Jestem Bogiem i Duchem Radości, Duchem Miłości i Duchem Światłości, a często jestem smutny – i jeszcze raz powtarzam, jestem nieznany i niekochany... A przecież jestem Miłością. Jakże pragnę, aby Mnie znano i kochano. Pragnę być w każdym sercu, pragnę, być w każdym domu, pragnę być w każdym otoczeniu. Pragnę, by ciągle mówiono o Mnie. Chcę się nazywać Przytuleniem serc ludzkich, serc znękanych, serc smutnych. Chcę ich pocieszać. Niech przychodzą do Mnie po radości, po Światło. Niech Mnie szukają. Wyleję na nich wszystkie dary, całą Miłość, od prostaczka do filozofa. Chcę dawać dary Swoje. Ci, co są nieumiejętni, niech przyjdą po naukę, a znajdą oświecenie. Ci co uczą, niech również przychodzą po Światło, aby Światło mogli wlewać w drugich.

s. MEDARDA: „O DUCHU ŚWIĘTYM” (1951)

O mało znanym, mało kochanym
i uwielbianym Bogu,
który zwie się Światłością i Miłością
i jest Uświęcicielem dusz

O DUCHU ŚWIĘTYM

5 lipca 1951 r.

Pragnę, aby dusze śpiewały hymn ku czci Mej Miłości, a zwłaszcza dusze
specjalnie poświęcone Mnie, jak dusze kapłańskie, dusze zakonne, dusze dążące do doskonałości. Kapłani, a zwłaszcza biskupi niech bardzo się modlą o dary Moje dla samych siebie, o dary dla powierzonych im dusz kapłańskich.
Gdyby każdy biskup modlił się o Moje dary, świat by się zmienił. Sami

biskupi mieliby o wiele mniej pracy nad duszami, bo Ja bym działał więcej w nich (w duszach kapłańskich).

Osoby duchowne – gdyby modlili się wszyscy i rozszerzali Mój kult, otrzymaliby tak wielkie światła dla siebie! Wtedy zrozumieliby, czym Ja Jestem i poznaliby siebie, poznaliby dusze przez dary Moje. Dałbym im dar przenikliwości. Intuicyjnie wyczuwaliby, co takiego duszy potrzeba, aby sprowadzić ją ze złej drogi na dobrą. A gdyby była dobra, aby doszła do najwyższej doskonałości i najściślejszego zjednoczenia z całą Trójcą Naszą.
Kapłani, gdy chrzczą dzieci, niech już modlą się i niech czynią ten akt z
wielkim namaszczeniem, wzywając Mnie, gdy wypędzają złego ducha, niech

wołają, abym wszedł w tę duszę i pozostał z tą duszą przez całe życie. Gdy kiedy taki kapłan przyjdzie do przybytków Naszych, niech cały szereg przyprowadzi tych dusz niewinnych, które przez jego ręce zostały oczyszczone z grzechu pierworodnego i takie były, jak wtedy, w chwili chrztu św. Gdy w czasie chrztu św. zstępuję na taką duszę, daję wielką moc przeciwko wszystkim złym zakusom.

Gdy przygotowują dzieci do Komunii św., niech się przede wszystkim modlą

o dary Moje i aby Druga Nasza Osoba Boska wstępując z Ciałem i Duszą w serce dziecka, uczyniła je prawdziwym przybytkiem Naszym i Kościołem, abyśmy wtedy z takiej duszy nie odchodzili i aby taka dusza nie zasmuciła Mnie, abym nie musiał odchodzić smutny, aby spełniły się Słowa: „Nie zasmucajcie Ducha Świętego!” [Ef 4,30].

Symbolem Moim jest gołębica. Gołębica oznacza przede wszystkim prostotę.
Dziecko, przez niewinność jest prostotą. Gdy kapłani wykładają religię i uczą dzieci, niech przede wszystkim mówią o Mnie, aby serca dziecięce stały się proste, niewinne, aby były to serca gołębie. Gdy dziecko jest prowadzone i pouczane o Mnie, pomnaża się w prostocie i miłości. Jego wytyczną przez całe życie będzie ta prostota i ta dziecięcość, chociaż dojdzie do największej starości. Mało jest pouczać o prawdach Bożych! Trzeba wpajać już w zaraniu życia dziecka i zakładać jakoby ogniska w ich sercach i mówić im o darach Moich, a Ja przyjdę z tymi darami i dusza taka, gdy od młodości swej poznała Mnie, idzie za Mną przez całe życie. Ja nie opuszczę jej ani na

chwilę. We wszystkich przygodach jej życia Ja stale jestem z nią. Wzrasta w łasce i daję jej ciągłe światłości dla poznania siebie i poznania Nas w całej Trójcy Świętej. Ja daję duszy łaskę poznania Ojca Niebieskiego i Syna Jego, i Mnie, który pochodzę od Obu, a Jesteśmy jedno
.

