Dokładnie tak jest - jedna ręka konroluje rząd i opozycję. Przypominam jak było kiedy powstawał Komitet Wyborczy Wyborców (KWW) "1Polska" - jeszcze się ten KWW nie zdążył zawiązać i zalegalizować, a już weszła agentura i rozpracowała ich od środka powodując rozłam i upadek inicjatywy. Zniszczyli ich mimo że mieli zaledwie kilka tysięcy głosów poparcia na 40 mln obywateli, więc teoretycznie byli niczym kropla w oceanie, zupełnie nieszkodliwi. Ta sytuacja nie pozostawia wątpliwości, że wszystkie ugrupowania polityczne są albo kontrolowane, albo niszczone (jeśli nie da się ich kontrolować).
Konfederacja przygotowała ratunkowy projekt ustawy, posłowie Winnicki i Urbaniak zaprezentowali ten projekt i już godzinę potem odezwało się ministerstwo rolnictwa.
„Jeśli dana osoba przeznacza jaja czy mięso pochodzące od własnego drobiu na własne potrzeby, będzie ona zwolniona z obowiązku rejestracji. Do czasu przyjęcia odpowiednich przepisów MRiRW zaleca powstrzymanie się od rejestracji takiego drobiu” – napisano na stronie MRiRW.
Poczekamy czy Sejm lub rząd przygotują odpowiednie przepisy, ale wygląda na to, że akcja Konfederacji przyniosła zamierzony skutek i uratuje tysiące ludzi, którym kilka kur biega po podwórku, przed głupotą urzędników PiS.
Cała konferencja:nczas.com/…e-glupota-pisu-i-szybki-sukces-konfederacji-video/
Co to znaczy „własne potrzeby”? A jeżeli poczęstuję sąsiadkę, córkę, wnuczka, zięcia... Ile to jest kilka kur? Jeżeli jest 10, to jest kilka, bo 11 to już kilkanaście... Wystarczy co miesiąc zmniejszać „prawo” o jedną kurę, aż dojdziemy do 1 lub 0...
A jeżeli wykluje się 5 kurczaków i łącznie będzie 15?
Tęsknię za zbrodniczą komuną, gdy nieludzka władza nie liczyła oddechów i kichnięć... Teraz, to bezpieczniej jest bąka na ulicy puścić, narażając się na mandat za przekroczenie CO2, niż zakaszleć, ryzykując izolację...