Alleluja Polska

Dlaczego wybór kardynała Prevosta jest prawnie nieważny -Fra Alexis Bugnolo

Transkrypcja - " Witamy na FromRome.info. Nazywam się Fra Alexis Bugnolo i jestem redaktorem FromRome.info, elektronicznej gazety z wiadomościami dotyczącymi Kościoła katolickiego, Rzymu, Włoch i Watykanu. Ponieważ wielu będzie chciało poznać moją opinię na temat tego, co wydarzyło się wczoraj na konklawe z udziałem kardynała Prevosta w Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie, niniejszym publicznie oświadczam: Wybór kardynała Prevosta, Roberta Prevosta, na papieża Leona XIV jest prawnie nieważny: nie jest on papieżem; nie może zostać papieżem. Wynika to z bulli papieża Pawła IV „Cum ex apostolatus officio” (1559), która nigdy nie została uchylona, a w pewnym punkcie nigdy nie została uchylona. Zatem jest ona nadal ważna, ponieważ punkt 6 tej bulli stanowi: jeśli przed ważnie wybranym kardynałem zostanie ujawnione, że kardynał wyznał herezję lub wypowiedział się wbrew wierze katolickiej, jego wybór jest nieważny.

Po pierwsze, chcę porównać precyzję prawa kościelnego, która sprawia, że ta konkretna klauzula jest wyjątkowa w prawie Kościoła katolickiego. Bulla papieska w punkcie 6 pozostaje w mocy, ponieważ dotyczy bardzo konkretnego przypadku: heretyckiego kardynała wybranego na papieża.

Prawo papieskie ogłoszone z mocą wieczystą, takie jak ta bulla, pozostaje w mocy do czasu, aż inny papież go nie zniesie, co nigdy nie miało miejsca w przypadku tej bulli. Jeśli jednak inny papież wyda ustawę, która dotyczy tych samych okoliczności prawnych i nie wspomina o poprzedniej ustawie, ta pierwsza zostaje uchylona. Co więcej, jeśli inny papież wyda nowe prawo, które nie będzie uwzględniać tych samych okoliczności, o których mowa w poprzednim prawie, może się zdarzyć, że poprzednie prawo pozostanie w mocy w niektórych klauzulach, a niektóre inne zostaną zastąpione: „obrogata” oznacza „zastąpione”.

W 2015 roku opublikowałem dwa artykuły na temat bulli papieskiej Pawła IV „Cum ex apostolatus officio”, w których wykazałem, że bulla nigdy nie została uchylona ani zniesiona. Jest ona nadal cytowana w komentarzach do prawa kanonicznego jako źródło prawa nadal obowiązujące dla prawa kościelnego naszych czasów.

Jednakże w tej bulli znajduje się klauzula, która nadal obowiązuje (nr 6), ponieważ dotyczy ona bardzo konkretnej okoliczności, która nigdy wcześniej nie wystąpiła w Kościele: wyboru heretyka na konklawe, okoliczności nigdy nie poruszanej w kodeksach prawa kanonicznego: jeśli kardynał, który przed wyborem kiedykolwiek wyznał herezję lub wyraził przekonanie sprzeczne z wiarą katolicką, zostanie wybrany na papieża, jego wybór jest nieważny, nieważny i nieważny, i nigdy nie może zostać uznany za ważny, niezależnie od stroju, jaki nosi, ilu kardynałów uznaje go za papieża, lub ilu biskupów, osób świeckich lub przedstawicieli rządów państw uznaje go za papieża i zgadza się, że jest papieżem.

Jest to prawo papieskie Pawła IV, w nr 10. 6: jest to bardzo specyficzne prawo wśród wszystkich praw kościelnych, które dotyczy bardzo szczególnej okoliczności, która nigdy wcześniej nie wystąpiła w historii Kolegium Kardynalskiego: wyboru na konklawe kardynała, który jest formalnym i jawnym heretykiem.

Większość katolików wie, że jeśli ktoś jest heretykiem, nie jest członkiem Kościoła. Jednak w prawie kościelnym przypadek herezji jest traktowany bardzo precyzyjnie, z wieloma rozróżnieniami. Pierwszym rozróżnieniem dla heretyka jest to, czy popełnił grzech, czy nie; drugim – czy popełnił przestępstwo, czy nie. Mówię o aktach herezji. A sposoby postępowania z nimi są różne. Na przykład, jeśli ktoś popełnia herezję w myślach, ale jej nie ujawnia, jest to grzech herezji. Jeśli nie ujawnia jej nikomu poza spowiednikiem, pozostaje to grzechem, a nie przestępstwem. Przestępstwo herezji polega na publicznym wyrażaniu heretyckiego stanowiska – to znaczy wobec świadków.

