W PAŃSTWIE Z TEKTURY
W państwie z tektury żyją ludzie z tektury, którymi zarządzają elity z tektury. W państwie z tektury są dwa rodzaje tekturowych ludzi: postępowi i patrioci. Postępowi wspierają wszystko co się aktualnie wspiera i bojkotują wszystko co się aktualnie bojkotuje. Z kolei patrioci są świadomi i wykastrowani. W koło klepią jak to źle się dzieje, że Polska ginie, że Ukraińcy, że Covid, że NWO, że inflacja i że ogólna katastrofa. Klepią o tym codziennie. Taki obrali sobie sposób na życie - nałogowe trollowanie w social mediach i klepanie. I ozdabiają swoje profilowe polskimi barwami narodowymi. Tekturowy patriotyzm tekturowych ludzi w tekturowym państwie. Klepanie i jęczenie - bez ryzyka i bez odpowiedzialności - przecież to takie fajne i wygodne. I puste. Na Facebooku potworzyły się stronnictwa. Zawodowy trolling level hard. Troll z większą siłą przebicia i większą wirtualną charyzmą gromadzi wokół siebie trolli z mniejszą charyzmą i ich karmi. To wielka ćpalnia, melina gdzie diler, który sam wciąga do nosa, rozdaje porcje swoim klientom. Każdego dnia. Orgia masochistów z wielkimi hasłami, z których gówno wynika. Ale ile emocji za to! Ach, och, super! W commentach wylewa się albo wazelina, albo hejt, jeśli do plemienia postępowych wlezie nieopatrznie patriota, lub na odwrót. W państwie z tektury elity z tektury mogą zrobić wszystko z ludźmi z tektury. Tektura potrafi wypełznąć na ulice w liczbie 100 tysięcy z powodu aborcji eugenicznej, albo lex TVN, ale gdy kraj zdycha pod pregierzem inflacji, kryzysu i rządów morderców, tektura grzecznie siedzi na pizdach. I się oburza! W Internecie. Tektura dostała od Marka Zuckerberga Facebooka. Bardzo użyteczne narzędzie przy pomocy którego jest kontrolowana. Daj dzieciom zabawkę, kup im lizaka a masz gwarancję, że nie rozjebią piaskownicy. Czyż nie o to chodzi by kontrolować gawiedź przy pomocy technologicznej iluzji wolności? Tektura jednak drze się, że jest wolna i świadoma! I wypisuje te hasła na swoich klatkach w więzieniu Marka Zuckerberga. Czyż to nie piękne? Kiedyś był PRL. Także państwo z tektury, ale zamieszkiwali je ludzie z krwi i kości. Ginęli na ulicach od kul ZOMO - za wolność. Skąd oni mogli wiedzieć, że wychowają pokolenie bezjajowych idiotów z tektury, którym "liberalna demokracja" i miraż dobrobytu za długi w obcych bankach obetną jaja, honor i tożsamość? Jutro wstanie kolejny dzień w państwie z tektury. A wraz z nim kolejne tekturowe wojny. Za Polskę!...tekst Łukasz Grysiak
Dużo prawdy w tym jest, zwłaszcza w temacie "ludzi z krwi i kości". Po prostu postęp dobrobytu, materializmu oraz ułatwianie i automatyzacja wszystkiego dookoła sprawiły, że ludzie ztekturowieli.
Na przykład takie drobnostki jak używanie GPS-u czy automatyka domowa. Do tego dochodzi masowe odejście od czytelnictwa i przede wszystkim od wiary katolickiej, która uwrażliwia człowieka na Prawdę i prawdę.
Mnie się wydaje, że pewne rzeczy muszą się i tak zadziać na ziemi, a zwycięstwo będzie należało do Pana Jezusa. Wierzę także, że Polska jest specjalnie chroniona przez Niebo, a więc wszyscy Polacy, którzy ufają Bogu. Dzięki temu nie ulegną rozpaczy.
=> kosciolgarnizonowy.pl/Katarzyna Emmerich -ZYWOT JEZUSA.pdf
Katarzyna Emmerich mistyczka (1774-1824), beatyfikowana 3 października 2004 przez Papieża Jana Pawła II.
Cytat z Jej objawień:
,,Widziałam również, jak skrupulatnie wykonywaną bywa służba cielesnego życia światowego, że przekleństwo stoi w przeciwstawieniu do błogosławieństwa i że cudów w królestwie szatana, służby natury, bałwochwalstwa, czarodziejstwa, magnetyzmu, nauki świeckiej, sztuki i wszystkich środków potrzebnych do, upiększania śmierci, do przyozdabiania grzechu i zasypiania sumienia, z najsurowszą i zabobonną sumiennością nawet tacy używają, którzy w tajemnicach Kościoła katolickiego same tylko formy bałwochwalstwa widzą,
któremu w każdy inny sposób tak samo dobrze służyć można; a przecież ci sami ludzie jak najsumienniej w podobny sposób o całe życie doczesne dbają, tak że tylko królestwo Boga, który stał się człowiekiem, ma być zaniedbanym ? "
---
To może się wydać dziwne, ale tak zwany "postęp i dobrobyt materialny" został wyniesiony tak wysoko, byśmy skupiali się głównie na doczesności i konsumpcji, by przesłonić nam wieczność, a to może zaprowadzić wielu na wieczne potępienie. Mało kto chce o tym słyszeć, że szatan jest niezwykle inteligentną bestią, który wielokrotnie przewyższa inteligencją człowieka, bo pod pozorem dążenia do materialnego dobrobytu skutecznie oddalił człowieka od Boga.
Nawet w Piśmie Świętym jest napisane, by pomagać sobie w życiu doczesnym, ale większość ludzi zapomniała o Bogu w tym dążeniu do dobrobytu i skupia się głównie na doczesności i nie zdają sobie sprawy, że idą na wieczne potępienie.
Jak nam przekazała Katarzyna Emmerich, to co wymyślają nam niewierzący, to służy do upiększania śmierci, do przyozdabiania grzechu i zasypiania sumienia.
A po co komu jakieś wojny i "ginięcie od kul ZOMO"? Życie ma się jedno i nie mam zamiaru go młodo stracić w imię jakiejś idei walki. Umrzeć mogę broniąc męża/ dzieci i za wiarę, gdyby ktoś mi kazał się jej wyprzeć. W żadnym innym przypadku. Mogę stąd uciec, wyjechać, ale nie dam sobie bez sensu odebrać życia, bo je lubię i jest mi dobrze z moją rodziną. Grysiak, zapraszamy nad Bug, do ochrony granicy, tekturowy gieroju.