Aby dusze były takie, jak pragnę, obowiązkiem jest kapłańskim, żeby dzieci tak prowadzili i pouczali rodziców, jak je mają prowadzić, aby coraz więcej wszyscy poznawali Mnie. Trzeba w kazaniach, w konfesjonałach, ciągle głosić Imię Moje (Ducha Świętego), bo bez darów Moich, bez Światła Mojego, jest jedna ciemność, wszelkie niepokoje, czy to w rodzinach, czy to w każdej duszy, czy w państwach, czy we wszystkich czynach, we wszystkich nauczaniach i prowadzeniach. Jeśli Mnie tam nie ma, jest jedna rozterka i jedno zagmatwanie. Są to nici splątane, które trudno rozwiązać, jak się nie ma Świateł Moich i darów Moich. Gołębica jest symbolem pokoju. Pokój wtedy nastąpi w duszach i w całym świecie, jeżeli uznają Mnie, jako Boga Pokoju, jako Gołębicę Pokoju, jeśli się zwrócą z wielką wiarą w moc Moją, jeśli głosić wszędzie będą i rozszerzać Moje nabożeństwo, [a wtedy] przyjdę z tak wielką Światłością na umysły ludzkie, że Duch Mój będzie się
unosił, jak przy stworzeniu świata, jak powiedziane jest: „Duch Święty unosił się nad wodami” [Rdz 1,2].
Unosić się będę nad każdą duszą. Unosić się będę nad każdym państwem. Rządzącym dam dary Swoje i dam im moc i łaskę w dzierżeniu władzy swojej, czy to będą władze świeckie, czy władze duchowne.

Biskupi przy bierzmowaniu niech się modlą o dary Moje nad duszami.

Wtedy wielką obfitość łask wylewam na duszę, która jest dobrze przygotowana. I pragnę, aby w czasie bierzmowania śpiewali hymn Mojej Miłości, hymn: „Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca nasze darami Swymi!”.
Gdy się nadaje godność – sakrę biskupią – jeśli17 kiedy, to wtedy, trzeba bardzo, a bardzo wiele modlitw, aby ten, który jest namaszczany na tak wielką godność, który zastępuje Nas Wszystkich tu na ziemi – Trójcę Świętą – miał wszystkie dary Moje. Bo, jeśli kto, to taki arcypasterz ma wielką odpowiedzialność nie tylko za dusze kapłańskie, ale za wszystkie dusze w jego archidiecezji jemu powierzone, ale i za wszystkie dusze

na całym świecie. Bo jeśli biskup będzie swoje czynności sprawował razem ze Mną, to Ja będę z nim, a przez niego dokonam wielkich rzeczy w duszach. Każdy kapłan wyświęcony przez tego biskupa, będzie nosił Moje namaszczenie, a kapłan będzie to namaszczenie roznosił na inne dusze, a inne dusze w coraz większą dal. Wtedy wypuszczę Ducha Swego i będę stwarzał coraz piękniejsze i idealniejsze dusze i odnowię oblicze ziemi
[por. Ps 104,30].

Ojciec Święty, ta Głowa Kościoła nieomylna, jest pod wielką władzą Moją.

Bo cokolwiek on mówi „ex cathedra”, to mówi Słowami Moimi. Wtedy przemawia przez niego Bóg Trójjedyny. A Bóg Trójjedyny, to jest Jedno, a to Jedno to jest Nas Trzech. Każdy, kto kocha Nas, niech prosi Nas o dary dla Zastępcy Naszego na ziemi. Jeżeli stamtąd (tzn. od Głowy Kościoła) pójdzie powiew darów Moich, to wróg piekielny nigdy nie zwycięży, a choćby wysłał całe hufce swoje piekielne, moc Moja zniszczy ich, bo Ja Jestem Duchem Światłości i Pogromcą ducha ciemności (tj. szatana).

Jestem Bogiem i Duchem Radości, Duchem Miłości i Duchem Światłości, a

często jestem smutny – i jeszcze raz powtarzam, jestem nieznany i niekochany... A przecież jestem Miłością. Jakże pragnę, aby Mnie znano i kochano. Pragnę być w każdym sercu, pragnę, być w każdym domu, pragnę być w każdym otoczeniu. Pragnę, by ciągle mówiono o Mnie. Chcę się nazywać Przytuleniem serc ludzkich, serc znękanych, serc smutnych. Chcę ich pocieszać. Niech przychodzą do Mnie po radości, po Światło. Niech Mnie szukają. Wyleję na nich wszystkie dary, całą Miłość, od prostaczka do filozofa. Chcę dawać dary Swoje. Ci, co są nieumiejętni, niech przyjdą po naukę, a znajdą oświecenie. Ci co uczą, niech również przychodzą po Światło, aby Światło mogli wlewać w drugich.

