pl.news

Papieska Akademia Przeciw Życiu: Członek wzywa do usprawiedliwiania grzechów homoseksualnych

"Konieczne jest opracowanie nowego [= niemoralnego] podejścia do homoseksualności i antykoncepcji", powiedział Katholisch.de (2 sierpnia) ksiądz Maurizio Chiodi, kapłan włoskiej diecezji Bergamo i członek Papieskiej Akademii Przeciw Życiu od 2017 roku.

Chiodi wygłosił już podobne komentarze w 2019 roku i od tego czasu jest znany jako włoski James Martin w odniesieniu do osławionego aktywisty homoseksualnego. Franciszek mianował Chiodiego, niemoralnego teologa, jednym z siedmiu członków grupy badawczej Synodu ds. "kontrowersyjnych kwestii doktrynalnych, duszpasterskich i etycznych".

Jego droga do moralnej dekadencji jest następująca: "Jeśli w przeszłości mówiliśmy o homoseksualności jako 'contra naturam', dziś musimy zadać sobie pytanie: co oznacza 'natura'? To łacińskie słowo ma wiele - bardzo różnych - znaczeń, przede wszystkim znaczenie uniwersalności, a musimy uznać, że uniwersalność jest niezbędna dla wiedzy moralnej".

Chce moralności, która jest "zaangażowana w doświadczenie i przeżyte życie [= grzech] indywidualnego sumienia" [podczas gdy Chrystus wzywa grzeszników do nawrócenia].

Według Chiodiego, ktoś angażujący się w homoseksualne cudzołóstwo "nie postrzega [pochodzącej od Boga] różnicy seksualnej jako atrakcyjnej", więc ta "orientacja seksualna" nie zależy od jego [błędnej] decyzji.

Homoseksualny manifest Franciszka "Fiducia supplicans", który wymyśla [pseudo] błogosławieństwo homoseksualnych konkubinatów, pokazuje Chiodi "nową [= niemoralną] postawę duszpasterską" i chce "przeformułować" "teoretyczną postawę" wobec homoseksualności.

W ten sposób, zamiast nawracać grzesznika, Chiodi chce zignorować Słowo Boże i przekształcić Kościół w bezużyteczną instytucję, która usprawiedliwia grzechy.

Tłumaczenie AI

33 tys.
darek104

Kolejny homo nie wiadomo.

baran katolicki

"... dziś musimy zadać sobie pytanie: co oznacza 'natura'? To łacińskie słowo ma wiele - bardzo różnych - znaczeń, przede wszystkim znaczenie uniwersalności, a musimy uznać, że uniwersalność jest niezbędna dla wiedzy moralnej". Po co wciąż pytać skoro w katolicyzmie "natura" to "istota". Można również dzisiaj zadać sobie pytanie czy 2+2=4. Debilizm z grubej rury.

Taka logiczna konsekwencja wcześniejszych łajdactw.
Pierwszy było skomponowanie dokumentów na SWII,
które sam BXVI nazwał KontrSyllabusem,
czyli, AntyKatolickimi.
Resztę zrozumie każdy, kto porówna
Syllabusa i Encyklikę Św. Piusa X Pascendi dominici gregis,
z prymitywnymi ich obejściami w SWII.
Prawda wymaga też dużego wysiłku,
tylko kłamstwa są za darmo, na początku,
bo potem to już tylko płacz i zgrzytanie zębów . . .