Straszne oburzenie wywołuje w ludziach używanie rozumu do oceny zjawisk. Są za to świętości, które służą do niszczenia Kościoła, by robić to skutecznie. Dlatego wrogowie Kościoła przybierali kapłańskie godności, by tym skuteczniej niszczyć i pozbawiać katolików moralnej siły do odparcia zła. Do ocalenia. Bo jak można przeciwstawić się godności duchownego, choćby wiódł ludzi na zatracenie? Tak pozbawia się ludzi możliwości racjonalnej oceny, i samoobrony, gdyż myślą, że tam gdzie wiara kłóci się z rozumem, należy zaufać... ślepo, tym, którzy wyglądają na pasterzy. To dlatego zniszczenia są tak ogromne. Brakuje diagnozy. Wbija się ludzi w stan fałszywej pokory, posłuszeństwa, które nie pozwala się uratować przed oczywistym złem materialnym i duchowym.
„Potrzebna jest także właściwa hermeneutyka (interpretacja) świętych tekstów Islamu.” I kto to taką herezję głosi? Katolicki biskup diecezjalny diecezji sandomierskiej Krzysztof Nitkiewicz... Odkąd rządzi Kościołem katolickim biskup Rzymu, to diabelska hydra pokazuje wszystkie swoje głowy bez strachu, że zostanie potępiona, i to jest dobre, bo widzimy czarno na białym większość ohydy spustoszenia w Kościele świętym...
"Także ostatnio obserwowana wśród niemieckich chrześcijan otwartość i pomoc uchodźcom z Bliskiego Wschodu jest dowodem chrześcijańskiej i ludzkiej solidarności. W tym wszystkim można i trzeba widzieć autentycznie ewangeliczną odpowiedź na słowa Jezusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40) (...)" - nowomowa pozwalająca zamordować Kościół pod przykrywka pseudokatolickich haseł. Rzeczywistość "miłosierdzia": vod.tvp.pl/4934956/publicystyka Wynaturzenie a nie religia, kiedy hierarcha tak manipuluje prawdą. Co za jedność z masonerią, lewakami i śmietanką politycznych demagogów.
Urządzili dla siebie jakiś zbór, więc niech sobie w nim rządzą i robią co chcą. Ja jestem w Kościele Chrystusa, który głosi Jego naukę, Jego Miłosierdzie i Jego Sprawiedliwość ----------------------------------------- VRS 1 minutę temu @Quas Primas Wywalili prawie wszystkie oktawy świąt katolickich, wprowadzili za to oktawę modlitw o jedność urojoną wspólnie z herezją i błędem.
Bp Czaja i list w jego stylu! Zawsze twierdziłam, że ten właśnie biskup nigdy nie będzie chciał INTRONIZOWAĆ Pana Jezusa na Króla a tym bardziej na króla Polski. Modernizm na to nie pozwala. Intronizując Chrystusa zbrukałby całe posoborowie! Ale Luter!?, a jakże! jego trzeba wychwalać.... Imigranci? (najeźdźcy) a jakże! Przecież już sami rady nie dajecie w niszczeniu katolickiej Wiary! Niech Pan Bóg się nad wami zlituje drodzy biskupi.... księża... Franciszku! ------------------------------- stasia001 1 godzinę temu Tak dzis w diecezji opolskiej odczytano list b. Czaji przygotowuje a raczej wpiera w nas naukę Lutera będziemy obchodzić rocznice reformacji . --------------------------------- VRS 1 godzinę temu @stasia001 Czy to ten list zawierający oczywiste nieprawdy? www.diecezja.opole.pl/…/3936-list-paste… "Początkowo chrześcijanie należący do różnych Kościołów nie modlili się razem. Modlono się raczej o nawrócenie „tych innych”. Dopiero od 1936 r. zaczęła się przyjmować nowa formuła modlitwy o jedność: nie tylko za „innych”, ale wraz z „innymi”, a więc wspólna modlitwa wszystkich