Kolejna ofiara anty-białej polityki
„Religia pokoju” z pewnością lubi zabijać ....Henry Nowak (18 lat) to kolejna ofiara polityki antybiałej, która jest systematycznie stosowana w Europie. Henry Nowak nie był pierwszą ofiarą i nie będzie ostatnią. Rasizm antybiały w Europie musi się skończyć. Życie białych też ma znaczenie! (WIDEO)
Opublikowano nagranie z kamery noszonej przez funkcjonariusza, przedstawiające bezsensowne zatrzymanie Henry'ego Nowaka: zamiast aresztować napastnika-imigranta, Vickruma Digwę, policjanci zatrzymali jego ofiarę, która była poważnie ranna. Uwierzyli w kłamstwo imigranta, że Nowak go obraził i zaatakował na tle rasowym. Na nagraniu Nowak wielokrotnie błaga: „Nie mogę oddychać”. Jednak funkcjonariusze nie zareagowali. Nowak wykrwawił się na śmierć. Ani politykom, ani mediom nie wydaje się w najmniejszym stopniu zależeć na życiu białego studenta. To jest prawdziwy rasizm w Europie.
W Europie lokalna ludność jest codziennie bombardowana propagandą, która piętnuje jako rasizm wszelkie podejrzenia dotyczące masowej imigracji z islamskiego Trzeciego Świata. Każdy, kto sprzeciwia się temu, by nasze dzieci były zabijane nożem, a nasze kobiety gwałcone przez sprawców z przeszłością azylową, jest piętnowany jako islamofob i prawicowy ekstremista. Jednak prawdziwy rasizm w Europie jest skierowany przeciwko białym ludziom, podsycany przez nasze rządy i media.
Rządząca partia lewicowej jedności nienawidzi własnej kultury i własnego społeczeństwa. Ta nienawiść osiągnęła swój szczyt w najbardziej odrażający sposób w Anglii, gdzie 18-letni biały student, Henry Nowak, został śmiertelnie pchnięty nożem przez czarnego napastnika.
Nagrania z kamery ciała, które krążyły na platformie X i w mediach alternatywnych, ujawniają skalę pogardy dla życia białych. Nowak powtórzył dziewięć razy: „Nie mogę oddychać” i cztery razy: „Zostałem dźgnięty nożem”. Morderca wskazał na swoją nienaruszoną brew i stwierdził, że został uderzony. A mówienie takich rzeczy, rasistowskich obelg, jest straszne! Policja uwierzyła czarnemu mordercy, skuła kajdankami umierającego Nowaka, ciągnęła go po ziemi w kajdankach i pozwoliła mu wykrwawić się.
Ostatnią rzeczą, jaką Henry usłyszał, zanim udławił się własną krwią, było odczytanie mu przez policję jego praw w obecności mordercy. Ostrzegamy, abyście nie oglądali tego nagrania; trudno na to patrzeć.
Policjanci, których uważamy za współwinnych zabójstwa Nowaka, nie zostali oskarżeni. Premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer, nie uklęknął publicznie ku pamięci Henry'ego Nowaka. Politycy z reżimu jednopartyjnego i sprzyjające im media w całej Europie charakteryzują się ogłuszającą ciszą. Ani jednego protestu, ani uroczystości upamiętniających, ani demonstracji na skalę krajową. Nic. W końcu chodziło tylko o kolejnego białego mężczyznę, który został dźgnięty nożem. Przypominanie o tym mogłoby w rzeczywistości przynieść korzyść niewłaściwym osobom.
