Bajka z morałem o łamaniu kijów.

O królu i jego synach
Pewien mądry król miał siedmiu synów. Bardzo go martwiło, że nie żyli w zgodzie. Po jednej z kłótni zawołał ich do siebie. Kazał przynieść każdemu kij.
Kiedy synowie wykonali polecenie, kazał każdemu złamać przyniesiony przez siebie kij. Pierwszy syn złamał go bez trudu, drugi też i tak aż do siódmego.
Wtedy ojciec jeszcze raz poprosił swoich synów, by przynieśli kije.
Synowie nie rozumieli dlaczego, ale posłusznie wykonali polecenie. Wówczas ojciec poprosił, aby oddali mu drewniane kije, złożył je razem i przekazał najstarszemu synowi.
- A teraz – rzekł – spróbuj je złamać.
Najstarszy syn starał się ze wszystkich sił. Prężył się, sapał, ale kije nawet nie zatrzeszczały. Ojciec polecił:
– Daj je młodszemu bratu.
Ale młodszy brat też nie był w stanie ich złamać. I żaden z pozostałych, aż do siódmego.
Król wziął od nich pałki i rzekł:
– Kiedy się kłócicie, jesteście sami i można was złamać tak łatwo, jak ten kij. Ale jeżeli będziecie razem, tak jak wy nie daliście rady kijom, tak nikt nie będzie w stanie wam zaszkodzić.


Bajki z kraj F3w uchod 9Fc F3w 006 jpg
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
@Elkam, nie pamiętam czego dotyczył, ten mój komentarz. Przyznaje się, że trochę mnie poniosło. Przepraszam cię za to co napisałam. Pozostaję tylko przy modlitwie o wypełnienie się Woli i Sprawiedliwości Bożej wobec ciebie.
Anieobecny
Polecam film ,,Prosta historia" Davida Lynch'a...
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA