Mąż Kasi i tata Oli i Piotra, mgr teologii UKSW. Pasjonat apologetyki: https://apologetyka.net/ . Fan duchowości św. Weroniki Giulliani: https://www.weronika.net/ Autor tekstów i muzyki pieśni religijnej, Rysunek (ołówek, akwarela), Ikonografia.
Kiedy zacząłem się zastanawiać nad udziałem św. Andrzeja Boboli, który jest patronem parafii z której pochodzę, wstałem i wziąłem z półki książkę ks. Józefa Niżnika “św Andrzej Bobola - bohater chrystusowy”. Otworzyłem na stronie 165 i mój wzrok skupił się na słowach z encykliki Piusa XII o św. Andrzeju “Invicti athletae Christi1: Skoro bowiem Andrzej Bobola z ich narodu wyszedł i ich ziemię (...) krwią męczeńską uświetnił, (...) Niechże więc idąc za jego świetlanym przykładem nadal bronią ojczystej wiary przeciw wszystkim niebezpieczeństwom,(...) żeby Polska zawsze wierna była dalej "przedmurzem chrześcijaństwa". Co mnie zainspirowało do napisania tego tekstu
Analiza archiwalnego nagrania ks. Konstantyna Najmowicza FSSPX w świetle rygorystycznej dogmatyki katolickiej i prawa kanonicznego ujawnia głębokie i niebezpieczne pęknięcie eklezjologiczne, które pod pozorem troski o wiarę uderza w sam Boski ustrój Kościoła. Ksiąz buduje swoją argumentację na manipulacjach pojęciowych, fałszywych analogiach historycznych oraz rażących błędach logicznych, które mają na celu zracjonalizowanie i usprawiedliwienie schizmatyckiej postawy nieposłuszeństwa wobec Stolicy Apostolskiej. Poprzez zrównanie legalnego rytu Kościoła z heretyckimi kultami oraz podważanie suwerennej władzy kluczy Biskupa Rzymu, kaznodzieja popada w ten sam modernistyczny subiektywizm i protestancką zasadę prywatnego osądu, z którymi deklaruje walkę.
Co dzieje się w momencie, gdy szczere pragnienie Boga i zachwyt nowo odkrytym Słowem Bożym zostają stopniowo zastąpione przez psychomanipulację, pogoń za nadzwyczajnymi znakami oraz bezkrytyczne posłuszeństwo samozwańczym liderom? Świadectwo autorki to wstrząsający, a zarazem niezwykle trzeźwy zapis wędrówki przez meandry współczesnego ruchu charyzmatycznego i nowopowstających wspólnot w Polsce.
Analiza działalności, deklaracji oraz pism Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X (FSSPX) prowadzi do bolesnego, lecz jednoznacznego z perspektywy rzymskokatolickiej wniosku: ruch ten, powołany pierwotnie do rzekomej obrony Tradycji, osunął się w formalną schizmę oraz obiektywne błędy heretyckie.
Katolicki papież nie zabroniłby wyświęcania katolickich biskupów przez katolickie FSSPX, gdyż zabraniając sprzeciwiłby się czemuś, co jest dobre i sprzyja dobru Kościoła i wiary.
Rozważania nad wiarygodnością historyczną oraz natchnionym charakterem Biblii od wieków stanowią centrum sporu między apologetyką a ujęciem racjonalistycznym i sceptycznym. Czy Pismo Święte jest wyłącznie produktem historycznych redakcji i ludzkich manipulacji, jak sugerują zarzuty oparte na powierzchownej lekturze krytyki biblijnej?
Zarzuty stwarzane przez środowiska protestanckie oraz racjonalistyczne wobec Kościoła katolickiego często opierają się na wykazywaniu rzekomo późnego, pogańskiego pochodzenia poszczególnych praktyk liturgicznych. Jednym z klasycznych zarzutów jest twierdzenie, że woda święcona została wprowadzona do Kościoła dopiero w 120 roku (lub wedle innych wersji w 850 roku) i stanowi niebiblijny dodatek. Artykuł podejmuje bezpośrednią polemikę z tym zarzutem, wykazując historyczną, liturgiczną i biblijną ciągłość stosowania wody poświęconej.
