Trochę czasu upłynie i można się wybrać po młode pędy sosny. Zalać spirytusem do picia lub nacierania np. chorych stawów albo po prostu gotować wywar z przeznaczeniem na inhalację. Niedługo za rozpowszechnianie takiej wiedzy będą wsadzać do paki
Jestem pełna podziwu dla mądrości i zaradności Medaliku
Trzeba .mieć wiedzę co zbierać, na co służy i jak zbierać. Naciąć brzozę, umocować butelki. Jest trochę zachodu.
Naciąć brzozę, umocować butelki. Jest trochę zachodu.
********************
Ja tego nie robiłam, to mój znajomy wszystko mi zrobił... i jeszcze zaznaczył mi miejsce abym trafiła...
Tak. Wiesław jest wyjątkowy, ma gołębie serce, odda ostatnią koszulę... jest bardzo szczery i pomocny...nigdy nie bierze pieniędzy, jest bezinteresowny. Takich ludzi to ze świecą teraz szukać...
Pewnej znajomej, która miał w rodzinie na raka kogoś chorego dał 20 słoików soku brzozowego...
Takie spacery po lesie to samo zdrowie, dla duszy i dla ciała. W lesie było przyjemnie, zupełny relaks i wyciszenie, także wszelkie medykamenty są już zbyteczne.
I podczas tego leśnego spaceru się modliłam i trzy części Różańca odmówiłam.
2 więcej komentarzy od MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Irenko najlepsze lekarstwa i dary od Boga. A wiesz, że wiele roślin to jak warzywa i można je spożywać:)
Tak Marcinku wiem...bardzo dużo jest teraz tego szczypioru, który smakuje jak czosnek... no i co drugi, trzeci dzień mam 10-15 litrów soku brzozowego... samo zdrowie.
Tak butelki stoją na ziemi. Wszystko Wiesław zrobił... jak tylko przyjeżdżam i wymieniam butelki. Zabieram pełne i podstawiam puste...
2 więcej komentarzy od MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
ziele jemioły, korzeń mniszka, liść poziomki, owoc jarzębiny, ziele skrzypu, liść melisy, ziele ruty, kłącze pieprzu, liść rozmarynu oraz ziele serdecznika.