Donna Fide

"Mniejsze zło" czyli refleksje "dzień po"...

Mniejsze zło" czyli refleksje po nieprzespanej wyborczej nocy.
Wbrew temu co się ostatnio na glorii rozpowszechniało w temacie "mniejszego zła"
by pobożnością usprawiedliwiać i racjonalizować własne wybory, podważać wiarę głosujących sióstr i braci i atakować kapłanów
Pan Bóg widać miał własny plan by jednak dopuścić owo "mniejsze zło" bo i owszem
dla katolika istnieje "mniejsze zło" o czym pisał
Św.Tomasz z Akwinu w dziele :
"O WŁADZY"/Rozdz.5;ks.1:

..."Jeśli trzeba wybierać między dwoma systemami rządu z których każdy zagrożony jest niebezpieczeństwem należy z całą mocą opowiedzieć się za tym, z którego płynie mniejsze zło"...

Wracając do wyborczej nocy, tak, były chwile grozy i zwątpienia gdy Trzaskowskiemu dane było posmakować zwycięstwa.
Chwała Bogu jednak nie na długo bo kiedy sztab i wyborców K.Nawrockiego ogarnęła trwoga i zwątpienie to... w słabości objawiła się moc i tuż po północy sprawy przybrały inny obrót.
Niesamowite jest to z jaką pedagogiką a nawet i drwiną zadziałał sam Bóg by dając Trzaskowskiemu przedsmak zwycięstwa następnie mu go odebrać i pozostawić z niczym.
Okrutna to nauczka a może i komunikat:
masz, posmakuj i poczuj lecz nie tobie to pisane boś niegodnym zarządcą...

Widzę w tym też inne przesłanie:
ja jestem tym który daje i tym, który ma moc odebrać więc Polacy, nie zmarnujcie tego tym razem !

P.S. Poniosło mnie i może to trochę patetycznie to wyszło ale piszę będąc jeszcze pod emocjami gdzie radość miesza się ze zmęczeniem po nieprzespanej wyborczej nocy.

Dobranoc
1 tys.
romanowski udostępnia to
1 tys.