Teofil Michalski

*z przemówienia wygłoszonego przez Marthę Custis, 20 października 2011 r.

Błogosławiony Jerzy Popiełuszko urodził się 14 września 1947 r. w gospodarstwie rolnym w małej wiosce Okopy, położonej w północno-wschodniej Polsce. Jego rodzice Władysław i Mariana byli gorliwymi katolikami, a on sam został ochrzczony Alfonsem Popiełuszko dwa dni po urodzeniu. Był wątłym dzieckiem, ale jak twierdzili jego rodzice, nadrabiał wszelkie fizyczne niedoskonałości siłą charakteru.

Kraj, w którym urodził się Alfons, był krajem cierpiącym z powodu terroru nazistowskiego i ciągłych prześladowań Kościoła przez komunistów od czasu okupacji kraju przez Rosjan podczas II wojny światowej. Okopy, geograficzne centrum lub „serce” Polski, były wsią wiejską, a zatem ich system szkolny nie był tak głęboko przesiąknięty socjologią reżimu komunistycznego, ale mimo to Alfons cierpiał za swoją wiarę jeszcze w szkole. Każdego ranka przed rozpoczęciem zajęć Alphons szedł trzy mile na mszę, a po zakończeniu zajęć wieczorem wracał do kościoła, by odmawiać różaniec. Jego duchowość była wyśmiewana, a nauczyciel zarzucał mu, że za dużo się modli.

Ze względu na szykany, jakie go spotykały, Alphons utrzymywał w tajemnicy swój zamiar wstąpienia do seminarium duchownego, obawiając się, że gdyby się o tym dowiedział, wyniki jego egzaminów zostałyby zmienione. Po ukończeniu szkoły średniej w 1965 r., podczas gdy jego koledzy bawili się na szkolnym balu, Alfons wsiadł do pociągu jadącego do seminarium duchownego w Warszawie. Wybrał Warszawę ze względu na bliskość klasztoru św. Maksymiliana Kolbego, jednego z jego ulubionych świętych. Maksymiliana Kolbego, jednego z jego ulubionych świętych. Chociaż wbrew porozumieniu między Kościołem a państwem z 1950 r., po roku nauki w seminarium Alfons został powołany do wojska na dwuletnią służbę w specjalnej jednostce dla kleryków w Bartoszycach.

Plan powołania kleryków do służby miał na celu indoktrynację ich komunistycznym ideałem i doprowadzenie do utraty powołania.Pomimo gorzkich prześladowań wynikających z praktykowania swojej wiary, Alphons stanowczo przeciwstawił się próbie marginalizacji katolicyzmu przez władze.Pewnego razu, gdy odmówił zmiażdżenia różańca pod piętą, został okrutnie pobity i umieszczony w izolatce na miesiąc.Również z powodu odmowy zdjęcia medalika z szyi został zmuszony do stania godzinami w marznącym deszczu. Został również zmuszony do czołgania się po obozie na rękach i kolanach jako kara za odmawianie różańca. Rezultatem tego barbarzyństwa było to, że po zakończeniu dwuletniej podróży Alphons musiał przejść zagrażającą życiu operację, aby cofnąć uszkodzenia serca i nerek spowodowane biciem. Rekonwalescencja spowodowała opóźnienie jego święceń kapłańskich, ale 28 maja 1972 r. kardynał Wyszyński zmienił jego imię z Alfons na Jerzy.
Ksiądz Jerzy Popiełuszko najpierw stacjonował, opiekując się kilkoma małymi parafiami, gdzie jego praca była bardzo ceniona. W styczniu 1979 roku zasłabł podczas odprawiania Mszy Świętej i został wysłany do szpitala, aby wyzdrowieć. Następnie powierzono mu obowiązki kapelana Uniwersytetu Medycznego św. Anny w Warszawie. Rok później został przeniesiony do swojej ostatniej parafii, św. Stanisława Kostki w Warszawie.

