Drodzy nie bądźcie hipokrytami, każde sushi, każda ryba, każdy kotlet, który jecie, pochodzi od złowionego lub zabitego zwierzęcia. Jeżeli kogoś to razi i nie może się z tą oczywistą prawdą pogodzić niech przejdzie na wegetarianizm. Inaczej nie ma mandatu, żeby tu wyć. Rozumiem, że sami roślinożercy tu płaczą? Tak? - napisała dziś na portalu X.
Jakby Pan Bóg chciał żebyśmy żarli trawę, to by nam dał układ pokarmowy krowy. W psychologii projektowanie cech i odczuć ludzkich na zwierzęta nazywa się bambinizmem.