Nawet jeśli my, katolicy, jako jednostki, wyznajemy wiarę katolicką, posiadamy odpowiednie wykształcenie i rzetelne informacje na temat przypadku, w którym ktoś dopuścił się herezji, i jesteśmy w stanie rozpoznać herezję u innej osoby, nasz osąd nie jest osądem Kościoła. Dzięki temu prawidłowemu rozeznaniu otrzymujemy nie prawa, lecz obowiązki, ponieważ jeśli katolik wie, że ktoś popełnił przestępstwo, ma obowiązek to zgłosić. W rzeczywistości, w XVII lub XVIII wieku inny papież stwierdził, że jeśli katolik nie zgłosi herezji w ciągu 30 dni, jest winny aprobaty przestępstwa.

A ponieważ jako katolik postępuję zgodnie z tym, co mówią papieże, mam zatem obowiązek to powiedzieć. Jednak bulla papieska stanowi coś innego niż obecny system dotyczący herezji.

Obecnie, zgodnie z obowiązującym prawem kościelnym, należy zgłosić heretyka jego biskupowi lub papieżowi, po czym Kościół wszczyna dochodzenie. Zbierane są dowody, udzielane są trzy ostrzeżenia, następnie heretyk jest wzywany i wyjaśniane mu/jej niewłaściwe zachowanie. Taka jest procedura ustanowiona w obecnym systemie kanonicznym. W ten sposób ustala się status „uporczywego heretyka”. Kanon 1364 stanowi, że jeśli jesteś heretykiem, podlegasz ekskomunice za przestępstwo herezji.

Aby być winnym przestępstwa herezji, nie wystarczy wyrazić opinię; musisz być świadomy, że to, co mówisz, jest sprzeczne z objawieniem Bożym, a mimo to nadal się jej trzymać. Musi być co najmniej jeden świadek, a jeśli po trzech ostrzeżeniach pozostaniesz „uporczywy”, zostaniesz potępiony i staniesz się „publicznym” heretykiem (co oznacza, że decyzja została podjęta przez władzę kościelną).

Zatem „publiczny” heretyk został potępiony przez Kościół i nie jest już członkiem Kościoła.

Jednak przed „publicznym” osądem, czyli osądem wyrażonym przez władzę kościelną, nie możemy twierdzić, że nasza opinia jest ostateczną decyzją Kościoła, a to jest powszechny błąd wśród katolików (nazywają to „sądem prywatnym”).

Jednak w swojej bulli papieskiej Paweł IV przyznaje każdemu katolikowi najszersze prawo w odniesieniu do jednej szczególnej okoliczności: wyboru heretyka na tron Piotrowy. Wystarczy, że będzie on jawnym heretykiem; nie musi zostać potępiony przez Kościół.

Dlatego, na mocy punktu 6 tej bulli, każdy z nas, katolików, ma prawo twierdzić, że osoba wybrana na papieża, ale będąca heretykiem, nie może sprawować tego urzędu.

W punkcie 6 bulli papieskiej Paweł IV stwierdza to i stwierdza, że ten wybór jest nieważny. Stwierdza również, że nie ma żadnego rozwiązania w tej sytuacji. Ten duchowny nie może po prostu wyrzec się herezji po wyborze. Wybór sam w sobie jest nieważny.

Dlatego to prawo i ten obowiązek prowadzą mnie do stwierdzenia, że Prevost nie jest papieżem, ponieważ wyraził jawną herezję. I że nikt nie ma prawa ani obowiązku uznawać go za papieża; jest on antypapieżem i nigdy nie może zostać prawdziwym papieżem, dopóki nie wyrzeknie się herezji i nie zostanie ponownie wybrany przez Kolegium Kardynałów.

Niestety, jak widzieliśmy w przypadku nieważnej rezygnacji Benedykta XVI, Kolegium Kardynalskie wykazało całkowitą niezdolność do samokrytyki. Jeśli kardynałowie nie wybiorą ważnego papieża, wierni mają do tego prawo, ponieważ po śmierci św. Piotra prawo to przyznał wiernym Kościoła katolickiego, a nie Kolegium Kardynalskiemu.