Najwięcej kocham dusze gołębie, te dusze proste. Daj Mi dużo takich dusz
gołębich. Stań się ofiarą miłości i dąż do tego, aby dusze poświęcały się jako ofiary Miłości Mojej. Każda taka dusza, która odda się jako ofiara, nazwana będzie przeze Mnie „Wulkanem Miłości Mojej”.

15 W maszynopisie: „róść”.
16 W maszynopisie: „żyje”.
17 W maszynopisie w tym miejscu nawias początkowy bez nawiasu końcowego; pominięty przez redakcję.

malirycerze.pl/userfiles/Medarda/O Duchu Świetym.pdf
33919

Dusza ludzka to wielkie arcydzieło Boże, którego nikt [inny] nie mógł1 wykonać!
Bo są rzeczy, które geniusz wynajduje przez łaskę, daną mu od Boga. Wiele jest
rzeczy, które podziwia świat. I starają się, aby coraz nowsze robić odkrycia. Ale duszy
ludzkiej – choćby to był największy genialny człowiek – duszy ludzkiej nikt nie potrafi uczynić. Jest to dzieło Boskie, jest to odbicie Boga.
Niech wszyscy mędrcy ze swoją
filozofią wystąpią ze swoimi wynalazkami, ale niech będzie ktoś taki, który by
powiedział, że stworzył duszę ludzką,
a na to najgłębszy filozof stanie się niemym. Nie będzie miał odpowiedzi, bo tego uczynić nie jest zdolny.

Osoby duchowne – gdyby modlili się wszyscy i rozszerzali Mój kult, otrzymaliby tak wielkie światła dla siebie! Wtedy zrozumieliby, czym Ja Jestem i poznaliby siebie, poznaliby dusze przez dary Moje. Dałbym im Dar przenikliwości. Intuicyjnie wyczuwaliby, co takiego duszy potrzeba, aby sprowadzić ją ze złej drogi na dobrą. A gdyby była dobra, aby doszła do najwyższej doskonałości i najściślejszego zjednoczenia z całą Trójcą Naszą.

406

Medalik, kim jesteś by biskupów nawracać?.

Jarosław Syn Tadeusza
A czy to są moje słowa? Czytałeś orędzie? Jeśli nie to najpierw przeczytaj i nie ośmieszaj się. Nie ma tu ani jednego mojego zdani, nawet kropki.

Czytam pismo św. Gdzie tam pisze o objawieniach, orędziach. Pisze " Baczcie (uważajcie) by was kto nie zwiódł (oszukał).

Pisze " Baczcie (uważajcie) by was kto nie zwiódł (oszukał).
************
No i jak czytasz skoro dajesz się zwieść?

Moja wiara jest płytka mała. Wierzę w Boga Ojca.... , a nie w wróżki.

Duch Święty nie jest wróżką ! Jest Trzecią Osobą Boską!

Jarosław Syn Tadeusza
Kim ty jesteś ?Jesteś protestantem?

Medalik skoro Bóg wszystko objawił i kazał spisać w NT to myślisz że te wizje, objawienia, przepowiednie to prawda?.

Każdego dnia szukam Boga, czytałem różne herezje. Bóg JEST a orędzia .... .

Nawet jeśli Bóg wszystko objawił w Starym i Nowym testamencie to i tak niewiele ludzi czyta Pismo Święte...Wiele ludzi nie rozumie przypowieści... Bóg może mówić kiedy chce i co chce, a mądry będzie słuchał. Przecież prorocy występowali w Starym Testamencie i też ludzie ich nie słuchali wyśmiewali i szykanowali.

Jarosław Syn Tadeusza
Każdego dnia szukam Boga, czytałem różne herezje.
*****************
To nie czytaj herezji. Bóg tym, którzy go szukają pozwala się odnaleźć. A gdzie szukasz Boga? Bóg jest w Kościele. «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy* do mego Ojca?» 50 Oni jednak nie zrozumieli ...

To niech nauczą się czytać z zrozumieniem.

I nie wódź nas na pokuszenie. Znasz to?.

To nie chodzi o zrozumienie tekstu, tylko co zawiera dane przesłanie. Nawet Apostołowie nie rozumieli przypowieści i prosili Jezusa o wytłumaczenie

I nie wódź nas na pokuszenie. Znasz to?
******************
Nie znam. Bóg nie wodzi nikogo na pokuszenie!

One more comment from MEDALIK ŚW. BENEDYKTA

...I nie dopuść abyśmy ulegli pokusie .
Tak jest w Pismie Świętym

Bóg wodzi na pokuszenie jak inaczej pozna kto kim jest

Bóg nikogo nie wodzi... to szatan nas wodzi na pokuszenie.

To szatan was orędziami mami.

Jarosław Syn Tadeusza
Jakiś pokręcony jesteś...

Szukam Prawdy. To źle?.

..Gdyby każdy biskup modlił się o Moje dary, świat by się zmienił. Sami biskupi mieliby o wiele mniej pracy nad duszami, bo Ja bym działał więcej w nich (w duszach kapłańskich).''