Kiedy latem 1980 r. Solidarność spotkała się w stoczni im. Lenina, ksiądz Jerzy był kapelanem wysłanym do strajkujących robotników.Sukces Solidarności pomógł zainspirować księdza Jerzego, który co miesiąc odprawiał mszę za Ojczyznę i wygłaszał kazanie, aby zainspirować ludzi do przestrzegania zasad Ewangelii, przede wszystkim poprzez porzucenie przemocy.Ksiądz Jerzy zorganizował również pomoc dla rodzin, które straciły pracę i środki do życia w wyniku obrony wiary lub ogłoszenia przez rząd stanu wojennego.Rząd był coraz bardziej sfrustrowany księdzem Jerzym, ponieważ coraz więcej ludzi do niego przychodziło, a podczas comiesięcznych mszy za ojczyznę strażnicy stacjonowali na każdym rogu bloku, aby go obserwować.Ksiądz Jerzy robił wszystko, aby być miłym dla tych strażników, nazywając ich swoimi „Aniołami Stróżami”, a nawet przynosząc im kawę w mroźną polską zimę.
13 grudnia 1982 r. na progu domu księdza Jerzego podłożono bombę, która zabiłaby go, gdyby otworzył drzwi.Następnego roku, w sierpniu 1983 r., policja wszczęła przeciwko niemu formalną sprawę, a w grudniu został wezwany do prokuratury.

Podczas zatrzymania policja włamała się do jego domu, aby wypełnić go materiałami wybuchowymi i antyrządową propagandą, aby mieć powód do aresztowania go i rozpoczęcia kampanii oszczerstw.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko, przebywając w więzieniu z zatwardziałymi przestępcami, nie spał całą noc, rozmawiając z mordercą, a w końcu wysłuchał jego spowiedzi.
Po wyjściu z więzienia ksiądz Jerzy był przesłuchiwany 13 razy w okresie od stycznia do czerwca 1984 roku.We wrześniu planował doroczną pielgrzymkę na Jasną Górę, kiedy otrzymał pogróżki z ostrzeżeniem: „Jeśli pójdziesz na Jasną Górę, zginiesz”.

13 października 1984 r. dokonano zamachu na jego życie poprzez upozorowany wypadek samochodowy, jednak księdza Jerzego uratowano dzięki jego doskonałym umiejętnościom prowadzenia samochodu.19 października 1984 r., po odprawieniu Mszy św. w Bydgoszczy, o. Jerzy wyruszył wraz z kierowcą w 161-kilometrową podróż powrotną do Warszawy. Po trzydziestu minutach jazdy samochód został zatrzymany przez dwóch mundurowych do kontroli drogowej w pobliżu miejscowości Tourn.Mundurowi okazali się funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa, którzy na prośbę kierowcy Waldemara Chrostowskiego o oddanie kluczyków do samochodu, skuli go kajdankami i siłą, z użyciem broni palnej, wsadzili na tylne siedzenie pojazdu.Ksiądz Jerzy został następnie złapany i brutalnie pobity pięściami i pałkami, a następnie wrzucony do bagażnika samochodu, który następnie odjechał.

Kilka kilometrów później Waldemar Chrostowski zdołał uciec z samochodu i pobiegł do miejscowego kościoła, aby zaalarmować władze.W międzyczasie dwaj funkcjonariusze zatrzymali samochód, aby zapiąć bagażnik i zakneblować księdza Jerzego, który krzyczał i prawie udało mu się podważyć bagażnik.Ksiądz Jerzy chwilowo im uciekł i pobiegł do lasu, ale wkrótce został schwytany i pobity tak brutalnie, że jego twarz i ręce były nie do poznania. Następnie zapędzono go do zbiornika wodnego na Wiśle.Ręce i nogi księdza Jerzego związano pętlą na szyi tak, że gdyby wyprostował nogi, udusiłby się.Usta zatkano mu płótnem, blokując drogi oddechowe, a nos zamknięto plastrem.Na koniec, przywiązawszy do jego stóp worek z kamieniami, wrzucono go do zbiornika wodnego.

Ciało księdza Jerzego odnaleziono dopiero po dziesięciu dniach, a jego pogrzeb odbył się 2 listopada. Sekcja zwłok wykazała, że w chwili wrzucenia do zbiornika mógł jeszcze żyć.

