dobrą sprawę - prok. Kilian obciążył sylwetkę kierowcy tak zwanym przydatnym gadanym bez potrzeby: >>nie stwierdzono okoliczności, które by “świadczyły, że człowiek ten był pod wpływem substancji psychoaktywnych<<. “Człowiek”, od kiedy to człowiek w Prokuraturze zatrudniony wyraża się w mowie służbowej w tak pogardliwy sposób o Osobie podejrzanej? O, nomenklaturo służbowa!
“Kilianie, Kilianie - nie tędy kochanie! Mówiły Kilianowi 1981 r., przewodniczącemu Komisji Zakładowej “Solidarności” Huty Katowice, ulotki rozrzucone przez nieznanych sprawców opodal śmiertelnego wypadku Litewki. Historia lewicy lubi się powtarzać kołem. W tym właśnie ludzie prawicy dostrzegają Znaki, niczym augur odczytują z nich przyszłość ludu i senatu.
64 Seiten PDF: Client Challenge
Stefan Kosiewski POD MUREM Reportaż Roku Solidarności 1981:13
Stefan Kosiewski POD MUREM Reportaż roku …
Rozdział 4. BEZ POŚREDNIKÓW
Audio:Stefan Kosiewski POD MUREM Reportaż roku …
sowa@sowa
Stefan Kosiewski POD MUREM Reportaż roku solidarności 1981. Stefan Kosiewski POD MUREM Reportaż roku … Książka, która nie została wydania drukiem w tzw. Polsce po Magdalence '89. © Copyright by Stefan Kosiewski Polnisches Kulturzentrum e.V. Postfach 800626 65906 Frankfurt am Main
11:52 PM · Mar 28, 2025 · 16 Aufrufe
linkedin.com/…rzyjąem-wiadomość-o-share-745352643…
+ + +
INAUGURACJA NWO^PPP wprowadzenie przez augura …
58:11