Debata wokół domniemanych objawień w Medjugorje od ponad czterech dekad budzi emocje i dzieli opinię publiczną. Choć dla milionów pielgrzymów mieścina w Bośni i Hercegowinie stała się miejscem odnowy duchowej, chłodna i precyzyjna analiza Urzędu Nauczycielskiego Kościoła wskazuje na zupełnie inny wymiar tych wydarzeń. Konfrontacja entuzjazmu wiernych z oficjalnym stanowiskiem Watykanu uderza w samo sedno chrześcijańskiego rozeznawania duchowego: gdzie kończy się autentyczne działanie Boga, a zaczyna ludzka psychologia, bezprecedensowe nieposłuszeństwo i pogoń za fałszywą sensacją?
Prawdziwy ekumenizm opiera się na ciągłości urzędu i łaski, a nie na perfekcjonizmie, który uzależnia autorytet nauczania od idealnej postawy ludzkiej.
Już Tytuł mówi wiele: "ciągłość urzędu i łaski"- czyli w jednym porządku materia i Duch, bo urząd to realna rzeczywistość a Łaska to wymiar nadprzyrodzony, tego nie da się wymieszać . . . co ma perfekcjonizm do urzędu i łaski?! - żaden perfekcjonizm nie da Zbawienia, tylko łączność z Prawdą, znowu pomieszanie porządków dla zmylenia przeciwnika, no i żeby ten tworzył autorytet???! - uzależniając go od idealnej postawy ludzkiej?! - to tak dla porównania: budować dom mierząc: cegły na litry, beton na ampery, a długość na ekumeniczne poczucie perfekcjonizmu w nurkowaniu do pustego basenu . . . Czy autor tego gniota zrozumiał głębie moich wynaturzeń ???! A ten cytat demaskuje cały cel tych apologetycznych odjazdów: Różnorodna jedność czy monotonna jednorodność? "Potrzebujemy się nawzajem między innymi dlatego, aby się nawzajem jedni od drugich uczyć. Zacznijmy tę naukę od zaraz, choćby od jednego z prekursorów przebudzenia pentekostalnego w Stanach Zjednoczonych, Charlesa Parhama (1873–1929). …Więcej
Współczesny poszukiwacz prawdy religijnej nierzadko ulega pokusie systemów, które oferują przejrzyste, wręcz matrycowe schematy dotyczące ludzkiego losu i wieczności. Jednym z najbardziej rozbudowanych i plastycznych modeli tego typu jest mormońska koncepcja „Planu Zbawienia”, oparta na wizjach Josepha Smitha. Prezentowana przez wyznawców tej doktryny wizja przedstawia perspektywę wiecznego rozwoju, sprowadzając jednak misterium Boga do rozmiarów ludzkiej wyobraźni. Analiza mormońskiej broszury i leżących u jej podstaw pism pokazuje, jak głęboka przepaść dzieli tę synkretatyczną doktrynę od ortodoksyjnego chrześcijaństwa. Próba zastąpienia biblijnego objawienia nowymi księgami i ludzkimi zasługami wymaga zdecydowanej reakcji teologicznej oraz apologetycznej.
Księga Mormona przedstawiana jest przez wyznawców Ruchu Świętych w Dniach Ostatnich jako dodatkowe świadectwo o Jezusie Chrystusie, stanowiące wraz z Biblią fundament ich wiary. Powieść o starożytnych ludach zamieszkujących Amerykę i odwiedzinach zmartwychwstałego Zbawiciela od dekad budzi jednak ogromne kontrowersje badawcze. Podszywający się pod starożytny hebrajski i egipski styl tekst podlega surowej weryfikacji ze strony archeologii, językoznawstwa oraz teologii chrześcijańskiej. Konfrontacja twierdzeń Josepha Smitha z faktami historycznymi oraz przekazem biblijnym obnaża szereg głębokich pęknięć, które podważają wiarygodność tej księgi jako boskiego objawienia.
