– List biskupów sugeruje też, że dziesiątki milionów Polaków to zapewne antysemici, których nieustannie należy napominać, piętnować i łajać. I to w czasie ludobójstwa w Gazie i wojny w Iranie, w dobie wojny cywilizacji, w epoce walki Europy i chrześcijaństwa o samoprzetrwanie. Trudno jest o ważniejszy temat jak nieustanne chłostanie Polaków za rzekomy antysemityzm. Dzisiaj w Kościele tak traktuje się miliony Polaków, którzy za najwyższą cenę własnego życia stali się mistrzami świata w ratowaniu Żydów. Ale też mistrzami świata w ratowaniu Ukraińców i ratowaniu dzieci nienarodzonych – dodaje ks. Profesor.
„Ten Episkopat i tak jest jednym z najlepszych. Z historii wiemy jednak, iż biskupi faktycznie mogą w straszny sposób zdradzać Chrystusa. Jak w czasach ariańskich, albo jak prawie całe Episkopaty w XVI wieku, które bardziej bały się szubienicy Lutra, niż Boga. Jak polscy biskupi-zdrajcy, których niegodziwości stały się jawne w czasie insurekcji kościuszkowskiej. Jak dzisiaj prawie wszyscy biskupi niemieccy, a niedawno biskupi holenderscy. Podobnie może być z jakąś grupką biskupów polskich, która pobłądziła”
Duchowny wskazuje na głosy katolików, dla których „jest oczywiste, że ten list wygania wiernych z kościołów, zabija powołania i przyspiesza ateizację Polski”. Podkreśla, że biskupi nie mogą tego głosu Kościoła – głosu zwykłych polskich katolików przemilczeć.