Radek33

BRAK SOLIDARNOŚCI WŚRÓD DUCHOWIEŃSTWA
26.10.1975 r.
Jezus: Synu, zwracając się do biskupów, mówiłem ci o braku zgody wśród duszpasterzy, biskupów i kapłanów. Brak solidarności łatwo jest rozpoznać, ale należy przede wszystkim szukać ich źródeł. Jeśli z pokorą zwrócą się do Mnie, oświecę ich i natchnę odwagą.
Powiedziałem, że teraz jest czas rewizji i że trzeba się z nią śpieszyć. Należy przystąpić do niej stanowczo, ale z miłością i roztropnością. Nie trzeba lękać się czarta. Stał się on zuchwały, z powodu letargu ogarniającego kościół. Brak zgody spowodował w nim brak jedności i rozpycha się on tak, że stał się zwyczajem życia i nie zauważa się niebezpieczeństwa. Następstwa braku zgody, jedności w Moim Ciele Mistycznym są naprawdę olbrzymie. Nie są one jedynym złem.
Nie pora mówić teraz o tych ludziach, którzy uważają się za ateistów, lecz raczej o tych, których ogół określa jako dobrych chrześcijan. W niedzielę idą do kościoła, choć czekają z wejściem do niego na koniec komentarza Mego Słowa. "Dobrzy chrześcijanie" przystępują do Sakramentów z małą wiarą, większość zwyczajowo lub tradycyjnie. Mają słabe przekonania. Nie mają żadnych skrupułów w oglądaniu wieczorem filmów pornograficznych, które są prawdziwą szkołą demoralizacji. Materializm jest jak trucizna, wylewa się jak rzeka. Niemoralność niszczy młodzież i rozszerza się bez żadnych zahamowań.
Wszystkie drzwi zostały otwarte złu, zdarza się, że dobry chrześcijanin, który rano spowiada się, wie, że w ciągu dnia ciężko zgrzeszy.

Radek33

KAPŁANI WINNI CZUWAĆ - JAK OFICEROWIE NA FRONCIE
25.08.1975 r.
Jezus: Synu - czy czytałeś słowa dzisiejszej Ewangelii zwrócone do Piotra? "Jesteś Opoką i na tej skale zbuduję Kościół Mój, a bramy piekielne nie zwyciężą Go".
Te ostatnie słowa: - "bramy piekielne nie zwyciężą Go", wskazują wyraźnie na straszną, olbrzymią walkę, ciągłe starcie i nieuniknione spotkania mocy dobra z ciemnymi, tajemnymi potęgami zła.
Lecz jeśli już kto nie wierzy we Mnie, Przedwieczne Słowo Boże, z jakim zuchwalstwem odważy się głosić Moje Imię?
Jeżeli ci, którym polecono urabiać i formować Moich przyszłych kapłanów jutra, nie wierzą sami lub wątpią bardzo, co można twierdzić o tym jutrze? Czy złe drzewo może wydawać owoce dobre?
Jakąż odrazę czuje Moje miłosierne Serce na widok duchowych ruin dokonywanych w seminariach, klasztorach i rodzinach zakonnych.
Jakże więc uniknąć sprawiedliwego gniewu Mego Ojca? Tak, Mój synu, lawina już obsuwa się, a jakże straszne będzie, jeżeli nie powstrzyma się jej - zniszczy wszystko!
Jeśli w armii na froncie oficerowie, zamiast czuwać i czynić wszystko możliwe by wykryć ruch wroga, śpią i szukają rozrywki, wtedy porażka jest nieunikniona.
W Moim Kościele walka istnieje na wszystkich frontach, a straż nie wszędzie jest czujna. Ci, którzy powinni byli czuwać, spali zbyt długo i śpią za długo. Nie korzysta się z wielkich praw nadanych Moim kapłanom i na nieszczęście wielu znajduje się w takim odrętwieniu, że należy wątpić mocno w ich przebudzenie.

Jeszcze jeden komentarz od Radek33
Radek33

PRZERAŻAJĄCE ODWRÓCENIE SIĘ KAPŁANÓW OD JEZUSA
Jezus: Jakże księża oddalili się od głównego ośrodka łaski, jakim jest Moje miłosierne Serce! Ileż Ja cierpiałem z powodu Judasza, który opierał się Mojej miłości. Cierpiałem zwłaszcza z powodu zguby jego duszy, bardziej niż dla zdrady dokonującej się na Moich oczach.
Cierpienia sprawiają Mi liczni kapłani, zdradzający Boski mandat. Poniżając siebie i tyle innych dusz! Mój synu, kapłan nie zbawia się sam, ale też nie potępia się sam. Kto pracuje nad zbawieniem kapłana, zdobywa zarazem wiele innych dusz.
Co za przerażająca i straszna przemiana wspaniałej rzeczywistości Bożej,
- będąc drugim Chrystusem kapłan staje się drapieżnym wilkiem, rozpraszającym trzodę;
- z anioła światłości czyni siebie posłańcem ciemności,
- jako sługa i ambasador Boga, zdradza ostateczny cel: stworzenie, odkupienie i własne powołanie.
"NIE NAZYWAM WAS JUŻ SŁUGAMI, ALE MYMI PRZYJACIÓŁMI".
Z przyjaciela Boga może stać się współpracownikiem diabła, wyrywając dusze Memu miłosiernemu Sercu. Jest to największe zło, jakie może popełniać Mój kapłan!