Kolegium ma ten obowiązek od 1059 roku, na mocy bulli papieża Mikołaja II „In Nomine Domini”.

W „Universi Dominici Gregis” papież Jan Paweł II stwierdza w paragrafie 6 wstępu, że konklawe nie jest niezbędne do ważnego wyboru papieża, oczywiście dlatego, że przez pierwsze 1000 lat Kościoła nie istniało kolegium kardynalskie ani nawet konklawe (konklawe rozpoczęło się w 1274 roku).

Wczoraj kardynałowie dopuścili się świętokradztwa, wybierając kogoś, kto nie ma prawa być papieżem. Rzeczywiście, oni również mają obowiązek przestrzegać bulli papieskiej Pawła IV.

Chcę więc teraz zachęcić wszystkich katolików na całym świecie, ponieważ mają prawo mieć katolickiego papieża, a nie poddawać się temu papieżowi. Macie obowiązek nie tylko mu się przeciwstawiać, ale także organizować się, aby mieć prawdziwego papieża.
Powodów, dla których kardynał Prevost śmierdzi tak okropnie, jest wiele, wymienię tylko kilka: na przykład, że ma poparcie kardynała Cupicha, żarliwego homoseksualnego heretyka, i jest preferowanym kandydatem ojca Jamesa Martina, jezuity, który również jest jawnym homoseksualistą; że jego wybór został przesądzony przed śmiercią papieża Franciszka i że będzie kontynuował swój heretycki program, który opowiada się za nielegalną imigracją; że tuszował seryjnego pedofila Roberta McGrata, gdy był jego przełożonym w Chicago, że ignorował ofiary nadużyć seksualnych w Peru, że zmówił się z peruwiańską diecezją, by zatuszować skandal (a kiedy Info Vaticana przesłuchała go w tej sprawie, przedstawiając mu akta, które otrzymał od Kongregacji Nauki Wiary, nie zaprzeczył temu) itd., itd.
Ale najgorszą rzeczą, która dowodzi, że jest heretykiem (pozostałe rzeczy, które wymieniłem, to przestępstwa), jest to, że aprobuje Fiducia Supplicans i że wyraźnie zgadza się, że stosowanie lub niestosowanie tego dokumentu leży w gestii biskupa.
To stanowisko kardynała Prevosta jest jawną formalną herezją z dwóch powodów. 1. Aprobuje on niewłaściwe używanie Najświętszego Imienia Boskiego Majestatu do aprobowania perwersyjnych zachowań seksualnych niektórych osób. Grzech sodomii woła o pomstę w oczach Boga; Bóg zniszczył całe miasta z powodu tego grzechu. Ale Sodoma i Gomora nie popełniły grzechu w imię Boga, a ich kapłan nie pobłogosławił im za to, co zrobiły w imię Boga.
Dlatego „Fiducia Supplicans” to najbardziej diaboliczny, bluźnierczy i świętokradczy atak na drugie przykazanie w historii zbawienia, ludzkości i świata. Każdy, kto twierdzi, że można je stosować, jest ateistą. Nie jest nawet katolikiem. Podczas gdy obowiązkiem papieża jest ochrona imienia. i boskie. W rzeczywistości, jeśli papież chroni Najświętsze Imię Boga, wypełnił już 90% swojego obowiązku, ponieważ jest to podstawowy obowiązek każdego biskupa.
2. Co więcej, twierdząc, że biskup jest odpowiedzialny za stosowanie Fiducia Supplicans, zaprzecza boskiemu fundamentowi apostolskiego Kościoła katolickiego. Przez ostatnie 2000 lat wierzyliśmy w to samo, praktykowaliśmy te same nauki i nigdy nie powoływaliśmy się na imię Boga, aby aprobować perwersyjne stosunki seksualne, czy to między osobą, czy w parze. Idea Kościoła, którą proponuje Prevost, jest protestancka.
Może to być również uporczywość, ale uporczywość może być stwierdzona jedynie przez trybunał kościelny. Nawet Burke to aprobował.
Musimy więc teraz zjednoczyć się, aby uzyskać ważny wybór i mamy prawo skorzystać z naszego prawa apologetycznego, aby wybrać biskupa Rzymu, ponieważ kardynałowie tego nie uczynili. Dlatego proszę Was, abyście wspierali nas modlitwą i darowiznami, jeśli jesteście spoza Kościoła Rzymskokatolickiego; a jeśli jesteście członkami Kościoła Rzymskokatolickiego, proszę o wejście na stronę chiesaromana.info, zarejestrowanie się i obserwowanie nas w dążeniu do tego niemal niemożliwego zadania. Dziękuję. " / tłumacz google info z dnia 09.05.2025

