jak to pojąć? że w moim otoczeniu są osoby co dalej latają na tę terapię, nazywają mnie antyszczep... powiedziałam śmiej się śmiej a potem idź i przeglądnij tylko nasz rejestr nop na pzh- widzę dzieci 6, 7, nastolatki całe życie przed nimi a tu już np w tydz po zapalenie serca nerek wątroby, mózgu....i nawet słysząc to nie chce im się sprawdzić czy nie kłamię....., kuzynka pracuje w służbie zdrowia, ma koleżankę w innym szpitalu wczoraj mi mówi, że ją spotkała i nie poznała, tak wygląda jak chomik po sterydach, mówi, że wszystko jej wysiadło w środku, nerki wątroba i coś tam jeszcze, pytam o eliksir oczywiście 3 razy wzięła......chce się powiedzieć leć po 4 dawkę ale ręce opadają , a kuzynka mi opowiada że to taka mądra dziewczyna, zorientowana, pytam czy się słyszy co mówi, no właśnie masz dowód na to, że to były pozory po jej działaniu...taka mądra, że poleciała po 3 dawki a ty taka głupia, że nie wzięłaś żadnej- odpowiedz sobie sama która ma więcej między uszami?
Mam podobną sytuację, przedstawiałam fakty, dowody nic nie pomogło, odpowiedzią było że nic nie rozumiem oni chcą podróżować a szpryca daje im tą możliwość zakończyłam komentarzem że pojadą nogami do przodu już są przypadki a z tymi co jeszcze chodzą na nogach unikam tematu w rozmowie. Dał im Pan Bóg rozum to niech go używają.
no owszem, sami podejmują decyzję, a argument udziału w wakacjach już pokazuje jaką ta osoba ma świadomość, nie brak takich co wzięli i niedoczekali wyjazdu na wakacje bo albo odeszli już na zawsze albo stan zdrowia im nie pozwolił, nie życzę im takiego obrotu spraw ale jak im teraz uszło "bezkosztowo" to ich utwierdza że obrali dobry kierunek i pycha rośnie, już nie pamiętam która to pani doktor chyba z PSNLiN opowiadała jak pani profesor powiedziała jej że ona dwa miesiące temu wzięła i nic jej nie jest...to jest dopiero świadomość i jak tu iśc do takiego lekarza i powierzyć mu swoje zdrowie....już mając obraz takiej ignorancji u lekarza to uważam, że jest to powód do odebrania mu prawa do leczenia w publicznej służbie zdrowia....... ludzie to ignorują nie mając pojęcia jak jeden błąd lekarski może obrócić życie człowieka i jego rodziny o 180 stopni.....przeraża mnie to okrutnie może dlatego, że urodziłam się w rodzinie gdzie owoc takiego działania jest i ciągnie się to już ponad 55 lat..... więc mogę uczciwie powiedzieć ci ludzie nie wiedzą co robią i smutno mi z tego powodu, nie zabraniam im wszak to ich wybory ale już wpadam w furię jak pozwalają sobie na to wydawać mi polecenia...wzięcia tego samego, im bardziej naciskają tym większy u mnie jest opór- głupota ludzka nie ma granic...
Cały czas umierają mlodzi ludzie, rząd wie co sie dzieje ale nadal zmusza do brania szpryc bo musi wykonać plan Bila.
Dlatego tych, co publicznie namawiają do przyjęcia trucizny, nazywam zbrodniarzami...
List do ministra Niedzielskiego i Czarnek, traktujących polskie dzieci jak szczury doświadczalne