Porównajmy to z przypadkiem George'a Floyda, czarnego mężczyzny. W chwili śmierci Floyd był pod wpływem narkotyków, w tym fentanylu, norfentanylu i metamfetaminy. Był brutalnym, zawodowym przestępcą, który zarabiał na życie, napadając na kobiety i dzieci. Zginął podczas legalnego aresztowania za popełnione przestępstwa. Lewicowi politycy i media wyrazili głęboki smutek. Miasta na całym świecie zostały zdewastowane przez zamieszki. Politycy klękali, aby publicznie uczcić sprawcę. Tylko w krajach niemieckojęzycznych opublikowano tysiące artykułów na temat Floyda i domniemanego rasizmu. Ruch Black Lives Matter zebrał miliony, które następnie zostały wydane na luksusowe nieruchomości. Policjant biorący udział w zdarzeniu został skazany na długą karę więzienia.
W przypadku Nowaka nie doszło jednak do zamieszek, ani do szaleństwa medialnego, ani do konsekwencji dla policjantów, którzy wlekli Nowaka, związanego i umierającego, po ziemi, zamiast natychmiast wezwać pomoc. Nie ma w Europie bardziej znaczącego rasizmu. Z wyjątkiem rasizmu wobec białych, który jest aktywnie promowany przez rządy i ich media. Ten antybiały rasizm karmi się pogardą i nienawiścią wobec własnego narodu, własnej grupy etnicznej, własnej kultury. I jest zabójczy.
Henry Nowak nie był pierwszą ofiarą i nie będzie ostatnią. Podczas gdy Nowak dziewięć razy wołał o pomoc i cztery razy powtarzał, że został dźgnięty nożem, policja działała zgodnie z dyktatem panującej poprawności politycznej. Uwierzyli mordercy, ponieważ był czarny. A ofiarę aresztowali, ponieważ była biała. Antybiały rasizm w Europie musi się skończyć. Życie białych ma znaczenie! Otra víctima de la política antiblanca
„Religia pokoju” z pewnością lubi zabijać i okaleczać
JB Shurk
1 marca naturalizowany obywatel USA z Senegalu, ubrany w bluzę z kapturem z napisem „Własność Allaha”, otworzył ogień do klientów bawiących się w ogródku piwnym w Austin w Teksasie. Zabił trzech Amerykanów i ranił kilkunastu, zanim został uśpiony. Podczas przeszukania domu strzelca, funkcjonariusze federalni znaleźli irańską flagę i zdjęcia irańskich przywódców. W samochodzie zabójcy znajdował się Koran. 7 marca dwóch muzułmanów (osiemnastoletni Turek i dziewiętnastoletni Afgańczyk) wyruszyło z hrabstwa Bucks w Pensylwanii do dzielnicy Yorkville na Manhattanie i próbowało zdetonować dwie bomby w tłumie Amerykanów protestujących przeciwko islamizacji Nowego Jorku. Chociaż nikt nie został ranny, niedoszli mordercy złożyli przysięgę wierności ISIS i próbowali przeprowadzić atak jeszcze bardziej śmiercionośny niż zamach bombowy podczas maratonu w Bostonie w 2013 roku (również będący aktem islamskiego terroryzmu). Terroryści rozważali centra handlowe i inne cele, które pozwoliłyby im zmaksymalizować liczbę Amerykanów, których mogliby zabić. Islamscy terroryści używali podobnych bomb do zabijania w Indiach, Francji, Belgii i Wielkiej Brytanii. Muzułmański burmistrz Nowego Jorku – naturalizowany obywatel USA – poświęcił więcej czasu na krytykę amerykańskich protestujących niż terrorystów, którzy próbowali ich zabić(...)
Powszechnie uważa się, że jeśli chcesz wiedzieć, z jakimi problemami będą się borykać Stany Zjednoczone za piętnaście lat, wystarczy spojrzeć za ocean, żeby zobaczyć, co dzieje się w Wielkiej Brytanii. Zawsze uważałem to stwierdzenie za nieco przygnębiające, ponieważ okazało się zadziwiająco trafne. Mówię „przygnębiające”, bo całe życie obserwowałem, jak Brytyjczycy popełniają cywilizacyjne seppuku. Podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku, ceremonia otwarcia obejmowała grupę pielęgniarek tańczących, wykonujących dziwaczny układ mający na celu gloryfikację uspołecznionej medycyny. Nie zdawałem sobie wtedy sprawy, że amerykańskie pielęgniarki będą naśladować ich występ niecałą dekadę później, podczas wielkiej paniki związanej z COVID-19.