Oryginalny film, wersja angielska
źródło youtube.com/watch?v=u9kIGXfM5Zw

Perché l’Elezione del cardinale Prevost è …


Trascrizione
Benvenuto a FromRome.info. Mi chiamo Frà Alexis Bugnolo, e sono il responsabile del FromRome.info, un giornale elettronico per le notizie che riguardano la Chiesa cattolica, Roma, L’Italia ed il Vaticano.
Poiché molti vorranno conoscere la mia opinione in riguardo a ciò ch’è successo ieri nel Conclave con il Cardinal Prevost nella Cappella Sistina al Vaticano: e quindi farò questa dichiarazione pubblica: L’elezione del cardinale Prevost, Roberto Prevost,a Leone XIV, è giuridicamente invalida: egli non è il papa; egli non può essere fatto il papa. E questa è in virtù della bolla papale di Papa Paolo IV, “Cum ex apostolatus officio” (1559), che non è mai stata abrogata ed in una clausola particolare non è stata mai obrogata. Quindi è tuttora valida, perché al punto 6 di quella bolla: se si scopre, se prima che un cardinale venga eletto papa validamente, se tale cardinale abbia professato un eresia o parlato in contrasto alla fede cattolica, la sua elezione è nulla ed invalida.
Primo voglio confrontare la precisione di diritto ecclesiastico che faccia questa clausola particolare unica nelle leggi della Chiesa Cattolica. La bolla papale in n. 6 rimane tuttora in vigore poiché si occupa di un caso molto particolare: un cardinale eretico eletto papa.
Una legge papale promulgata per avere efficacia perpetua, come questa bolla papale, rimane sempre in vigore fino a quando un altro papa lo abolisce, una cosa che mai è successa in riguardo a questa bolla papale. Ma se un altro papa pubblica una legge che riguarda le stesse circostanze giuridiche e non fa menzione della legge precedente, la prima è obrogata. In oltre, se un altro papa pubblica una nuova legge che non riguarda le stesse circostanze menzionate nella legge precedente, potrebbe essere che la legge precedente rimane in vigore in certe clausole ed i certe altre clausole sostituita: “obrogata” significa “sostituita”.
Nel 2015, ho pubblicato due articoli sulla bolla papale di Paolo IV, “Cum ex apostolatus officio”, in cui ho dimostrato che la bolla non è stata mai obrogata o abrogata. Ed è ancora citata nei commentari su diritto canonico fino ad oggi, come un fonte di diritto ancora in vigore per le leggi ecclesiastici di nostro tempo.
Comunque esiste una clausola di questa bolla che è tuttora in vigore (il n. 6) poiché riguarda una circostanza molto particolare che non mai è successo nella Chiesa, l’elezione in conclave di un eretico, una circostanza di cui non si tratta mai nei codici di diritto canonico: se qualsiasi cardinale sia eletto papa che in tempi precedenti alla sua elezione aveva mai professato un eresia o ha espresso una credenza in contrasto con la Fede Cattolica, la sua elezione è invalida e nulla e non si può mai fatta valida a ragioni degli indumenti si portino indosso, quanti Cardinali dicono che egli è il papa, o quanti vescovi, laici o governi delle nazione lo dicano concordino che egli è papa.
Questa è la legge papale di Paolo IV, in n. 6: è una legge molto particolare tra tutte le leggi ecclesiastiche, che riguarda una circostanza molto particolare, che non precedentemente è successo nella storia del Collegio dei Cardinali, eleggendo un cardinale in conclave che è un eretico formale e manifesto.
Adesso, la maggior parte dei cattolici sanno che se un uomo è eretico non è membro della Chiesa. Ma nel diritto ecclesiastico il caso d’eresia è trattato moto precisamente, con molte distinzioni. La prima distinzione di un eretico è se abbia commesso il peccato o no, la seconda se abbia commesso il crimine o no. Parlo degli atti di eresia. E i modi di trattarne sono diversi. Per esempio, se un uomo commetterlo sia nei propri pensieri, ma non manifestarlo, questo è il peccato di eresia. Se non lo manifesta, tranne che al confessore, rimane peccato non crimine. Il crimine di eresia consiste in affermare una posizione eretica in pubblico ciò è davanti testimoni.
