Edward7
32.2K

Proroctwo Ks. Ratzingera spełnia się w naszych czasach

W niemieckiej audycji radiowej z 1969 roku Papież Benedykt XVI - Ojciec Joseph Ratzinger prorokował:

"Przyszłość Kościoła może i będzie pochodzić od tych, których korzenie są głębokie i którzy żyją czystą pełnią swojej wiary. Nie będzie ona należeć do tych, którzy dostosowują się jedynie do przemijającej chwili, ani do tych, którzy jedynie krytykują innych i uważają, że sami są nieomylnymi miernikami; nie będzie też należeć do tych, którzy wybierają łatwiejszą drogę, którzy omijają pasję wiary, uznając za fałszywe i przestarzałe, tyrańskie i legalistyczne wszystko to, co stawia ludziom wymagania, co ich rani i zmusza do poświęcenia się. Mówiąc bardziej konkretnie: Przyszłość Kościoła, znów jak zawsze, będzie kształtowana przez świętych, przez mężczyzn, to znaczy przez tych, których umysły sięgają głębiej niż slogany dnia codziennego, którzy widzą więcej niż inni, ponieważ ich życie obejmuje szerszą rzeczywistość. Bezinteresowność, która czyni człowieka wolnym, osiąga się jedynie poprzez cierpliwość w codziennych małych aktach zaparcia się siebie. Dzięki tej codziennej pasji, która sama ujawnia człowiekowi, na jak wiele sposobów jest on zniewolony przez własne ego, dzięki tej codziennej pasji i tylko dzięki niej, oczy człowieka powoli się otwierają. Widzi on tylko tyle, ile przeżył i wycierpiał. Jeśli dziś z trudem przychodzi nam uświadomienie sobie Boga, to dlatego, że tak łatwo jest nam się uchylać, uciekać z głębi naszego jestestwa za pomocą narkotyku takiej czy innej przyjemności. W ten sposób nasza własna wewnętrzna głębia pozostaje dla nas zamknięta. Jeśli prawdą jest, że człowiek widzi tylko sercem, to jak bardzo jesteśmy ślepi!

"Jak to wszystko wpływa na analizowany przez nas problem? Oznacza to, że wielka mowa tych, którzy prorokują Kościół bez Boga i bez wiary, jest tylko pustą gadaniną. Nie potrzebujemy Kościoła, który w modlitwach politycznych celebruje kult czynu. Jest on całkowicie zbędny. Dlatego sam się zniszczy. Pozostanie Kościół Jezusa Chrystusa, Kościół, który wierzy w Boga, który stał się człowiekiem i obiecuje nam życie po śmierci. Kapłan, który nie jest niczym więcej niż pracownikiem socjalnym, może zostać zastąpiony przez psychoterapeutę i innych specjalistów, ale kapłan, który nie jest specjalistą, który nie stoi na uboczu, przygląda się grze, udziela oficjalnych rad, ale w imię Boga oddaje się do dyspozycji człowieka, (kapłan) który jest przy nim w jego smutkach, radościach, nadziei i lękach, taki kapłan z pewnością będzie potrzebny w przyszłości.

"Pójdźmy o krok dalej. Z dzisiejszego kryzysu wyłoni się Kościół jutra - Kościół, który wiele stracił. Stanie się on mały i będzie musiał zaczynać mniej więcej, taki jak na początku. Nie będzie już mógł zamieszkać w wielu budowlach, które wzniósł w czasach dobrobytu. W miarę jak będzie się zmniejszać liczba zwolenników, utraci też wiele przywilejów społecznych. W przeciwieństwie do wcześniejszej epoki, będzie postrzegana bardziej jako społeczeństwo dobrowolne, do którego wstępuje się tylko na podstawie wolnej decyzji. Jako małe społeczeństwo będzie stawiało znacznie większe wymagania inicjatywie swoich poszczególnych członków. Niewątpliwie odkryje nowe formy posługi i będzie wyświęcać do kapłaństwa zatwierdzonych chrześcijan, którzy wykonują jakiś zawód. W wielu mniejszych zgromadzeniach lub w samodzielnych grupach społecznych opieka duszpasterska będzie zazwyczaj sprawowana w taki właśnie sposób. Obok tego, jak dawniej, nieodzowna będzie pełnoetatowa posługa kapłańska. Jednak we wszystkich zmianach, których można się domyślać, Kościół na nowo i z pełnym przekonaniem odnajdzie swoją istotę w tym, co zawsze było w jego centrum: w wierze w Boga Trójjedynego, w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który stał się człowiekiem, w obecność Ducha Świętego. W wierze i modlitwie ponownie uzna sakramenty za uwielbienie Boga, a nie za przedmiot badań liturgicznych.

