aron
m.rekinek 02:41
Tego, że od tego Kościoła odpadli albo oddzielili się określeni katolicy a potem utworzyli jakieś sekty, nie można nazwać podziałem Kościoła.
------
Tak samo jak to, że rekinek odpadł od tego Kościoła a potem utworzył jakąś sektę nie można nazwać podziałem Kościoła. Ale dobrze, że przedstawia nam tu punkt widzenia tej swej sekty - wspiera w ten sposób ekumenizm. (chyba że jego …More
m.rekinek 02:41
Tego, że od tego Kościoła odpadli albo oddzielili się określeni katolicy a potem utworzyli jakieś sekty, nie można nazwać podziałem Kościoła.
------
Tak samo jak to, że rekinek odpadł od tego Kościoła a potem utworzył jakąś sektę nie można nazwać podziałem Kościoła. Ale dobrze, że przedstawia nam tu punkt widzenia tej swej sekty - wspiera w ten sposób ekumenizm. (chyba że jego sekta nie jest chrześcijańska) 🤨
m.rekinek
W Wyznaniu Wiary (Credo) w Mszy świętej Kościół wyznaje: "Wierzę w jeden, święty...Kościół...". A tu nagle moderniści oraz inni wrogowie Kościoła chcą nam wmówić, że Kościół jest podzielony a zatem potrzebuje zjednoczenia z pomocą tzw. ekumenizmu. Kościoła Chrystusowego, który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa nie można rozbić, podzielić. Zawsze było i jest przedmiotem wiary Kościoła …More
W Wyznaniu Wiary (Credo) w Mszy świętej Kościół wyznaje: "Wierzę w jeden, święty...Kościół...". A tu nagle moderniści oraz inni wrogowie Kościoła chcą nam wmówić, że Kościół jest podzielony a zatem potrzebuje zjednoczenia z pomocą tzw. ekumenizmu. Kościoła Chrystusowego, który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa nie można rozbić, podzielić. Zawsze było i jest przedmiotem wiary Kościoła Chrystusowego, że Kościół ten był, jest i zawsze będzie tylko jeden i zawsze był nim Kościół rzymskokatolicki złączony z tymi wschodnimi Kościołami, które wyznają tę samą wiarę. Tego, że od tego Kościoła odpadli albo oddzielili się określeni katolicy a potem utworzyli jakieś sekty, nie można nazwać podziałem Kościoła. Oni po prostu odpadli od Kościoła Chrystusowego. Ekumenistom w ogóle nie chodzi o zjednoczenie wszystkich ludzi w Kościele Chrystusowym, ale pochłoniętym masońskimi ideami chodzi o stworzenie wielkiego ekumenicznego "Kościoła", który by ogarnął wszystkie możliwe wiary, błędy i modlitwy. Chodzi im o to, aby ten wielki "Kościół" nie pozwalał katolikom na wyznawanie swojej nadrzędności i prawowitości, ale aby wszyscy byli sobie nawzajem równi. Ten wielki globalny "Kościół" stopniowo zapomni czystej nauki Chrystusowej, bowiem nie będzie mógł "urazić" tych, którzy nie uznają tego nauczania. Będzie zmuszony poświęcić się jedynie socjalno-ekologicznym problemom ludzkości