Radek33

Ks.Isakowicz-Zaleski-Wściekły lewaków atak na kolejnego księdza-ks.dr Węgrzyniaka

Wściekły lewaków atak na kolejnego księdza, tym razem na ks. dr Wojciecha Węgrzyniaka mojego młodszego współbrata z archidiecezji krakowskiej. I to tylko za to, że zabrał głos w sprawie atakowanego ks. Jacka Międlara.
Tekst, w którym Jakub Noch opisuje ks. Węgrzyniaka jako "kapłana nienawiści", "niczym nieróżniącego się od islamskiego radykała", to stek bzdur uderzających w człowieka, który jak mało kto niesie ewangelię miłości.
Czuję się zobowiązany, żeby to napisać z kilku powodów. Po pierwsze artykuł Jakuba Nocha opublikowany w portalu NaTemat.pl odnosi się do tekstu, który ks. Wojciech Węgrzyniak opublikował m. in. w naszym serwisie (TUTAJ). Po drugie - i to jest dla mnie powód znacznie ważniejszy - dlatego, że ks. Wojciech jest osobą, której komentarze do otaczającej nas rzeczywistości są tak bardzo pozbawione uprzedzeń politycznych i tak silnie przesiąknięte ewangelicznym poszukiwaniem prawdy i głoszeniem miłości boga do człowieka, że w środowisku dziennikarskim ze …Więcej

32,5 tys.
Radek33

Wszyscy znieważacze kapłanów i sędziowie ludzkich i kapłańskich serc powinni wziąść sobie za przykład ks.Węgrzyniaka.Jest niesamowity!Zaznacza już na samym początku,że nie po drodze mu z ks.Międlarem,mało tego ,cieszy się że ma zakaz wystąpień!I taki kapłan mimo to potrafi go bronić w tym w czym jest niesłusznie atakowany i oskarżany!I jeszcze za to dostaje pomyje!Kogo na coś takiego dzisiaj stać?To jest dopiero prawdziwy uczeń Chrystusa,wstawiać się za kimś kogo się nie popiera i zrywać za to cięgi.Ale to jest za trudne.Dużo łatwiejszy jest szybki osąd i wyrok i najważniejszy - "święty"spokój

Radek33

Jeśli czytelnik tekstu pana Nocha nie zna ks. Węgrzyniaka, nie zna jego tekstów czy działalności publicznej, to po przeczytaniu takiej laurki raczej już jej nie pozna. Bo i po co czytać katolickiego ajatollaha, który bardziej niż Ewangelię ceni sobie zwalczanie politycznych wrogów.
Problem w tym, że ksiądz Wojciech jak mało kto nie pasuje do tej definicji. Gdyby pan Jakub Noch zechciał zajrzeć na bloga ks. Węgrzyniaka, to zobaczyłby mnóstwo tekstów będących głębokimi komentarzami do słowa Bożego. Znalazłby też wiele komentarzy do bieżących wydarzeń, w których autor unika jak ognia politycznych deklaracji, natomiast szuka odpowiedzi na stawiane pytania w Ewangelii. Znalazłby liczne wpisy, w których ks. Wojciech naraża się sympatykom zarówno lewicy, jak i prawicy właśnie dlatego, że szuka prawdy, a nie potwierdzenia politycznych poglądów. Ale tego pan Noch nie zrobił. Gdyby przeczytał ze zrozumieniem tylko ten jeden cytowany wpis ks. Węgrzyniaka, musiałby uznać, że nie jest to opowiedzenie się po żadnej ze stron, tylko apel o stosowanie jednakowych kryteriów oceny wobec wszystkich. Apel o elementarną ludzką uczciwość. Uczciwość, której tak bardzo zabrakło w tekście opublikowanym na portalu "NaTemat". Ale tego pan Noch również nie zrobił. Dlaczego? Bo wtedy całą przyjętą przez niego tezę o nienawistnych ekstremistach w koloratkach szlag by trafił.

Jeszcze jeden komentarz od Radek33
Radek33

Wściekły lewaków atak na kolejnego księdza, tym razem na ks. dr Wojciecha Węgrzyniaka mojego młodszego współbrata z archidiecezji krakowskiej. I to tylko za to, że zabrał głos w sprawie atakowanego ks. Jacka Międlara.
Jakie błędy krytyków zauważył ks. Węgrzyniak? Wypisał je w punktach. To - po pierwsze - krytykowanie homilii z białostockiej katedry bez znajomości jej treści i ocenianie jej na podstawie pojedynczych zdań wyrwanych z kontekstu. Po drugie - apel o takie same standardy traktowania wszystkich legalnych organizacji politycznych. Po trzecie - krytyka osądów opartych na generalizacji: jeśli potępiamy księży sympatyzujących z ONR dlatego, że niektóre treści, które głosi ta organizacja, rażą sumienia wielu Polaków (w tym ks. Węgrzyniaka), to analogicznie powinniśmy potępić księży sympatyzujących z "Gazetą Wyborczą", która również promuje wiele treści rażących sumienia. Po czwarte - ksiądz Wojciech pyta o konsekwentne ocenianie wydarzeń: "Czy naprawdę uważacie, że wzywanie do obrony przeciw islamowi jest mniej chrześcijańskie niż wzywanie do prawa matek do zabijania niechcianych dzieci? [...] Czy naprawdę uważacie, że nie należy nigdy mówić źle o muzułmanach, bo są wśród nich dobrzy ludzie, natomiast zawsze należy mówić źle o narodowcach, bo tam są tylko ludzie źli?" - czytamy we wpisie ks. Węgrzyniaka.