Niegdyś „imperium, nad którym słońce nigdy nie zachodzi”, Imperium Brytyjskie było tak rozległe, że obejmowało ponad jedną czwartą całej planety. Posiadało placówki handlowe, posiadłości, terytoria, mandaty, protektoraty, kolonie i dominia wszędzie. Wraz z upadkiem imperium w ostatnim stuleciu wydarzyło się coś niezwykłego: ludy obce ze wszystkich tych byłych kolonii i terytoriów napłynęły na Wyspy Brytyjskie. Zjednoczone Królestwo kiedyś kontrolowało znaczną część świata. Teraz znaczna część świata żyje w jego granicach i kontroluje Zjednoczone Królestwo.
Jak ta geograficzna inwersja sprawdziła się w przypadku rdzennych Brytyjczyków? Policzmy niezliczone sposoby, w jakie zmieniło się życie: (1) Z szacunku dla zagranicznych „nowicjuszy” brytyjski rząd zdecydował, że flagi angielska, szkocka i Union Jack powinny być uważane za „ narzędzia nienawiści ”. (2) Brytyjskie muzea „walczą z kolonializmem”, zakrywając historyczne portrety dawno zmarłych Brytyjczyków oskarżonych o „rasistowskie” lub „imperialistyczne” sympatie. (3) Bank Anglii podobnie „walczy z imperializmem”, zastępując podobiznę Winstona Churchilla na brytyjskiej walucie rodzimą fauną i florą. (4) Brytyjski rząd domaga się, aby szkoły, rady i miejsca pracy monitorowały i zgłaszały „wrogość wobec muzułmanów”. (5) Zgodnie z nowymi dyrektywami rządu rady regionalne ostrzegają szkoły , że rysunki dzieci „mogą być bluźniercze w świetle prawa islamskiego”.
(6) Autobusy londyńskie i stacje metra są wyposażane w „ zestawy do opatrywania głębokich ran kłutych ” i „zestawy do upuszczania krwi” bez podania przyczyn - London Buses Must Now Be Equipped With Stab-Kits
Rząd brytyjski pozbawia Wielką Brytanię flag, dzieł sztuki i historii. Egzekwując prawo islamskie wobec rdzennych Brytyjczyków w każdym wieku, rząd chroni swoich islamskich najeźdźców przed zniewagami. Przynajmniej władze Wielkiej Brytanii wyposażyły autobusy miejskie w „aparaty do krwawienia”. To niezwykle współczujące ze strony rządu, że tak ciężko pracuje, aby ratować życie brytyjskich synów i córek, którzy zostali zadźgani przez islamskich terrorystów objętych ochroną Parlamentu.
Ile z szaleństwa, które obecnie niszczy dawną Wielką Brytanię, wydaje się odległe o piętnaście lat, a ile wydaje się aż nazbyt znajome? Tak jak Wielka Brytania płaci cenę za zaproszenie świata do życia w swoich murach, tak samo Ameryka płaci swoją cenę. Cztery islamskie ataki terrorystyczne w ciągu dwóch tygodni sugerują, że wojna cywilizacyjna już szaleje. Kiedy „islamofobia” jest określana jako „większe zagrożenie” niż islamski terroryzm, mamy całkiem dobre pojęcie, kto wygrywa. The ‘Religion of Peace’ Sure Likes to Kill and …
Lewactwo wspiera islam aby zniszczyć wyznawców Chrystusa
Aby zniszczyć Zachód, lewacy atakują Chrystusa.