Tomasz Terlikowski wraz z Marcinem Giełzakiem wzięli na warsztat najgorętsze kontrowersje w historii współczesnego Kościoła. Sprawdź, co tak naprawdę wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami Stolicy Apostolskiej i czy tradycjonaliści mieli rację, ostrzegając przed duchowym upadkiem Zachodu!
Po przejrzeniu tych punktów widzę jednoznacznie, że to żadna ANALIZA!!! To zadaniowany stek przekłamań, ubranego w togę Sędziego jakiegoś postkatolika, wciskającego kit bez najmniejszej żenady podając herezje jako Prawdę, a deprecjonując same próby nawet, szukania Prawdy. Jeden przykład starczy: " 3. Błąd eklezjologiczny: „Sola Traditio” i uzurpacja prywatnego sądu [19:00–21:00 / 24:00–26:00]: Teza z nagrania: Rozmówcy stawiają tezę, jakoby Marcel Lefebvre miał prawo odrzucić naukę Soboru w imię obrony depozytu wiary, ponieważ „doktryna pozostaje strażnikiem papieża, a nie papież strażnikiem doktryny”. (Doktryna nie jest strażnikiem, a Dogmatem, bez którego nie może zaistnieć żaden Strażnik Warunków Zbawienia,Tak! - Papież nie ma żadnego innego celu i zadania, jak tylko: Zachować i Bronić Depozytu Wiary, walcząc z każdą Próbą jej podważenia!!!) Dowód i ortodoksja: Postawa ta to modernizm praktyczny pod płaszczem tradycjonalizmu. Święty Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (…Więcej
Tomasz Terlikowski to może dawać wykłady, ale z prądów myślowych judaizmu i postaci typu "apostoł gojów" Heschel a nie o Kościele, Wierze Katolickiej czy obecnym kryzysie, którego jedną z twarzy jest próba judaizacji Kościoła (jeśli ktoś nie wierzy - niech sobie przeczyta pachnącą herezją modlitwę wielkopiątkową za żydów w posoborowym Novusie Ordusie)
Prezentowany materiał wideo „Nie dawaj antyświadectwa” w sposób niezwykle precyzyjny i bezkompromisowy piętnuje duchowe oraz moralne patologie, które dotykają współczesne środowiska tradycjonalistyczne, w szczególności te powiązane z Bractwem św. Piusa X (FSSPX). Kaznodzieja, przemawiając bezpośrednio z wnętrza środowiska tradycyjnego, demaskuje mechanizm zastępowania autentycznej wiary agresywnym faryzeizmem, wyzwiskami oraz grzechem obmowy. Z perspektywy dogmatycznej i kanonicznej, postawa ta nie ma nic wspólnego z obroną Depozytu Wiary.
Słowo na niedzielę dla Tradycjonalistów, którzy nie wezmą udziału w niedzielnej Mszy Świętej bo do kaplicy Bractwa FSSPX daleko a Novus Ordo Missae, odprawianej w pobliskich kościołach nie uznają.
Rozdzierajcie swoje serca, a nie swoje szaty, i nawróćcie się do PANA, waszego Boga, bo on jest łaskawy i miłosierny, nieskory do gniewu i hojny w miłosierdzie i żałuje nieszczęścia. Joela 2:13
Często słyszymy: Sama Biblia to fikcja. Księgi żydowskie mają w sobie o wiele więcej mitologii niż mity greckie. Niedawno na Bazach Danych nasz profesor opowiadał nam o spisywaniu Bazy Danych pt. Biblia. Jedno co podkreślał to fakt, iż na początku wszystkie historyjki były przekazywane ustnie, a dopiero później spisywane. Podczas opowiastek każdy coś sobie dodawał, coś ubarwiał, modyfikował. Sama Biblia jest zlepkiem przeredagowanych kopii z wcześniejszych tekstów, z których żaden nie powstał przed 80–90 rokiem naszej ery, i żaden z nich nie był ewangelią, jakie znamy obecnie. Jak jest?
