Olej uzupełnia się w cudowny sposób po namaszczeniu 500 wiernych
Użył pobłogosławionego oleju z Kurii Maronickiej w Rzymie.
Gdy olej był prawie pusty, ksiądz Silvestri zaczął się martwić, że nie wystarczy. "Nie wyobrażałem sobie, że będzie tak wielu ludzi", napisał w liście z 27 lipca do ojca Eliasa Hamhoury'ego, byłego postulatora kanonizacji świętego Charbela, donosi CatholicNewsAgency.com (6 sierpnia).
Ksiądz zdołał namaścić każdego chorego. Potem przyszła niespodzianka. "Kiedy skończyłem", wspomina, "zamknąłem słoik i włożyłem go z powrotem do pudełka. Ale kiedy odłożyłem go do sejfu, zobaczyłem, że znów jest pełny. Nie mogłem uwierzyć w to, co widzę".
Ksiądz podzielił się tym wydarzeniem z kongregacją, która biła brawo. Następnego dnia libańscy pielgrzymi zauważyli, że olej ma zapach cedrów libańskich.
Monsignor Silvestri, który dopiero niedawno rozwinął nabożeństwo do św. Charbela, przechował słoik do ewentualnego zbadania.
Święty Charbel (1828-1898) był libańskim pustelnikiem z Beqaa-Kafra. Znany jest z wielu cudów.
Obraz: Courtesy of Monsignor Pasquale Silvestri, Tłumaczenie AI