JB Shurk
Kanadyjska pisarka Dimpee Brar napisała w zeszłym miesiącu piękny i wnikliwy esej na ten temat. W eseju tym Brar zwraca uwagę na ponad osiemdziesiąt kościołów podpalonych w całym jej kraju. Zręcznie opisuje, jak kłamstwa sponsorowane przez rząd doprowadziły do ataków na chrześcijańskie domy modlitwy i przekonująco argumentuje, że rządy marksistowsko-globalistyczne postrzegają Chrystusa, chrześcijan i chrześcijaństwo jako głównych wrogów.
Brar zauważa, że korporacyjne media rutynowo bagatelizują te powtarzające się akty profanacji, zaniżając liczbę podpaleń kościołów i relacjonując przestępstwa celowo niejasnym językiem, który zaciemnia oczywiste motywy sprawców. Kanadyjscy dziennikarze relacjonują ataki na kościoły, jakby były to „przypadkowe wypadki” mające miejsce w firmach komercyjnych. Argumentuje, że każdy z tych pożarów kościołów należy postrzegać jako „epizody w szerszej kampanii” „wojny toczonej przeciwko Zachodowi”.
Brar wskazuje, że całe to zniszczenie opiera się na rządowym kłamstwie, że na terenie szkół chrześcijańskich odkryto masowe groby dzieci rdzennych mieszkańców. Kłamstwo zostało ujawnione, ale kanadyjscy politycy nadal bronią działań podpalaczy, twierdząc, że są „zrozumiałe”. „Dla lewicy… prawda jest drugorzędna w stosunku do pozwolenia, jakie daje”. Nienawiść do cywilizacji zachodniej jest maskowana jako „sprawiedliwość”. Ataki na kościoły chrześcijańskie pośrednio instruują najmłodsze pokolenia, że „nic nie jest święte”. Premierzy Kanady przedkładają żale nad nieprzemijającą Bożą Prawdę.
Obywatele Kanady nie spontanicznie palą kościołów do gołej ziemi. Kanadyjskie szkoły, instytucje kulturalne i przedsiębiorstwa jako pierwsze nauczyły obywateli pogardy dla swojej cywilizacji. Ucząc całe pokolenia, że „wszystkie sposoby życia są równe; że wszelkie roszczenia do wyższości są zamaskowaną wolą władzy; i że rozróżnienia między szlachetnym a podłym, sprawiedliwym a niesprawiedliwym, dobrym a złym, a przede wszystkim prawdziwym a fałszywym, są narzędziami 'ucisku'”, radykałowie antyzachodni zastąpili Jezusa Chrystusa relatywizmem. Marksistowsko-globalistyczna ortodoksja, która nas obecnie uciska, nie może znieść deklaracji cywilizacji zachodniej, „że nasz sposób życia jest lepszy nie ze względu na rasę czy podbój, ale dlatego, że jest prawdziwy ; a zatem jest dobry, sprawiedliwy i szlachetny”.
Wykazując się prawdziwym intelektem, Brar dostrzega, że dziedzictwo cywilizacyjne, którym szczycimy się jako ludzie Zachodu, obejmuje „bliźniacze korzenie Jerozolimy i Aten: objawienie biblijne i rozum”. Choć oba te „korzenie” są odrębnymi źródłami mądrości, prowadzą nas do Prawdy, uznając, że istnieje „najlepszy sposób” życia i „standard”, który istnieje „zarówno poza nami, jak i ponad nami”. Dary cywilizacji zachodniej stanowią zatem trwałą przeszkodę dla lewicowej potrzeby „rządów tyrańskich”.
„Dlatego nasze kościoły muszą płonąć” – podsumowuje Brar. „Wieże są najbardziej widocznym symbolem biblijnej połowy naszego dziedzictwa… kierując nasze oczy, a wraz z nimi nasze dusze, ku rzeczom najwyższym”. Jezus Chrystus demaskuje lewicowych relatywistów moralnych jako fałszywych proroków, ponieważ „gdy istnieje Bóg i Prawda, wtedy nie wszystko jest dozwolone”.
