pawelwarz

REKOLEKCJE DO KAPŁANÓW O MSZY ŚWIĘTEJ część 7

II.BŁĘDY W ROZUMIENIU MSZY ŚWIĘTEJ I ZMIANY W LITURGII.;Przeosiowienie. Człowiek zajął miejsce Boga.;kapłan nie jest dziś bezgranicznie oddany Bogu.; 3.Kościół przestał wpatrywać się w Boga.;4.Msza święta sprawowana dla człowieka-on jest najważniejszy.;5.Urozmaicanie Słowa Bożego.;6.Wprowadzenie kobiety do przybytku i funkcji kościelnych,a.Kobieta ma być matką.
link, kliknij ->
christusvincit-tv.pl/articles.php
kazanie z dnia 18.08.2015 z Mszy świętej, część 7
7325

O śmiesznych uzurpacjach niestosownych.
Strzeżmy się takiego „chrześcijaństwa”,
które jest uśmiechnięte do świata,
lecz ateistyczne.

Taka religia jest antyewangelią.
Pierwsze zdanie chrześcijaństwa:

JEST BÓG.

„Wtedy sprawiedliwy stanie z wielką śmiałością
przed tymi, co go uciskali i mieli w pogardzie jego trudy.
Gdy ujrzą, wielki przestrach ich ogarnie
i osłupieją na widok nieoczekiwanego zbawienia.
Powiedzą pełni żalu do samych siebie,
będą jęczeli w utrapieniu ducha:
«To ten, co dla nas – głupich – niegdyś był pośmiewiskiem i przedmiotem szyderstwa:
jego życie mieliśmy za szaleństwo,
śmierć jego – za hańbę.
Jakże więc policzono go między synów Bożych
i ze świętymi ma udział?”
(Mdr 5, 1-5)
Skarbem Kościoła są Święci. Na iluż to Świętych poznano się dopiero po latach, niekiedy dopiero po ich śmierci!
Można się czasem przerazić, jak łatwo niektórzy – nie będąc świętymi i uczonymi w sprawach Bożych – wypowiadają się na temat wiary i kontaktu człowieka z Panem Bogiem. Ileż to razy jakiś domorosły mówca, czy pisak wmawia biednym słuchaczom czy czytelnikom czegóż to Pan Bóg od nas żąda a czego to na pewno nie żąda.
W tematach wiary strzeżmy się mówców i pisakówsubiektywnych! Szanujmy mówców i pisarzy, przekazujących nam krystaliczną Prawdę: nienaruszony depozyt katolickiej wiary. Zawsze są na wagę złota. We współczesnych czasach pomieszania powszechnego – tym bardziej!
Święci byli ludźmi posłusznymi i autonomicznymi. Ich decyzje – małe i wielkie – zapadały w głębokim i szczerym kontakcie z Panem Bogiem, na modlitwie. Nierzadko te decyzje szły pod prąd duchów czasu, pod prąd ludzkich przepisów, poprawności, oczekiwań, sądów, osądów, przesądów… Dla Świętych podstawowym punktem odniesienia był Pan Bóg. Był dla nich Autorytetem najwyższym. Po prostu Panem Bogiem. Pan Bóg ich traktował poważnie. I oni traktowali Pana Boga poważnie.
Obok Świętych wyrastały natychmiast, jak grzyby po deszczu, głosy krytykantów, korektorów, doradców, opiniodawców, osądzaczy, poprawiaczy, wiedzących lepiej, zniechęcaczy, pretendujących do roli ustawiaczyich decyzji, słów, czynów. Śmieszna uzurpacja!
Współczesnym ateistom z rodowodem katolika, którzy widząc duszę świętą natychmiast aspirują do roli jejkrytykantów, korektorów, doradców, opiniodawców, osądzaczy, poprawiaczy, wiedzących lepiej, zniechęcaczy, pretendujących do roli ustawiaczy jej decyzji, słów, czynów, trzeba przypomnieć fakty elementarne:
Ludzie Boży mają swoje sekrety z Panem Bogiem.
Ludzie Boży z Panem Bogiem ustalają swoje decyzje, słowa i czyny.
Ludzie Boży Pana Boga traktują jako najwyższy autorytet.