Ed anche se tutti di noi Cattolici, come individui, hanno la Fede Cattolica e la formazione giusta ed l’informazione vere di un caso in cui qualcuno ha professato eresia, ed siete capace di discernere l’eresia in un altro, il nostro giudizio non è il giudizio della Chiesa. Tramite questo discernimento giusto non riceviamo diritti ma obblighi, perché se un cattolico sa che qualcuno ha commesso questo crimine, ha l’obbligo di denunciarlo. Infatti, c’è stato un altro papa nel XVII o XVIII secolo che ha detto che se un cattolico non denuncia l’eresia entro 30 giorni, è lui stesso colpevole dell’approvazione del crimine.
E siccome da cattolico seguo quello che dicono i Papi, ho quindi l’obbligo di dirlo. Ma la bolla papale fa qualche cosa diverse del ordinamento attuale in riguardo ai reati di eresia.
Oggi secondo il diritto ecclesiastico in vigore, devi denunciare l’eretico al suo vescovo o al papa, a quel punto la chiesa farà partire un’inchiesta. Raccolgono le prove, ci sono tre avvertimenti, poi l’eretico viene convocato e gli si spiega quale sia il comportamento sbagliato. Questa è la procedura prevista nel sistema canonico attuale. In questo modo si determina cosa sia un ‘eretico pertinace’. Il canone 1364 dice che se sei eretico, vieni scomunicato per il crimine di eresia.
Per essere colpevole del reato o crimine d’eresia non è sufficiente di aver espresso un opinione, devi essere consapevole che ciò che dici è contrario alla rivelazione divina e tuttavia continui a sostenerlo. Deve esserci almeno un testimone, e se dopo I tre avvertimenti sei ‘pertinace’, sei condannato e diventi un eretico ‘pubblico’ (che significa che la decisione è stata presa dall’autorità ecclesiale).
Quindi un eretico ‘pubblico’ è stato condannato dalla Chiesa e non è più un membro della chiesa.
Ma prima del giudizio ‘pubblico’, cioè espresso dall’autorità della chiesa, non possiamo dire che la nostra opinione sia la decisione finale della chiesa, e questo è un errore comune dei cattolici (lo chiamano ‘giudizio privato’).
Ma nella sua bolla Paolo IV concede a ogni cattolico il diritto più espansivo in merito a una circostanza particolare, cioè l’elezione di un eretico al trono di Pietro. E’ necessario solo che sia un eretico manifesto, non c’è bisogno che sia stato condannato dalla Chiesa.
Quindi, a cagione di n. 6 di questa bolla, ognuno di noi cattolici ha diritto di sostenere che una persona che è stata eletta papa ma è eretica non possa occupare quell’ufficio.
Al punto 6 della bolla papale, Paolo IV dice questo e dice che questa elezione è nulla. Inoltre dice che non c’è riparazione a questa situazione. Questo uomo di chiesa non può semplicemente rinunciare all’eresia dopo l’elezione. L’elezione non è valida in se stesa.
Quindi questo diritto e questo obbligo mi portano a dire che Prevost non è il papa, perché ha espresso eresia manifesta. E che nessuno ha il diritto od obbligo di riconoscerlo come papa; è un antipapa e non potrà mai diventare un vero papa, a meno che rinunci all’eresia e venga rieletto dal collegio cardinalizio.
Purtroppo, come abbiamo visto con l’invalida rinuncia di Benedetto XVI, il collegio Cardinalizio ha dimostrato di essere completamente incapace di auto critica. Se I cardinali non eleggono un valido papa, i fedeli hanno il diritto di farlo, perché quando San Pietro morì, diede diritto ai fedeli cattolici, non al collegio cardinalizio.
Il Collegio ha questo compito dal 1059 d.C., tramite la bolla di papa Nicola II, In Nomine Domini.
Con la Universi Dominici Gregis, Papa Giovanni Paolo II nel paragrafo 6 del prefazio dice che il conclave non è essenziale per un’elezione valida di un papa, ovviamente perché per I primi 1000 anni della chiesa non c’era stato un collegio cardinalizio, e neanche un conclave (il conclave iniziò nel 1274).
