To jest absolutne zdziczenie.
Kolejne fałszywe zgłoszenia, kolejne interwencje służb, kolejne uderzenia w ludzi związanych z prawą stroną. Tym razem chodzi również o prezydenta RP i jego rodzinę.
I to powinno zapalić wszystkie czerwone lampki.
Bo jeśli dziś w taki sposób można uderzyć w rodzinę prezydenta, to jutro podobny mechanizm może zostać użyty wobec każdej rodziny w Polsce. To nie są już „głupie żarty”. To jest zastraszanie, nękanie i systemowe niszczenie ludzi. Działaczy, dziennikarzy, opozycji, ale też całego społeczeństwa.
Najbardziej poraża jednak słabość państwa.
Państwa, które pod obecną władzą nie potrafi skutecznie zatrzymać tej serii. Nie potrafi dać obywatelom poczucia, że ktoś nad tym panuje. Nie potrafi jasno pokazać: sprawcy zostaną znalezieni, a takie działania skończą się twardymi konsekwencjami.
Do tej pory niektórzy mogli z tego „śmieszkować”. Ale każde kolejne zdarzenie pokazuje, że sprawa jest śmiertelnie poważna.
Państwo nie jest od konferencji prasowych i pustych deklaracji.
Państwo ma chronić ludzi.
A dziś coraz częściej wygląda, jakby państwo polskie pod obecną władzą zwyczajnie nie działało.
Jak samochód ukradli żonie Tuska spod domu w Sopocie to stanowisko stracił człowiek z SOP. A teraz? Na razie cicho. Kierwiński do dymisji
Apel do Krakowian!!!Tylko mieszkaniec Krakowa bezpartyjny i z dużą wiedzą oraz mający morale wysokie! Żadne PiS,PO!!!!
Powodzenia!!!!
Pozdrawiam z Warszawki
jak by zgłoszenie dotyczyło Owsiaka to zgłoszeniodawca juzby siedział szybciej niż straż by dojechała do domu zgłoszonego