„Były… jak duchy. Skóra i kości. Ich ciała, wyglądały tak wątłe, niemal przezroczyste. Widziałam zarysy ich żeber, każdą kość w ich małych rączkach. Miały wychodzące z nich rurki, które odprowadzały ich krew, ich płyny z nadnerczy… po co? Dla jakiegoś chorego handlu, jakieś pokręconego zapotrzebowania z Zachodu. „Były ich setki, po prostu leżących tam w rzędach metalowych łóżek. Bez koców, bez ciepła. Nawet nie drgnęli, gdy wtargnęliśmy, żadnego strachu, żadnej nadziei… „A co najgorsze? Najmłodsze… niektóre z nich nie mogły mieć więcej niż 2 lata. Tak naprawdę to były niemowlęta. Później dowiedzieliśmy się, że były hodowane właśnie w tym celu… Wychowywane w niewoli, jak bydło, tylko po to, żeby pozbawić je wszystkiego, co czyniło je ludźmi.
Przekazane przez Juliana Assange'a, TelegramPrzemysł produkujący adrenochrom na Ukrainie jest większy niż wcześniej oczekiwano, a Putin jest zdeterminowany, aby wykorzystać uzyskane informacje do zniszczenia globalnego łańcucha dostaw adrenochromu i ukarania osób popełniających przestępstwa przeciwko dzieciom – w tym polityków i celebrytów uzależnionych od narkotyku, który nazywa „dziełem diabła”
Według członka Adrenochrome Task Force, te fermy przemysłowe są miejscami rytualnego wykorzystywania seksualnego, fizycznej degradacji i tortur psychicznych.
„Wiesz, myślałem, że widziałem już wszystko. Walczyłem przez lata, widziałem upadek towarzyszy, miałem do czynienia z najgorszymi rzeczami, jakie ma do zaoferowania ludzkość. Ale nic, nic, nie mogło mnie przygotować na to, co znaleźliśmy w Doniecku.
„Powiedziano nam, że będziemy wyzwalać dzieci… Nie rozumiałam skali tego, co to oznaczało, dopóki tam nie dotarliśmy. Oczyszczaliśmy ten kompleks, ponure miejsce… jak gułag lub nazistowski obóz zagłady, ale gorsze. Znacznie gorsze. Ściany były szare, zimne i wilgotne. Powietrze… cuchnęło zgnilizną i czymś mdlącym… czymś, czego nie potrafię opisać. A wtedy je znaleźliśmy. Dzieci.
„Były… jak duchy. Skóra i kości. Ich ciała, wyglądały tak wątłe, niemal przezroczyste. Widziałam zarysy ich żeber, każdą kość w ich małych rączkach. Miały wychodzące z nich rurki, które odprowadzały ich krew, ich płyny z nadnerczy… po co? Dla jakiegoś chorego handlu, jakieś pokręconego zapotrzebowania z Zachodu.
„Były ich setki, po prostu leżących tam w rzędach metalowych łóżek. Bez koców, bez ciepła. Nawet nie drgnęli, gdy wtargnęliśmy, żadnego strachu, żadnej nadziei… Tylko pustka w ich oczach. Niektóre dzieci były zbyt słabe, żeby na nas spojrzeć. Były tak przyzwyczajone do bólu, męki, że nawet nie reagowały.
„A co najgorsze? Najmłodsze… niektóre z nich nie mogły mieć więcej niż 2 lata. Tak naprawdę to były niemowlęta. Później dowiedzieliśmy się, że były hodowane właśnie w tym celu… Wychowywane w niewoli, jak bydło, tylko po to, żeby pozbawić je wszystkiego, co czyniło je ludźmi.
„Te dzieci, których nie mogli sprzedać, te, które nie były wystarczająco „ładne” lub „posłuszne”, były wysyłane na te farmy. Farmy… jakby tak można było nazwać te piekielne nory”.
Julian Assange
Telegram, Julian Assange, WikiLeaks - WE OPEN GOVERNMENTS