Stygmatyczka. Natuzza Evolo
fragmenty książki:
Wstęp
Natuzza, santa subito! Wciąż żywe jest we mnie wspomnienie tego chóru głosów rozlegających się spontanicznie spośród tłumu podczas uroczystości pogrzebowych w Paravati 3 listopada 2009 roku. Tysiące osób czekało długie godziny w strugach deszczu, aby pożegnać jedną kobietę, ubogą, lecz hojnie obdarzającą miłością wszystkich, którą wszyscy – naprawdę wszyscy – nauczyli się nazywać mamą. Mama Natuzza. Matka dla rodziny, cierpliwa babcia, bez reszty oddana Bogu i przez to całkowicie poświęcona życiu w służbie bliźnim.
Nie mówię tu o osobie duchownej, o zakonnicy żyjącej w jakimś klasztorze czy zakonie. Natuzza Evolo jest jedną z tych prostych, kalabryjskich kobiet, która nigdy nie opuściła swojej ziemi, przeżywając trudy życia codziennego jak w każdej rodzinie, jednak za trudne do opowiedzenia zjawiska mistyczne płaciła wysoką cenę. Trudne do opowiedzenia, ponieważ każde słowo oddałoby tylko w części istotę jej cierpienia dla miłości. Miłości Chrystusa …Więcej
@ona W objawieniach innych mistyków, czyściec jest jednak określonym miejscem np: w wizji świętej Faustyny.
Wizje św. siostry Faustyny Heleny Kowalskiej.
Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które je paliły, mnie nie dotykały. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę, l zapytałam się tych dusz, jakie jest ich największe cierpienie? l odpowiedziały mi jednogłośnie, że największe dla nich cierpienie to tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w Czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza”. Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi więzienia cierpiących. Usłyszałam głos wewnętrzny, który powiedział: Miłosierdzie Moje nie chce tego, ale Sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściślej obcuję z duszami cierpiącymi. (Dz 20)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
ona godzinę temu
Czyściec nie jest miejscem, ale wewnętrznym stanem duszy , duszy która dobrowolnie podejmuje oczyszczenie z grzechów.W tych samych miejscach w których żyła.(Natuzza Evolo)
''W ciągu tych lat nauczyłam się, że rzeczy najważniejsze i najbardziej podobające się Bogu to pokora i miłosierdzie, miłość do innych i przyjmowanie ich, cierpliwość, akceptacja i radosne ofiarowanie Panu tego, o co mnie zawsze prosił, przez miłość Jego i miłość bliźnich oraz posłuszeństwo Kościołowi.''
O duszach czyscowych " w Nocnych swiatłach " o.Chmielewski
www.youtube.com/watch
Nocne Światła - audycja z dnia: 29-10-2015
Inspirując się książką Agostino Tommaselli "Bezcieleśni", rozmawiam z Gośćmi Nocnych Świateł:
- księża Dominik Chmielewski i Michał Mejer, salezjanie - duszpasterze akademiccy Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego
- Aleksandra i Magda - ze wspólnoty Duszpasterstwa Akademickiego UKSW Czy jest wolą Boga, żebyśmy się spotykali z duchami zmarłych? Dlaczego niektórzy je widzą i z nimi rozmawiają, a inni nie? I co to tak naprawdę dzieje się z naszą duszą po śmierci? Czy spirytyzm i jego techniki są wyłącznie oszustwem Szatana? W jaki sposób możemy się kontaktować ze zmarłymi? Czy istnieją duchy, czy jedynie zagubione dusze czyśćcowe, które odbywają karę w miejscach swojego grzechu?
Gdy szukamy kontaktu z tym, co po „drugiej stronie”, pojawia się pokusa sięgnięcia po niezwykle niebezpieczne okultystyczne lub
ezoteryczne praktyki. Kościół w tej kwestii zawsze wypowiadał się bardzo jednoznacznie: przywoływanie dusz zmarłych to poważne zagrożenie duchowe.
Odwołując się do Pisma Świętego, Magisterium Kościoła i tradycji katolickiej, autor książki mierzy się z tematem życia po śmierci i oddzielenia duszy od
ciała, ale przede wszystkim daje wiele praktycznych wskazówek, które pozwolą uniknąć duchowych niebezpieczeństw.
Staram się w aspekcie chrześcijaństwa poruszać sprawy ważne dla życia człowieka. Szukać Dobra, Piękna i Prawdy, ale także dotykać zagadnień adekwatnych do pory programu - rzeczy trudnych, bolesnych i związanych z cierpieniem. Jednak nie po to by epatować mrokami ludzkiej natury. Przeciwnie - by w jej ciemnościach szukać Światła. Stąd tytuł programu nawiązujący do blasku Nadziei - cnoty usposabiającej człowieka do czynienia dobra.
Paweł Krzemiński
Czyściec nie jest miejscem, ale wewnętrznym stanem duszy , duszy która dobrowolnie podejmuje oczyszczenie z grzechów.W tych samych miejscach w których żyła.(Natuzza Evolo)