"Kościół będzie Kościołem bardziej uduchowionym, nie oczekującym mandatu politycznego, flirtującym tak samo z lewicą, jak i z prawicą. Będzie to dla Kościoła trudna droga, ponieważ proces krystalizacji i wyjaśniania będzie go kosztował wiele cennej energii. Uczyni go ubogim i sprawi, że stanie się Kościołem pokornym. Proces ten będzie tym bardziej żmudny, że trzeba będzie wyzbyć się sekciarskich ciasnot i nadętej samowoli. Można przewidzieć, że to wszystko będzie wymagało czasu. Proces ten będzie długi i uciążliwy, podobnie jak droga od fałszywego progresywizmu w przededniu Rewolucji Francuskiej - kiedy biskup mógł uchodzić za mądrego, jeśli wyśmiewał się z dogmatów, a nawet insynuował, że istnienie Boga nie jest bynajmniej pewne - do odnowy w XIX wieku. Ale kiedy minie próba tego przesiewu, z bardziej uduchowionego i uproszczonego Kościoła wypłynie wielka moc. Ludzie w całkowicie zaplanowanym świecie znajdą się w niewysłowionej samotności. Jeśli całkowicie stracili z oczu Boga, odczują całą grozę swojego ubóstwa. Wtedy odkryją małe stadko wierzących jako coś zupełnie nowego. Odkryją ją jako nadzieję, która jest dla nich przeznaczona, jako odpowiedź, której zawsze szukali w ukryciu.

"I tak wydaje mi się pewne, że Kościół czekają bardzo trudne czasy. Prawdziwy kryzys dopiero się rozpoczął. Będziemy musieli liczyć się z ogromnymi wstrząsami. Jestem jednak równie pewien, co do tego, co pozostanie na końcu: nie Kościół kultu politycznego, który już umarł, ale Kościół wiary. Być może nie będzie on już dominującą siłą społeczną w takim stopniu, w jakim był nią do niedawna, ale będzie przeżywał nowy rozkwit i będzie postrzegany jako dom człowieka, w którym znajdzie on życie i nadzieję po śmierci.

Kościół katolicki przetrwa dzięki mężczyznom i kobietom, a niekoniecznie dzięki nim. A jednak wciąż mamy swoją część do zrobienia. Musimy modlić się i pielęgnować bezinteresowność, samozaparcie, wierność, pobożność sakramentalną i życie skoncentrowane na Jezusie Chrystusie.

Dumny Rzym, zniewieściały Rzym

Św. Jan Bosko w proroctwie ostrzegał, że nadejdzie czas, kiedy diabeł zasieje niezgodę między najbliższymi Ojcu Świętemu i tym, co Ojciec Święty powinien zrobić:

"Teraz głos Nieba skierowany jest do Pasterza pasterzy. Jesteś teraz na konferencji ze swoimi doradcami. Wróg dobra nie stoi bezczynnie ani chwili. Studiuje i ćwiczy wszystkie swoje sztuki przeciwko wam. Zasieje niezgodę między twoimi doradcami, wzbudzi wrogów wśród moich dzieci. Moce tego świata zioną ogniem i chciałyby, aby słowa te zostały zduszone w gardłach stróżów mojego prawa. Tak się nie stanie, nie zaszkodzą tylko sobie. Musicie się spieszyć. Jeśli nie możesz rozwiązać węzłów, przetnij je. Jeśli znajdziecie się pod silnym naciskiem, nie poddawajcie się, lecz kontynuujcie, aż głowa hydry błędu zostanie odcięta. Ten cios wprawi w drżenie świat i piekło pod nim, ale świat będzie bezpieczny, a wszyscy dobrzy będą się radować. Miej zawsze przy sobie swoich doradców, choćby tylko dwóch. Gdziekolwiek się udacie, kontynuujcie i doprowadzajcie do końca powierzone wam dzieło. Dni mijają, wasze lata osiągną wyznaczoną liczbę, ale Wielka Królowa będzie zawsze waszą pomocą, tak jak w przeszłości, tak i w przyszłości będzie zawsze wielką twierdzą Kościoła". [Bosko odnosi się tu do Niepokalanej].

