Dziś Wigilia, „nadeszła pełnia czasu”. Dziś spełnienie nadziei wydaje się bliżej niż kiedykolwiek. Celebrujemy co roku dzielenie się opłatkiem, wieczerzę, kolędy. Potem przez lata zachowujemy wspomnienie o tym, że kiedyś przecież byliśmy tak blisko. Z czasem wspomnienia się zacierają, pozostając jedynie tęsknotą za utraconym światem dzieciństwa. A przecież naprawdę „nawiedziło nas z wysoka wschodzące Słońce” – świt się rozpoczął. Jak przechować w sobie tę pewność i nie ulec nocy?
Wojciech Czwichocki OP.
Daj nam doświadczyć Twojej czułości i spraw, byśmy w swoich środowiskach,
wspólnotach, rodzinach byli pierwszymi, którzy miłują, dają nadzieję,
przynoszą pokój. Naucz nas nie oczekiwać na to co uczynią inni, ale
dzielić się hojnie Twymi darami, aby w ten sposób przemieniać w naszych
środowiskach, wspólnotach, rodzinach to, co jest naznaczone niepokojem,
kłótnią, zawiścią, brakiem miłości, cierpieniem.
„Niech Ci Jezu będą dzięki za Twe Narodzenie,
Bo przez nie zacząłeś nasze sprawować zbawienie:
Miłość która to sprawiła,
Iż Cię do nas sprowadziła,
Niech swą iskrą nas zapali,
Abyśmy Cię miłowali,
Teraz i bez końca w wieczności.”
Jeszcze jeden komentarz od mkatana
„Zatrzymajmy się przed Dzieciątkiem z Betlejem. Pozwólmy, aby nasze
serce się wzruszyło, nie bójmy się tego. … Pozwólmy, by rozpaliło się
ono czułością Boga. Potrzebujemy Jego serdeczności.
Dotyk Boga nie rani:
on daje pokój i siłę. … Bóg jest wielki w miłości, Jemu cześć i chwała
na wieki! Bóg jest pokojem: prośmy Go, aby nam pomógł budować go każdego
dnia w naszym życiu, w naszych rodzinach, w naszych miastach i krajach,
na całym świecie. Pozwólmy, by nas poruszyła dobroć Boga”.
Panie, Słowo Wcielone, który pierwszy nas umiłowałeś, dałeś nadzieję i
pokój, z pokorą klękając po raz kolejny przed wielką tajemnicą Twego
Wcielenia przynosimy Ci wszystkich, którzy są nam bliscy.