chrześcijan. Zmieniało się również rozumienie celu modlitwy ekumenicznej. Dojrzewała myśl o jedności otwartej: „należy modlić się o nadejście takiej jedności, jakiej chce Bóg, i w taki sposób, jak chce Bóg”. Zmieniający się klimat w relacjach między teologami i duchownymi z różnych Kościołów, jak i między wiernymi, zaczął z czasem przynosić owoce wzajemnego zrozumienia i współpracy. Po Soborze Watykańskim II Kościół rzymskokatolicki bardziej zdecydowanie zaangażował się w ruch ekumeniczny, dostrzegając w nim „znak czasu i dzieło Ducha Świętego”. Wielkie zasługi w tym dziele mieli papieże: Jan XXIII, Paweł VI, a zwłaszcza Jan Paweł II i Benedykt XVI. Także papieżowi Franciszkowi bardzo zależy na praktykowaniu dzieł miłosierdzia ponad granicami wyznaniowymi i religijnymi. Ważną rolę w dziele jedności spełniają watykańska Rada ds. Jedności Chrześcijan oraz Światowa Rada Kościołów, zrzeszająca Kościoły ewangelickie, anglikańskie, prawosławne i starokatolickie, które od 50 lat wspólnie zaczęły ustalać tematykę nabożeństw ekumenicznych. Inspiracje treściowe do tegorocznej Oktawy modlitw o jedność przygotowali chrześcijanie z Niemiec. Jest to związane z obchodami 500. rocznicy Reformacji. Fakt ten ma zwrócić oczy świata na Kościoły w kraju Marcina Lutra, ojca Reformacji. (...) Konkretna pomoc ubogim w różnych zakątkach świata, niezależnie od wyznania i religii, programowo wyprowadza wielu ludzi z nędzy i koi biedę. Także ostatnio obserwowana wśród niemieckich chrześcijan otwartość i pomoc uchodźcom z Bliskiego Wschodu jest dowodem chrześcijańskiej i ludzkiej solidarności. W tym wszystkim można i trzeba widzieć autentycznie ewangeliczną odpowiedź na słowa Jezusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40) (...) Obecny rok będzie ważny w relacjach katolicko-ewangelickich. Kościoły ewangelickie na całym świecie obchodzą 500. rocznicę Reformacji. W nabożeństwie ekumenicznym w szwedzkim Lund inaugurującym „Rok 500-lecia Reformacji” wziął udział papież Franciszek. Fakt ten, jak i udział katolików w podobnych nabożeństwach i ekumenicznych spotkaniach ukierunkowane są nie na świętowanie rozłamu w Kościele, ale na wspólne przebłaganie za grzech podziału oraz na celebrowanie tej jedności, której źródłem jest chrzest. Mimo różnic dogmatycznych dotyczących rozumienia Kościoła, sakramentów, kapłaństwa, posługiwania papieża i roli Maryi w historii zbawienia, katolicy i luteranie odnajdują ważne pola współpracy w myśl zasady, że więcej nas łączy, niż dzieli. I nie dotyczy to tylko spraw wewnątrzkościelnych, ale przede wszystkim służby i pomocy człowiekowi. Obchody 500. rocznicy Reformacji winny stać się szczególną okazją do wspólnego dawania świadectwa wiary w Chrystusową Ewangelię. Takie świadectwo jest niezmiernie ważne we współczesnym świecie, ulegającym sekularyzacji i nastawionym konsumpcyjnie. (...)"
A wrogowie Kościoła przybierali kapłańskie godności, by żyć w luksusie bogactwie drogich witrażach wstawianych w prywatnym kościele wmawiając biednym że oni tego chcieli bo przecież są przepełnione kościoły w Toruniu na ich cześć i wygodzie bo i po co martwić się biednymi mocherowymi wierzącymi w prawdę głoszoną z pisma św. w którym jest postać świętych chudych zabiedzonych trzymających paciorki św. krzyż biblię w skromnych trepach