Grubiańskie wtrącanie się do delikatnej sfery sekretów duszy pobożnej z Panem Bogiem jest śmieszną uzurpacją niestosowną! Ta dusza pobożna już pewne decyzje podjęła. Ta dusza pobożna już pewne przedsięwzięcia skonsultowała z Panem Bogiem. Nie wpychaj się, prostaku, między duszę pobożną a Pana Boga!
W tematach wiary strzeżmy się mówców i pisakówsubiektywnych. Szanujmy mówców i pisarzy, przekazujących nam krystaliczną Prawdę: nienaruszony depozyt katolickiej wiary. Zawsze są na wagę złota. We współczesnych czasachpomieszania powszechnego – tym bardziej!
Katolik wierzący i uczony w sprawach Bożych uszanuje sekrety duszy pobożnej z Panem Bogiem. Delikatność godna naśladowania.
Powyższa refleksja?
Dla ateisty z rodowodem katolika – bajka o żelaznym wilku.
Dla katolika wierzącego – oczywistość.
* * *
„To, o co prosić będziecie przez mój Różaniec, otrzymacie”
(Obietnice różańcowe, które otrzymał od Niepokalanej Matki
bł. Alan de Rupe).
Autor: Novus Hiacynthus

ŁASKA OD BOGA - OBJAWIENIA PRYWATNE
Benedykt XVI w posynodalnej adhortacji apostolskiej Verbum Domini: „Synod zalecił «pomaganie wiernym we właściwym rozróżnianiu słowa Bożego i objawień prywatnych»”, których rolą „nie jest (...) «uzupełnianie» ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomaganie w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej”.
Zatem wartość objawień prywatnych różni się zasadniczo od jedynego Objawienia publicznego. To ostatnie wymaga naszej wiary; w nim bowiem ludzkimi słowami i za pośrednictwem żywej wspólnoty Kościoła przemawia do nas sam Bóg.
Kryterium prawdziwości objawienia prywatnego jest jego ukierunkowanie ku samemu Chrystusowi.
Jeśli ono oddala nas od Chrystusa, z pewnością nie pochodzi od Ducha Świętego, który jest naszym przewodnikiem po Ewangelii, a nie poza nią.
Objawienie prywatne wspomaga wiarę i jest wiarygodne właśnie przez to, że odsyła do jedynego Objawienia publicznego.
Kościelna aprobata objawienia prywatnego zasadniczo mówi, że dane przesłanie nie zawiera treści sprzecznych z wiarą i dobrymi obyczajami; wolno je ogłosić, a wierni mogą przyjąć je w roztropny sposób.
Objawienie prywatne może wnieść nowe aspekty, przyczynić się do powstania nowych form pobożności lub do pogłębienia już istniejących. Może mieć ono pewien charakter prorocki (por. 1 Tes 5, 19–21) i skutecznie pomagać w lepszym rozumieniu i przeżywaniu Ewangelii w obecnej epoce; dlatego nie należy go lekceważyć.
Jest to pomoc, którą otrzymujemy, ale nie mamy obowiązku z niej korzystać.

