Ks.Ottavio Michelini-Orędzie Pana Jezusa do kapłanów
Tytuł oryginału: „CONFIDENZE di GESUa un SACERDOTE”
Wydaje się na podstawie: dekretu Papieża Pawła VI z dnia 29 grudnia 1966 r.
Część 1
Część 2
Część 3
Część 4
Część 5
Część 6
Wprowadzenie
Słowo wstępne
Dwa wielkie orędzia w naszej epoce
Spis treści
CZĘŚĆ I - Ty wiesz, że cię kocham
1.1 Kapłani winni być pełni życia Bożego
1.2 Kapłani świadomi swego powołania
1.3 Kapłani idą za światem
1.4 Utrata ducha nadprzyrodzonego
1.5 Odkupienie uzupełnia się!
1.6 Duchowe niesprawiedliwości
1.7 Doskonała komunia - tajemnica Wcielenia
1.8 Tajemnica Wcielenia i Eucharystia sprawa jedyna
1.9 Królowanie Maryi nad wszystkimi potęgami nieba i ziemi
1.10 Tajemnica krzyża - ofiarowanie się Maryi razem z Barankiem
1.11 Maryja - jako wzór doskonałego zjednoczenia z Jezusem
1.12 Godność kapłańska
1.13 Przerażające odwrócenie się kapłanów od Jezusa
1.14 Główna konieczność - zjednoczenie z Chrystusem
1.15 Pierwsi rodzice - odmowa służenia Bogu
1.16 Olbrzymi konflikt - między światłem i ciemnością …Więcej
BRAK SOLIDARNOŚCI WŚRÓD DUCHOWIEŃSTWA
26.10.1975 r.
Jezus: Synu, zwracając się do biskupów, mówiłem ci o braku zgody wśród duszpasterzy, biskupów i kapłanów. Brak solidarności łatwo jest rozpoznać, ale należy przede wszystkim szukać ich źródeł. Jeśli z pokorą zwrócą się do Mnie, oświecę ich i natchnę odwagą.
Powiedziałem, że teraz jest czas rewizji i że trzeba się z nią śpieszyć. Należy przystąpić do niej stanowczo, ale z miłością i roztropnością. Nie trzeba lękać się czarta. Stał się on zuchwały, z powodu letargu ogarniającego kościół. Brak zgody spowodował w nim brak jedności i rozpycha się on tak, że stał się zwyczajem życia i nie zauważa się niebezpieczeństwa. Następstwa braku zgody, jedności w Moim Ciele Mistycznym są naprawdę olbrzymie. Nie są one jedynym złem.
Nie pora mówić teraz o tych ludziach, którzy uważają się za ateistów, lecz raczej o tych, których ogół określa jako dobrych chrześcijan. W niedzielę idą do kościoła, choć czekają z wejściem do niego na koniec komentarza Mego Słowa. "Dobrzy chrześcijanie" przystępują do Sakramentów z małą wiarą, większość zwyczajowo lub tradycyjnie. Mają słabe przekonania. Nie mają żadnych skrupułów w oglądaniu wieczorem filmów pornograficznych, które są prawdziwą szkołą demoralizacji. Materializm jest jak trucizna, wylewa się jak rzeka. Niemoralność niszczy młodzież i rozszerza się bez żadnych zahamowań.
Wszystkie drzwi zostały otwarte złu, zdarza się, że dobry chrześcijanin, który rano spowiada się, wie, że w ciągu dnia ciężko zgrzeszy.
KAPŁANI WINNI CZUWAĆ - JAK OFICEROWIE NA FRONCIE
25.08.1975 r.
Jezus: Synu - czy czytałeś słowa dzisiejszej Ewangelii zwrócone do Piotra? "Jesteś Opoką i na tej skale zbuduję Kościół Mój, a bramy piekielne nie zwyciężą Go".
Te ostatnie słowa: - "bramy piekielne nie zwyciężą Go", wskazują wyraźnie na straszną, olbrzymią walkę, ciągłe starcie i nieuniknione spotkania mocy dobra z ciemnymi, tajemnymi potęgami zła.
Lecz jeśli już kto nie wierzy we Mnie, Przedwieczne Słowo Boże, z jakim zuchwalstwem odważy się głosić Moje Imię?
Jeżeli ci, którym polecono urabiać i formować Moich przyszłych kapłanów jutra, nie wierzą sami lub wątpią bardzo, co można twierdzić o tym jutrze? Czy złe drzewo może wydawać owoce dobre?
Jakąż odrazę czuje Moje miłosierne Serce na widok duchowych ruin dokonywanych w seminariach, klasztorach i rodzinach zakonnych.
Jakże więc uniknąć sprawiedliwego gniewu Mego Ojca? Tak, Mój synu, lawina już obsuwa się, a jakże straszne będzie, jeżeli nie powstrzyma się jej - zniszczy wszystko!
Jeśli w armii na froncie oficerowie, zamiast czuwać i czynić wszystko możliwe by wykryć ruch wroga, śpią i szukają rozrywki, wtedy porażka jest nieunikniona.
W Moim Kościele walka istnieje na wszystkich frontach, a straż nie wszędzie jest czujna. Ci, którzy powinni byli czuwać, spali zbyt długo i śpią za długo. Nie korzysta się z wielkich praw nadanych Moim kapłanom i na nieszczęście wielu znajduje się w takim odrętwieniu, że należy wątpić mocno w ich przebudzenie.
Jeszcze jeden komentarz od Radek33
PRZERAŻAJĄCE ODWRÓCENIE SIĘ KAPŁANÓW OD JEZUSA
Jezus: Jakże księża oddalili się od głównego ośrodka łaski, jakim jest Moje miłosierne Serce! Ileż Ja cierpiałem z powodu Judasza, który opierał się Mojej miłości. Cierpiałem zwłaszcza z powodu zguby jego duszy, bardziej niż dla zdrady dokonującej się na Moich oczach.
Cierpienia sprawiają Mi liczni kapłani, zdradzający Boski mandat. Poniżając siebie i tyle innych dusz! Mój synu, kapłan nie zbawia się sam, ale też nie potępia się sam. Kto pracuje nad zbawieniem kapłana, zdobywa zarazem wiele innych dusz.
Co za przerażająca i straszna przemiana wspaniałej rzeczywistości Bożej,
- będąc drugim Chrystusem kapłan staje się drapieżnym wilkiem, rozpraszającym trzodę;
- z anioła światłości czyni siebie posłańcem ciemności,
- jako sługa i ambasador Boga, zdradza ostateczny cel: stworzenie, odkupienie i własne powołanie.
"NIE NAZYWAM WAS JUŻ SŁUGAMI, ALE MYMI PRZYJACIÓŁMI".
Z przyjaciela Boga może stać się współpracownikiem diabła, wyrywając dusze Memu miłosiernemu Sercu. Jest to największe zło, jakie może popełniać Mój kapłan!