Przewodniczący niemieckiego episkopatu broni ekstremistki Frauke Brosius-Gersdorf jako sędziego konstytucyjnego
Brosius-Gersdorf miała zostać wybrana 11 lipca na sędziego konstytucyjnego (12-letnia kadencja). Głosowanie w parlamencie zostało jednak przełożone po tym, jak stało się jasne, że Brosius-Gersdorf będzie miała trudności z uzyskaniem większości dwóch trzecich głosów niezbędnej do zatwierdzenia.
Kilka dni wcześniej głośno było o jej ekstremistycznych poglądach.
Jej zdaniem przestępstwo aborcji nie powinno być już uważane za przestępstwo i powinno być opłacane przez firmy ubezpieczeniowe. Stwierdziła nawet, że istnieją "dobre powody, dla których gwarancja godności ludzkiej powinna obowiązywać dopiero od urodzenia".
Brosius-Gersdor jest przedstawicielką skrajnie lewicowych poglądów. W 2021 r. argumentowała, że obowiązek "szczepień" przeciwko koronawirusowi może być zgodny z konstytucją. Opowiadała się również za delegalizacją niemieckiej partii opozycyjnej AfD, gdyby istniała wystarczająca ilość materiałów przeciwko niej.
Dwóch biskupów, Stefan Oster z Passau i Rudolf Voderholzer z Regensburga, potępiło nominację przed zaplanowanym głosowaniem w oświadczeniu z 9 lipca: "Każdy, kto uważa, że embrion lub płód w łonie matki nie ma 'żadnej godności' i ma jedynie mniejsze prawo do życia niż istota ludzka po urodzeniu, przeprowadza radykalny atak na podstawy naszej konstytucji".
Wracając do biskupa Bätzinga: Zapytany, czy przedstawiciele Kościoła podsycali dyskusje, Bätzing przeprosił: "W całej tej debacie wiele poszło nie tak".
Georg Bätzing skorzystał również z okazji, by bronić legalnej aborcji (sic). Opisał mordercze niemieckie prawo jako "sprytny kompromis", który nie powinien być zagrożony. "Dlaczego mielibyśmy porzucać wyraźny kompromis w kwestii aborcji i ryzykować podział społeczeństwa?".
Obraz: Georg Bätzing © wikicommons, CC BY-SA, Tłumaczenie AI