malgorzata__13

pawelwarz - Chcę Tobie powiedzieć że w Kościele katolickim nie ma tak że ktoś głosi sobie własną naukę typu - Ojciec Pio był u nas i tak nam naopowiadał.Normalny człowiek zapyta jakie preferencje ma osoba która twierdzi że wizytuje ją Święty z nieba.
Czy jest w jedności ze swoim biskupem,jeśli nie to już jest poza wspólnotą kościelną,i może odtąd świergolić na każdy temat bajki typu:Pan Jezus zabrania podawania Komunii pod dwiema postaciami,albo niby Ojciec Pio nadaje że "ludzie stoją pod krzyżem jak osły i dostają tyle co osły",albo że "ludzie w grzechu ciężkim nie mogą przychodzić na Mszę bo biczują Boga",albo "Matka Boża mówi aby ludzie w konkubinatach nie modlili sie bo grzesznych Bóg nie słucha",przecież normalny człowiek od razu pozna że ma do czynienia z osobnikami którzy tworzą własną wersję wiary wbrew temu czego uczy Kościół .
To co opowiada ks.Natanek po prostu obraża ludzki intelekt,to jest sprowadzanie ludzi do prostackiego poziomu gadkami że "Pan Jezus powiedział że dzieła mistyków dla dzisiejszych ludzi nadają się na podstawkę pod telewizory"
Jak można takie brednie mówić publicznie?! Sześć lat seminarium tego księdza jest zmarnowane,jak długo będzie ośmieszać Trójcę Świętą,przecież to jest niegodziwe.
Ostatnia zasada na której opiera się Kościół to posłuszeństwo,ono chroni ludzi przed popełnieniem dramatycznych błędów,chroni przed upadkiem i ośmieszeniem .Tutaj niestety mamy do czynienia z karykaturą kościoła,"święci" mówią raz tak a raz siak,nie trzeba wielkiej wiedzy aby to wyłapać.Po prostu oburzająca mistyfikacja.

pawelwarz

Rekolekcje są pewną formą kazań i otwarciem oczu na To co dzieje podczas Mszy świętej ,a co przekazał w Orędziach św.Ojciec Pio. Myślę że ks.Piotr dzięki łasce Bożej daje z siebie wszystko tylko nie potrafimy tego docenić! A pytanie @Małgorzata_13 wydaje mi się złośliwe -Czy wysłuchałaś tych słów Św.Ojca Pio? christusvincit-tv.pl/articles.php

+++ UPADNIJ NA KOLANA.. O CZCI DLA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU. +++
Dla katolika powinno to być oczywiste, ale może warto o tym przypominać w nieskończoność:
Najświętszy Sakrament to
– substancjalnie – Ciało i Krew Pana Jezusa.
Kościół objawia prawdę o Najświętszym Sakramencie, w którym Pan Jezus jest obecny vere, realiter, substantialiter – prawdziwie, rzeczywiście, substancjalnie.
Nie jest to subiektywna partykularna opinia katolików. Taka jest obiektywna prawda.
W Dekrecie o Najświętszym Sakramencie Eucharystii Sobór Trydencki naucza:
„Na początku święty sobór uczy oraz otwarcie i wprost wyznaje, że w życiodajnym sakramencie świętej Eucharystii, po dokonaniu konsekracji chleba i wina, obecny jest prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Pan nasz Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i człowiek, pod postaciami tychże widzialnych rzeczy.
Nie ma sprzeczności w tym, że nasz Zbawiciel zawsze zasiada w niebie po prawicy Ojca wedle naturalnego sposobu istnienia, i że sakramentalnie obecny jest dla nas w swojej substancji w różnych innych miejscach wedle sposobu istnienia, który – choć z trudem możemy wyrazić w słowach – możliwy jest dla Boga, a myślą oświeconą przez wiarę możemy go pojąć i mamy obowiązek mocno weń wierzyć”.

PRZYDA SIĘ MODERNISTOM PRZYPOMNIENIE NAUKI ŚWIĘTEGO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO !
KATOLIK PRZYJMJE KOMUNIĘ ŚW. NA KOLANACH:
-Sobór Trydencki,
a zaraz po nim św. Papież Pius V w dekrecie Quo primum (1570), dotyczącym Mszału Rzymskiego, powołując się na wierność Tradycji Apostolskiej swoich poprzedników, nakazał zachować raz ,,na zawsze” ów święty zwyczaj udzielania Komunii św. wiernym wyłącznie z rąk kapłana do ust.

malgorzata__13

Rekolekcje dla "Prawdziwych Katolików". A kto ks.Natankowi odprawi rekolekcje?