Sprawa jego beatyfikacji rozpoczęła się w 1997 roku, a w 2008 roku ksiądz Jerzy Popiełuszko został wyniesiony do godności Sługi Bożego. 19 grudnia 2009 r. papież Benedykt XVI podpisał dekret uznający męczeństwo księdza Jerzego Popiełuszki. 6 sierpnia 2010 roku, w obecności ponad 100-letniej matki, ksiądz Jerzy został uroczyście beatyfikowany.

Ostatnie publiczne słowa wypowiedziane przez bł. Jerzego Popiełuszkę podczas rozważań różańcowych 19 października 1984 r. stanowią podsumowanie jego życia i mogą służyć jako gwiazda przewodnia w naszym.
„Aby zło dobrem zwyciężać, aby zachować godność człowieka, nie wolno stosować przemocy.To osoba, której nie udało się zwyciężyć siłą serca i rozumu, próbuje zwyciężyć siłą... Módlmy się, abyśmy byli wolni od strachu i zastraszania, ale przede wszystkim od żądzy zemsty i przemocy”.
51 tys.

„Aby zło dobrem zwyciężać, aby zachować godność człowieka, nie wolno stosować przemocy.To osoba, której nie udało się zwyciężyć siłą serca i rozumu, próbuje zwyciężyć siłą... Módlmy się, abyśmy byli wolni od strachu i zastraszania, ale przede wszystkim od żądzy zemsty i przemocy”.

,,Ksiądz Jerzy Popiełuszko, przebywając w więzieniu z zatwardziałymi przestępcami, nie spał całą noc, rozmawiając z mordercą, a w końcu wysłuchał jego spowiedzi.
Po wyjściu z więzienia ksiądz Jerzy był przesłuchiwany 13 razy w okresie od stycznia do czerwca 1984 roku.We wrześniu planował doroczną pielgrzymkę na Jasną Górę, kiedy otrzymał pogróżki z ostrzeżeniem: „Jeśli pójdziesz na Jasną Górę, zginiesz”.

Fernanda Dellucci
Geminiano Secundo

@Fernanda Dellucci Alfons Popiełuszko (ksiądz Jerzy) urodził się 14 września 1947 na Podwyższenie Krzyża, a został ochrzczony w kościele p.w. Świętych Piotra i Pawła w Suchowoli 2 dni później, 16 września 1947 w 70 rocznicę finału mariofanii w Gietrzwałdzie i w dniu wspomnienia rzymskich świętych Łucji i Geminianusa. Mając na uwadze tych świętych, Piotra i Pawła, Geminianusa i Łucję oraz same przybrane (niechrzcielne) imiona Jerzy Aleksander, bł. Ksiądz Alek (tak nazywali go przyjaciele) wpisuje się w szereg ofiar za nawrócenie takiego drugiego Pawła, Pana Ziemi (=Jerzy/Georgos Zeus) Pomocnika (=Aleksandra), duchowego Bliźniaka (Geminianus) Pana Jezusa, krótko: drugiego Pocieszyciela, Parakleta.
Święta Łucja jest w tym zestawieniu figurą Najświętszej Dziewicy, Matki (jako Sancta Ecclesia) i Małżonki Parakleta.
Ksiądz Jerzy został beatyfikowany 6 czerwca 2010 w okrągłą 400 rocznicę powstania Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, bo rzecz idzie o drugie Nawiedzenie, o paruzję drugiego Pocieszyciela, duchowego Bliźniaka pierwszego Pocieszyciela, Jezusa Chrystusa.
Beatyfikacja odbyła się w niedzielę w oktawie Bożego Ciała. Natomiast uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa '2010 przypadła na świętego Barnabę Apostoła-Syna Pocieszenia dla podkreślenia, że bł. Ksiądz Alek poniósł śmierć męczeńską za drugiego Pocieszyciela.

Geminiano Secundo

Z artykułu: ... ale 28 maja 1972 r. kardynał Wyszyński zmienił jego imię z Alfons na Jerzy.... Powinno być 13 maja 1971 we właściwym urzędzie stanu cywilnego przyjął imiona Jerzy Aleksander, co uczynił za sugestią Prymasa Wyszyńskiego.