Kontynuuje:
"Ach, lecz ty, Włochy, ziemio błogosławieństw! Kto cię pogrążył w spustoszeniu! Nie obwiniajcie waszych wrogów, ale raczej waszych przyjaciół. Czy nie słyszysz, jak twoje dzieci proszą o chleb wiary, a znajdują tylko tych, którzy go rozbijają na kawałki? Co mam czynić? Uderzę pasterzy, rozproszę trzodę, aż ci, którzy siedzą na tronie Mojżesza, poszukają dobrych pastwisk, a trzoda będzie uważnie słuchać i zostanie nakarmiona.

Nad trzodą i nad pasterzami Moja ręka będzie ciążyła. Głód, zaraza i wojna będą takie, że matki będą musiały płakać z powodu krwi swoich synów i swoich męczenników poległych we wrogim kraju.

A ty, Rzymie, co się stanie! Niewdzięczny Rzymie, zniewieściały Rzymie, dumny Rzymie! Osiągnęliście już taką wysokość, że nie szukacie dalej. Nie podziwiasz w swoim władcy nic innego, jak tylko luksus, zapominając, że ty i twoja chwała stoicie na Golgocie. Teraz jest on stary, bezbronny i spustoszony, a jednak na jego słowo, słowo tego, który był w niewoli, cały świat drży.


Rzymie! Do ciebie przyjdę cztery razy.

Po raz pierwszy uderzę na twoją ziemię i na jej mieszkańców.

Po raz drugi sprowadzę rzeź i rzeź aż pod same twoje mury. A czy nie otworzysz jeszcze oczu?

Przyjdę po raz trzeci i rozbiję na kawałki wasze obrony i obrońców, a na rozkaz Ojca nastanie w waszym mieście panowanie grozy, straszliwego strachu i spustoszenia.

Ale Moi mędrcy już uciekli, a Moje prawo jest nawet teraz deptane. Dlatego nawiedzę was po raz czwarty. Biada wam, jeśli Moje prawo nadal będzie uważane za puste słowa. Będzie podstęp i fałsz zarówno wśród uczonych, jak i nieuczonych. Krew wasza i waszych dzieci zmyje wasze plamy na prawie Bożym. Wojna, zaraza i głód są rózgami do biczowania ludzkiej pychy i niegodziwości. O bogacze, gdzież jest teraz wasza chwała, wasze posiadłości, wasze pałace? Są one gruzem na drogach i bezdrożach.

A wasi kapłani, dlaczego nie pobiegliście "wołać między przedsionkiem a ołtarzem", błagając Boga, by położył kres tym plagom? Dlaczego nie poszliście z tarczą wiary na dachy domów, do domów, na drogi i drogi, do każdego dostępnego zakątka, aby nieść ziarno Mojego słowa? Czy wiesz, że to jest straszliwy miecz obosieczny, który ścina Moich nieprzyjaciół i łamie gniew Boży i ludzki?".


Dumny Rzym. Rzym zniewieściały. Taki jest rzeczywiście Kościół pod rządami Franciszka. Mistyczne Ciało Antychrysta nabiera kształtów.
Father Ratzinger's prophecy being fulfilled in our time

Dla Fałszywego Pasterza Franciszka Jezus był „sztywny”. Franciszek Fałszywy Pasterz polecił rozwiedzionemu, i homoseksualistom przyjąć Komunię Świętą . Najwyraźniej wierzy, że nasz Pan jest „twardy”, ponieważ powiedział: „Idź i nie grzesz więcej”. Jak Jezus powiedział uczniom, droga prowadząca do życia wiecznego jest wąska, a ci, którzy próbują iść szeroką drogą, zmierzają ku zagładzie. Widzimy to w pierwszym liście św. Pawła do Koryntian, w którym ostrzega, że niektórzy ludzie przyjęli Eucharystię w stanie grzechu ciężkiego i zachorowali lub umarli. Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej*. 28 Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. 29 Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. 30 Dlatego to właśnie wielu wśród was słabych i chorych i wielu też umarło. (1 Kor. 11:27-30). Opierając się na św. Pawle, nauczanie Kościoła dla każdego katolika o godnym przyjmowaniu Ciała i Krwi Jezusa mówi, że „trzeba być w stanie łaski. Kto jest świadomy tego, że zgrzeszył śmiertelnie, nie może przyjmować Komunii bez otrzymania rozgrzeszenia w sakramencie pokuty” (Katechizm 1415)...”

