O. Z.J.Kijas OFMConv: Kto rezygnuje z chrztu, podobny jest więc do człowieka, który będąc na pustyni chce oddalić się od źródła wody, jedynego, które zagwarantować mu może przeżycie. Trzeba go więc przestrzec, aby tego nie czynił, dla swojego dobra.

niedziela.pl

Kto rezygnuje z chrztu, podobny jest do człowieka, który będąc na pustyni chce oddalić się od źródła wody

Ewangelia Mt 3, 13-17
Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?» Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».
Drodzy!
1. Czytamy w Ewangelii, że Jezus przyszedł nad Jordan. Pytamy, dlaczego przyszedł? Mógł przecież nie przyjść albo pójść gdzie indziej, w inne miejsce. Gdyby poszedł gdzie indziej, w inne miejsce, nie byłoby wówczas spotkania z Janem, nie byłoby chrztu. A więc przyszedł świadomie i dobrowolnie. Nikt Go nie zmuszał. Owszem, On sam nalegał, aby Jan udzielił Mu chrztu. Kiedy Jan protestuje: To ja potrzebuję chrztu …

11,8 tys.
Seraficus udostępnia to
1782
IS 2201

Chrzest jest ,,kluczem" do drzwi zbawienia. Przez chrzest stajemy się dziećmi Bożymi. Należy na to zwrócić szczególną uwagę, gdyż niejeden może mylić dziecięctwo Boże z każdym człowiekiem, nawet nieochrzczonym. Dzieckiem Bożym nie nieochrzczona osoba nigdy nie będzie. Tej łaski dostąpi dopiero po przyjęciu tego Sakramentu.