OCHOTNICY
Kanadyjski weteran wojskowy, który nazywa siebie Hrulf, mówi, że po swoim pierwszym doświadczeniu bojowym na Ukrainie kilka tygodni temu zdał sobie sprawę, że mógł już wiele razy zginąć.
Znalezienie się pod ostrzałem z broni ręcznej, artylerii i powietrza ze strony sił rosyjskich było „żywym piekłem” - powiedział.
Ten rodowity mieszkaniec Quebec walczy teraz z innym rodzajem wroga, ponieważ on i jego zagraniczna jednostka piechoty, Brygada Normandska, którą dowodzi, spotykają się z poważną krytyką ze strony kilku byłych członków brygady.
Sami weterani piechoty twierdzą, że brygada kierowana przez Hrulfa – pseudonim, którego przyjął ze względów bezpieczeństwa – jest niepoważna, ma niewiele broni i sprzętu ochronnego dla rekrutowanych żołnierzy i nie ma oficjalnych powiązań z siłami ukraińskimi.
Zarzuty jakie mu stawiają, jest to, że Hrulf w zasadzie buduje „prywatną armię” z ochotnikami z całego świata, by bronić wioski swojej ukraińskiej żony i dzieci.
„Naraża życie niczego …Więcej
Każdy musi się przekonać na własnej skórze kim jest banderowska Ukraina !