Słowami kardynała Josepha Ratzingera: „Stawianie się do przyjęcia Komunii św. powinno być świadomą decyzją, opartą na rozsądnym osądzie o własnej godności, zgodnie z obiektywnymi kryteriami Kościoła, zadając pytania typu: „Czy jestem w pełnej komunii z Kościołem katolickim? winny grzechu ciężkiego? Czy poniosłem karę (np. ekskomunikę, interdykt), która zabrania mi przyjmowania Komunii św.? Czy przygotowałem się poszcząc przynajmniej przez godzinę? Praktyka bezkrytycznego stawania się do Komunii Świętej, jedynie jako konsekwencja obecności na Mszy, jest nadużyciem, które należy naprawić”. Zobacz Katechizm Kościoła Katolickiego, 1395
lasalettejourney.blogspot.com

Tajemnica La Salette
... Biada książętom Kościoła, którzy zajmować się będą wyłącznie dodawaniem bogactw do bogactw, zabezpieczaniem władzy i obnoszeniem swojej pychy. Wikariusz mojego Syna będzie musiał wiele wycierpieć, bo przez pewien czas Kościół poddany będzie wielkim prześladowaniom; będzie to czas ciemności – Kościół będzie przechodził straszliwy kryzys.
... Pokój pomiędzy ludami nie będzie trwał długo. 25 lat obfitych zbiorów sprawi, że zapomną, iż grzechy ludzkie są powodem wszystkich klęsk, jakie spotykają Ziemię.
Zwiastun Antychrysta ze swoim wojskiem zebranym z wielu narodów będzie prowadził wojnę z prawdziwym Chrystusem, jedynym Zbawicielem świata. Przeleje on wiele krwi i będzie chciał unicestwić kult Boga, aby sam został uznany bogiem. W Ziemię uderzą wszelkiego rodzaju plagi (poza zarazami i głodem, które będą się szerzyć – przyp. Melanii), będą wojny aż do wojny ostatniej, która będzie prowadzona przez 10 królów Antychrysta; królów, którzy będą mieli wspólny znak i będą jedynymi władcami świata. Zanim to nastąpi, będzie panował na świecie rodzaj fałszywego pokoju. Ludzie będą myśleć jedynie o zabawie, źli będą oddawać się wszelkiego rodzaju grzechom; ale dzieci Kościoła Świętego, dzieci prawdziwej Wiary, moi prawdziwi naśladowcy -będą wzrastać w miłości Boga i w cnotach mi najdroższych. Szczęśliwe pokorne dusze prowadzone przez Ducha Świętego! Będę walczyła wraz z nimi aż osiągną pełną dojrzałość.

Natura woła o pomstę ze względu na ludzi, wzdryga się z przerażeniem czekając na to, co musi stać się ze splamioną zbrodniami Ziemią. Drżyj Ziemio i wy, którzy głosicie się sługami Jezusa Chrystusa, podczas gdy w głębi duszy czcicie siebie. Drżyjcie, bo Bóg wyda was swoim wrogom, gdyż miejsca święte są miejscami zepsucia; wiele klasztorów nie jest już domami Boga, lecz pastwiskami Asmodeusza i jego własnością. Stanie się w tym czasie, że narodzi się Antychryst z hebrajskiej zakonnicy, fałszywej dziewicy, która będzie w łączności ze starodawnym wężem – panem nieczystości. Jego ojcem będzie biskup, w chwili narodzin będzie wyrzucał z siebie bluźnierstwa, będzie miał zęby, jednym słowem – będzie to wcielony diabeł. Będzie wydawał przerażające krzyki, będzie czynił cuda, będzie żył tylko nieczystością. Będzie miał braci, którzy – choć nie wcielone diabły jak on – będą dziećmi zła. W wieku 12 lat będą znani z wielkich zwycięstw, jakie odniosą, wkrótce każdy z nich stanie na czele armii wspomaganych przez legiony z piekła.

