MATKA KAZIMIERA O KRZYŻU:Jestem spokojna. choć mam to przekonanie, że krzyż mnie nie opuści. Od krzyża nie uciekam. Pragnę cierpieć. Widzę wyraźnie, że ten krzyż podany mi jest ręką Boga.
WIELKANOCNE PRZESŁANIE MATKI KAZIMIERY:Aby Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego dopomogła nam do prawdziwego odrodzenia się wewnętrznego, do trwałego zmartwychwstania i do radosnego odczuwania w duszach naszych ciągłego wesołego Alleluja. Niech Pan hojnością łaski i miłości swojej dodaje mocy do zachowania pokoju, tak w chwilach jasnych, jako i w przykrych, a miłość wzajemna niech nam ułatwia znoszenie częstokroć trudnych warunków naszego życia. Pamiętajcie, że usługi oddane cierpiącym Pan Jezus przyjmuje jakoby dla Niego samego uczynione. Niech Wam to dodaje męstwa i ściślej łączy z Sercem Jezusa. Żyjcie w Nim i dla Niego.
ŻYCZENIA MATKI KAZIMIERY NA ZMARTWYCHWSTANIE PAŃSKIE: Niedługo już mamy powitać uroczystość Wielkiejnocy, dzień najweselszy w roku, choć tę promienną jasność wewnętrzną jakby zaciemniają chmury ciążące klęskami, uciskami Kościoła. Otóż, moi Najdrożsi, przesyłam Wam najserdeczniejsze życzenia, aby w tych smutnych czasach walki, prześladowania, kiedy Pan Jezus tyle zniewag ponosi, wyrzucany ze świątyń, ciskany pod nogi bluźnierców, aby serca nasze stawały się coraz milszym dla Pana Jezusa mieszkaniem, aby przy ciszy, skupieniu, dobrej uległej woli dać Zbawicielowi możność zupełnego działania, cieszyć się z Chrystusem wśród walk codziennych, najściślej się z Nim zjednoczyć, abyśmy czystym sumieniem mogły powtórzyć za św. Pawłem: „Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus”. Tego dla siebie pragnę i Wam z głębi serca życzę. To nam zapewni pokój i wieczyste wesołe Alleluja. Modlitwie się Waszej polecam i opiece Bożej oddaję.
WIELKI PIĄTEK Z MATKĄ KAZIMIERĄ: Czuję, że mnie Pan Jezus ku sobie woła, żąda ściślejszego złączenia, pracy nad uświęceniem duszy. W tym wszystkim, […] ja widzę Krzyż. Tak jak przed laty nieomalże słyszałam te słowa: „Pójdź za mną”, tak dziś czuję ten niewidzialny pociąg Boży. Ja nie umiem nawet tego wyrazić, ale czuję, że Bóg żąda ofiary – lękam się tego – choć niby krzyż kocham i jestem na wszystko gotowa. Dziś się ta walka przecięła – jestem gotowa do ofiary i spokojna, choć widzę same krzyże przed sobą. […] abym odtąd była dzieckiem krzyża i żebym już na nim skonała. Mam to przekonanie, że krzyż mnie nie opuści. Od krzyża nie uciekam. Pragnę cierpieć. Widzę wyraźnie, że ten krzyż podany mi jest ręką Boga
SŁOWO MATKI KAZIMIERY NA WIELKI WTOREK:Bądźcie wierne Kościołowi. [...] Kościół to Matka nasza... Dobre dziecko nie będzie się nigdy wstydzić swej matki.
WIELKOPOSTNA RADA MATKI KAZIMIERY:Czuwaj nad każdym słowem, nad każdym wejrzeniem, wznoś często akty strzeliste, odmawiaj „Pod Twoją obronę". Tak się ratując, wyjdziesz na cało. Nic nie stracisz na duchu, ale zyskasz.
WIELKOPOSTNA RADA MATKI KAZIMIERY:Nade wszystko czuwaj i pracuj nad tym, aby nie krytykować, nie szemrać [...] – to jest wybitne zło. Jeżeli szemrzesz, sama grzeszysz i drugich do tego prowadzisz. Czy się to zgadza z miłością Pana Jezusa?
To książka o heroicznej wierze, niezwykłym poświęceniu i ogromnej miłości. Autor prowadzi czytelnika drogą wiary w rozumieniu cierpienia. Nie zatrzymuje się jednak wyłącznie na teoretycznym rozważaniu tej trudnej problematyki. Pokazuje konkretną osobę, która z wiarą i ufnością przyjmuje cierpienie towarzyszące jej w życiu.
SŁOWO MATKI KAZIMIERY NA WIELKI POST:Obyśmy mogli śpiewać Bogu Hosanna tam, gdzie już nie będzie walk, smutku, a tylko radość, szczęście bez końca. Foto. O. Z.J.Kijas OFMConv
W 111. Rocznicę konsekracji kaplicy Matki Bożej Nieustającej Pomocy u Sióstr Franciszkanek od Cierpiących w Warszawie WIELKOPOSTNE SŁOWO MATKI KAZIMIERY:Niech nam zawsze towarzyszą te słowa: Ciągle wzwyż, ciągle do Boga...
WIELKOPOSTNE SŁOWO MATKI KAZIMIERY:Jestem pewna, że z pomocą łaski Bożej, wszędzie możemy się uświęcić, kierując się duchem posłuszeństwa, z wyrzeczeniem się siebie. Dążmy wszyscy do tego. Foto: o. Z.J.Kijas OFMConv