Clicks390
V.R.S.
2

Stabat Mater

Miedź wciąż brzęczy,
brzmią cymbały,
nikt nie klęczy,
tłum ospały.
Sen o nowym świecie śni.

Czasy tworzą
złudzeń chmary:
Miłość może
być bez Wiary.
Tak prorocy wieszczą im.

Bez pokory
lud się zbliża,
paść nieskory
u stóp Krzyża.
I niezdolny dostrzec zła.

Dłoń wyciąga
jak do chleba,
czci urąga
Pana nieba.
Baltazara uczta trwa.

A pod Krzyżem
Matka stała
by być bliżej
Syna Ciała.
I Krwi Świętej z Jego ran.

By ci śmiali
z tłumu fali
nie deptali,
nie brukali.
By wyznali: tu jest Pan.



I, widząc Ofiarę,
ich oziębłość cała,
dusz splątanie
bolały Ją stale,
i pytała:
czy Syn mój Wiarę
zastanie,
gdy przyjdzie w chwale?
Quas Primas
A pod Krzyżem
Matka stała
by być bliżej
Syna Ciała.
I Krwi Świętej z Jego ran.

By ci śmiali
z tłumu fali
nie deptali,
nie brukali.

By wyznali: tu jest Pan.
V.R.S.
Teologia uczty przynosi swe zepsute owoce.