Pory roku będą się zmieniać, a ziemia będzie wydawać tylko złe owoce. Ruch ciał niebieskich będzie tracił swoją regularność, Księżyc będzie odbijał tylko słabe czerwone światło. Woda i ogień spowodują konwulsje całej kuli ziemskiej, pochłaniając góry, miasta ... Rzym straci wiarę i stanie się siedzibą Antychrysta. Demony powietrza razem z Antychrystem będą czynić wielkie cuda na Ziemi i na Niebie, a ludzie staną się coraz bardziej zepsuci. Bóg będzie opiekował się swymi wiernymi sługami i ludźmi dobrej woli; Ewangelia będzie głoszona wszędzie, a wszelkie ludy będą miały znajomość prawdy.

Zwracam się z usilnym wezwaniem do Ziemi; wzywam prawdziwych uczniów Boga żywego i królującego w Niebie; wzywam prawdziwych naśladowców Chrystusa, który stał się człowiekiem – jedynego prawdziwego Zbawiciela ludzi; wzywam moje dzieci, moich prawdziwych czcicieli, którzy oddali Mi się, abym ich prowadziła do Mojego Boskiego Syna; tych których niejako nosiłam w Moich ramionach; tych, którzy żyli w Moim duchu. Wzywam w końcu Apostołów Czasów Ostatecznych, wiernych uczniów Jezusa Chrystusa, którzy żyli z pogardą dla świata i siebie samych, w ubóstwie i skromności, w pogardzie i milczeniu, w modlitwie i umartwieniu, w czystości i zjednoczeniu z Bogiem, w cierpieniu; nieznanych światu. To jest ich czas, by wyszli z ukrycia i oświetlili Ziemię. Idźcie, okażcie, że jesteście Moimi drogimi dziećmi; Jestem z wami i w was sprawiając, że wasza Wiara jest światłem oświetlającym was w tych złych czasach. Oby wasza gorliwość wywołała w was głód czci i chwały dla Jezusa Chrystusa. Toczcie walkę dzieci światłości; nieliczni, którzy widzicie, że czas czasu, koniec końców jest blisko.

Kościół będzie zaćmiony, świat będzie przerażony. Ale Enoch i Eliasz napełnieni duchem Bożym będą nauczać z Bożą pomocą, a ludzie dobrej woli uwierzą w Boga, wielka liczba dusz dozna pocieszenia. Będą one czynić wielkie postępy w cnotach mocą Ducha Świętego i potępią diabelskie błędy Antychrysta. Biada mieszkańcom Ziemi. Będą krwawe wojny, głód, plagi i epidemie, będą przerażające deszcze zwierząt; pioruny, które niszczyć będą miasta, trzęsienia ziemi, które pochłoną całe państwa. Głosy słychać będzie w powietrzu; ludzie będą bić głowami o ściany, będą wzywać śmierci i śmierć dopełni ich cierpienia, krew będzie płynąć ze wszystkich stron. Kto miałby nie ulec, gdyby Bóg nie skrócił czasu próby? Łzy, krew i modlitwy prawych wzruszą Boga. Enoch i Eliasz umrą, pogański Rzym zniknie, ogień spadnie z nieba i pochłonie trzy miasta, cały świat pogrążony będzie w strachu i wielu pozwoli się uwieść, bo nie oddawali czci prawdziwemu Chrystusowi, żyjącemu na wieki. Oto czas; Słońce ciemnieje, tylko Wiara przetrwa. Czas się zbliża, otchłań jest otwarta. Tam jest król królów ciemności. Tam jest bestia nazywająca siebie zbawcą świata – ze swoimi poddanymi. W swej pysze sięgnie Nieba, a św. Michał Archanioł zdusi ją tchnieniem swych ust. Upadnie, a Ziemia, która przez 3 dni będzie w ciągłej zmianie – otworzy swoje gorące wnętrze. Bestia upadnie na zawsze i razem ze swymi zwolennikami pogrąży się w wiecznej otchłani piekła. Potem woda i ogień oczyszczą Ziemię, pochłoną dzieła ludzkiej pychy i wszystko będzie odnowione...
Anieobecny
Cyt.:
,,Jeśli prawdą jest, że człowiek widzi tylko sercem, to jak bardzo jesteśmy ślepi!"...
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Anieobecny
Właśnie miałam ten sam cytat wstawić . Uprzedziłeś mnie.
Anieobecny
@MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
I to o 18 godzin :-)
Ale hasło potężne, co...?More
@MEDALIK ŚW. BENEDYKTA

I to o 18 godzin :-)

Ale hasło potężne, co...?