I cardinali, ieri, quindi hanno commesso sacrilegio eleggendo qualcuno che non ha il diritto di essere eletto papa. Infatti, anche loro hanno l’obbligo di seguire la bolla papale di paolo IV.
Quindi voglio incoraggiare tutti I cattolici del mondo ora, perché hanno il diritto di avere un papa cattolico, non dovete sottomettervi a questo papa. Avete l’obbligo non solo a resistergli ma di organizzarsi per avere un vero papa.
Le ragioni per cui il cardinale Prevost puzza terribilmente sono moltecipli, ne elenco solo alcune: per esempio che ha il supporto del cardinale Cupich, infervorato omosessuale eretico, è il candidato preferito di padre James Martin, gesuita anche lui chiaro omosessuale; che la sua elezione fosse stata decisa prima che papa Francesco morisse, e che porterà avanti il suo programma eretico, che è a favore dell’immigrazione illegale; che ha coperto il pedofilo seriale Robert McGrath quando lui era il suo superiore a Chicago, che ha ignorato le vittime di abusi sessuali in Peru, che è stato connivente con la diocesi peruviana per mettere a tacere lo scandalo (e quando Info Vaticana lo ha interpellato su questo con un dossier che aveva ottenuto dalla Congregazione per la dottrina della fede, lui non ha negato) ecc. Ecc.
Ma la cosa peggiore, che dimostra che è eretico (le altre cose che ho elencato sono crimini) è che lui approva Fiducia Supplicans, e che chiaramente è d’accordo che l’applicazione o meno di questo documento è responsabilità del vescovo.
Questa posizione del Cardinale Prevost è eresia formale manifesta, per due ragioni. 1. Approva l’uso incorretto del Nome Santissimo della Divina Maestà per approvare il comportamento sessuale perverso di alcuni individui. Il peccato di sodomia che grida vendetta al cospetto di Dio, Dio ha distrutto intere città a causa di questo peccato. Ma a sodoma e gomorra non hanno commesso il peccato in nome di Dio, e il loro prete non li ha benedetti per quello che facevano nel nome di Dio.
Questo è perchè Fiducia Supplicans è l’attacco più diabolico, blasfemo e sacrilego al secondo comandamento nella storia della salvezza, dell’umanità e del mondo. Chiunque dica che può essere applicato, è un ateo. Non è neanche cattolico. Mentre il dovere del papa è proteggere il nome divino di Dio. In fatti, se un papa proteggi il Santo Nome di Dio ha compiuto già 90% del suo dovere, poiché questo è il dovere essenziale di ognuno vescovo.
2. Inoltre dicendo che la responsibilità è del vescovo se applicare Fiducia Supplicans, sta negando il fondamento divino della chiesa cattolica apostolica. Negli ultimi 2000 hanno abbiamo creduto alla stessa cosa, abbiamo messo in pratica gli stessi insegnamenti, e non abbiamo mai invocato il nome di Dio per approvare relazioni sessuali perverse, sia di un individuo o di una coppia. L’idea della Chiesa che Prevost propone è protestante.
Potrebbe essere anche in pertinacia, ma la pertinacia può essere determinata solo da un tribunale ecclesiastico. Persino Burke lo ha approvato.
Quindi ora bisogna unirci per ottenere un’elezione valida, e abbiamo il diritto di usare il nostro diritto aplostico di eleggere il vescovo di Roma, visto che I cardinali non lo hanno fatto.
Quindi vi chiedo di supportarci con preghiere e donazioni se siete fuori dalla chiesa di Roma; e se siete membri della chiesa di Roma, vi chiedo di andare su chiesaromana.info e registrarvi e seguirci mentre facciamo questa cosa quasi impossibile. Grazie
2681
Alleluja Polska udostępnia to
28

Bugnolo to słaby punkt odniesienia, zwłaszcza od czasu, gdy zorganizował wybór papieża przez lud Rzymu i... o grotesko... wybrali Jerzego Bergoglio!

MEDALIK ŚW. BENEDYKTA

Prevost nie jest papieżem, ale innego papieża przed przyjściem Jezusa nie będzie. Apokalipsa o tym mówi, i Matka Boża w Garabandal wizjonerom powiedziała ,że ostatnim Papieżem będzie Benedykt XVI. Teraz czekamy na antychrysta, a może już jest nim...? Wszystko musi się wypełnić co jest w Apokalipsie przepowiedziane. Czytajmy Apokalipsę i po znakach poznawajmy...