Synod o synodalności: O krok bliżej do końca..
Nareszcie, po trzech latach trwania, soborowy cyrk znany jako Synod o Synodalności dobiegł bezceremonialnego końca wraz z publikacją dokumentu końcowego „Dla Kościoła Synodalnego”. Dlaczego powinno nas to obchodzić? Tak, rozumiem. Od 2013 roku do chwili obecnej oszustwa reżimu Bergoglian coraz bardziej przybierają wygląd kiepsko wykonanego skeczu ... moje badanie Dokumentu Końcowego wymagało więcej wysiłku, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałem. Teraz jednak uznaję ruch synodalności za potencjalnie krytyczny rozdział w całej historii zbawienia. Być może, drogi czytelniku, jeśli zdecydujesz się poświęcić znaczną ilość czasu potrzebną do śledzenia tego długiego eseju do jego zakończenia, twoja opinia na temat synodalności również ulegnie zmianie.
Pierwszą rzeczą, którą należy wiedzieć o Dokumencie Końcowym, jest to, że Franciszek nie pozostawił żadnego pola do wątpliwości co do swoich intencji w odniesieniu do tekstu. W nocie towarzyszącej publikacji napisał: "Dokument końcowy …Więcej
Msza Święta przedsoborowa powinna być zwana rytem zwyczajnym, posoborowa nadzwyczajnym, bowiem taki jest porządek rzeczy. Podobnie Franciszek twierdzi, że Dokument końcowy Synodu będzie częścią zwyczajnego Magisterium, a jest to Magisterium ,,nadzwyczajne,, a nawet groźna opozycja do katolicyzmu. W ogóle SWII i okres posoborowy to swoiste ,,odwracanie,, pojęć religijnych i ich praktyki.