W tym miejscu argumentacja Brar ujawnia głęboką osobistą mądrość. Rozgląda się po płonących kościołach w Kanadzie i dostrzega, że „nasi wrogowie składają nam wielkie komplementy”. „Nienawiść” i „uraza” lewicy ujawniają, jak bardzo się nas boją. Gdyby my, zaangażowani w obronę cywilizacji zachodniej, rzeczywiście ponieśliśmy klęskę, marksiści-globaliści traktowaliby nas z „litością” i „obojętnością”. Zamiast tego ich „wściekłość jest proporcjonalna do postrzeganego przez nich zagrożenia”. Lewicowcy rozumieją, że chrześcijaństwo „pozostaje największą przeszkodą dla tyranii, którą pragną wprowadzić”.
Uznając, że lewacy nieumyślnie ujawnili to, czego najbardziej się boją, Brar wzywa chrześcijan, by przestali się ukrywać i przepraszać. Zamiast tego, apeluje, musimy „odzyskać powagę równą powadze naszych przeciwników. Jeśli uznają ten styl życia za wystarczająco niebezpieczny, by go spalić, to czas, abyśmy ponownie uznali go za godny życia i pełnej obrony”.
Czy jej słowa nie rozpalają w tobie iskry? Czy jej wezwanie nie dodaje ci odwagi do obrony wiary chrześcijańskiej? Czy nie ukazała lewactwa jako nic więcej niż sztuczkę magika lub pustynną iluzję? Czy nie dowiodła, że Prawda Chrystusa jest Drogą? Jak możemy pozwolić sobie na poczucie porażki, jeśli pozostajemy wiernymi naśladowcami Chrystusa? Jak moglibyśmy stać przy Nim i martwić się, że Mark Carney, Barack Obama, Keir Starmer, Emmanuel Macron czy Ursula von der Leyen mogliby pokonać zachodnią cywilizację moralnym relatywizmem marksizmu i globalizmu? Władza nie spoczywa w rękach bezbożnych przywódców politycznych.
Wieczna Prawda zaczyna się i kończy na Bogu. Jezus Chrystus pokonał śmierć. Dlaczego mielibyśmy bać się spuścizny polityków, bankierów, aktorów czy muzyków, którzy domagają się czci za życia? Wojna toczona z Zachodem jest realna. Każdy kościół, który lewacy palą doszczętnie, przypomina o stawkach. Ale dom Boży to o wiele więcej niż cegły i kamienie. Podpalacze mogą zburzyć mury i wieże. Tylko my możemy zniszczyć naszą wiarę.
To zasadnicza różnica. Lewicowe rządy chcą nas upokorzyć, zdemoralizować i osłabić. Moralni relatywiści chcą, żebyśmy czuli się słabi i pokonani. Marksistowscy globaliści chcą, abyśmy zaakceptowali, że zachodnia cywilizacja jest stracona. Nasi wrogowie wiedzą – i o czym zbyt często zapominamy – że tylko my decydujemy, czy się poddać. Tylko my decydujemy, czy poddać się tyranii, czy kontynuować z nią walkę. My decydujemy, czy lewacy naprawdę mają siłę. Po jednej stronie stoją ci, którzy pragną dzielić, pomniejszać i niszczyć. Po drugiej stronie stoi nasz Pan, Zbawiciel i Skarb, Jezus Chrystus. W Wielkanoc wspominamy Jego ofiarę. Pamiętajmy również, że On jest Drogą, Prawdą i Życiem. Dopóki będziemy pielęgnować naszą wiarę, cywilizacja zachodnia przetrwa. To lewactwo – fałszywe, pełne urazy i zła – umrze, zwiędnie i zaniknie. Leftism Fears Jesus Christ / ewrockwell.com