Chciałabym przestrzec nasze panie
Ostatnio ostrzegałam przed groźnym pilatesem .TutajPrzestrzegam nasze Panie
Dzisiaj przed ajurwedą .
Niedawno kupiłam sobie różne produkty , wśród nich ochronną pomadkę z peelingiem . Dzisiaj zaintrygował mnie i zaniepokoił napis na pakowaniu - ajurweda, zaczęłam wertować internet i doszłam do wniosku , że intuicja mnie nie zawiodła . To staroindyjska medycyna indyjska oparta na dziwnej filozofii sprzecznej z katolicyzmem .
Medycyna ta sama w sobie nie jest specjalnie szkodliwa lecz jej duchowe aspekty .
Moją pomadkę wyprodukowała pewna brytyjska firma na terenie Polski . Uważajcie na słowa ajurwerda i himalaja .
Porobiłam fotki tegoż produktu , ale doszłam do wniosku , że nie będę robić antyreklam , bo to chwyty poniżej pasa .
Zrobiłam jeszcze swój test zapachowy taki , jaki zawsze robię na grzybobraniu kiedy nie jestem pewna . Otóż test zapachowy wypadł negatywnie , wyrzucam to do śmieci .
W komentarzach podam kilka linków .
Nie wiem dlaczego wyszło na żółto , niczego nie kopiowałam.