Niektórzy lubią święta, bo gromadzą swe pisklęta, przypominając o należnej wdzięczności, i sprawy przyjmują znajomy, ulubiony obrót.
karmel.plPoczątek przerażania czyli Boże Narodzenie - Karmel.pl
Człowiek zawsze lubił swoje drogi, rozwiązania, wolność zaś uczynił miarą nieskrępowania. Buduje światy, którymi jest zachwycony, a które przydają mu chwały. Wprawiony, zanurza głęboko swe ręce w materię świata, zapamiętale zostawia swe ślady na ziemi, znacząc swymi imionami miejsca i czasy. Splątany pajęczyną historii, snuje swoje marzenia i bierze za dobrą monetę iluzje, które nazywa swym szczęściem. Ale czasem wydarza się coś, co go wyprowadza z równowagi, irytuje, a nawet przeraża; coś, co powoduje, że traci poczucie panowania nad swymi konstrukcjami, co uderza w same fundamenty i ściera w proch misterność knowań i poczynań.
Tak było w życiu jednego człowieka, w dziejach całego miasta, które żyło tętniącym rytmem stołecznych intryg i wielkiej polityki. Też mieli swoje Boże Narodzenie. Kiedy Herod i Jerozolima, bo o nich właśnie mowa, dowiedzieli się, że Mesjasz się narodził, zamiast ogłosić narodowe święto i zawezwać wszystkich do przygotowań do nowych czasów, jak podaje …