Pismo Święte jest Prawdą Objawioną. Mamy obowiązek wierzyć w nie, ale niekoniecznie musimy jako katolicy uznawać prywatne objawienia, przepowiednie, czy proroctwa, zwłaszcza, gdy są teologicznie wątpliwe, a takie jest niejedno.
Kościół funkcjonuje w oparciu o niezmienne Pismo Święte. Chrystus to postać realna, najbardziej znacząca ze wszystkich, bo dzieje świata dzieli na starą i nową erę, a to czysty realizm, a nie fantastyczne opowiastki, co się nam wciska powyższym tekstem.
Prawie zmuszanie ludzi do świadectw na świeżo po modlitwie, co rzeczywiście bywa nagminne, jest przekraczaniem normy, którą daje Kościół. Skąd oni mają wiedzieć, że są uzdrowieni? Oczywiście ktoś będzie argumentował, powołując się np. na nowotestamentalny przypadek kobiety uzdrowionej z krwotoku. Ale jest pewna różnica pomiędzy uzdrowieniem przez Jezusa, a uzdrowieniem przez takiego charyzmatyka. Poza tym istnieje placebo. Dlatego powinniśmy tu zachować ostrożność i uważać na manipulacje. Jedno nieprawdziwe świadectwo bardziej godzi w wiarygodność Kościoła niż przemilczenie znacznie większej ilości prawdziwych.
Kiedy następuje uzdrowienie człowiek jest w szoku, niedowierza. Musi upłynąć czas aby nabrał pewności, że żyje trwale w nowych realiach. Potem zaczyna rozważać fakty poprzedzające uzdrowienie aby znaleźć jego przyczyny jako skutek ludzkich działań. Gdy nabiera przeświadczenia, że takowych brak uznaje, że zdarzył się cud, że uzdrowienie zawdzięcza działaniu Bożemu. Dopiero wówczas jest gotowy dzielić się tą radością z innymi wielbiąc Pana.
Ten list byłych członków FSSXP trzeba przypominać dla tych co cały czas wyszukują skrajne, patologiczne przykłady (np. Msze z gitarami czy eksperymenty liturgiczne) i za pomocą błędu generalizacji przedstawiają je jako normę posoborową. Bez istnienia tych nadużyć, ich buntowniczy etos i roszczenie do bycia "jedyną czystą resztą" straciłyby rację bytu.
Wstyd tak kłamać. Zarzut utożsamiający reformę liturgiczną Soboru Watykańskiego II z „masońską rewolucją” abp. Annibale Bugniniego oraz papieża Pawła VI (Giovanniego Battisty Montiniego) jest całkowicie fałszywy i stanowi rażące nadużycie teologiczne, historyczne oraz kanoniczne. Twierdzenie to opiera się na sfabrykowanych dokumentach, których celem było zdestabilizowanie Stolicy Apostolskiej, oraz na głębokim niezrozumieniu katolickiej nauki o asystencji Ducha Świętego nad żywym Magisterium Kościoła. Z perspektywy dogmatycznej, odrzucenie powszechnej liturgii Kościoła (Novus Ordo Missae) jako rzekomo „heretyckiej” lub „protestanckiej” uderza bezpośrednio w obietnicę Chrystusa o niezniszczalności Kościoła, sprowadzając wiarę do poziomu sekciarskiego donatyzmu.
Próba uzasadnienia liturgicznego przepychu, barokowych strojów oraz dworskiego ceremoniału jako „bezpośredniego nakazu Bożego” pochodzącego od apostołów jest anachronizmem historycznym, błędem teologicznym oraz wypaczeniem nauczania Kościoła. Wykazanie, że posoborowa odnowa liturgiczna, kładąca nacisk na szlachetną prostotę (nobilis simplicitas), jest powrotem do autentycznych źródeł ewangelicznych, a nie zdradą tradycji.
Mi 6,6-8 DROGA DO ZBAWIENIA Istota prawdziwej religii «Z czym stanę przed Panem, i pokłonię się Bogu wysokiemu? Czy stanę przed Nim z ofiarą całopalną, z cielętami rocznymi? Czy Pan się zadowoli tysiącami baranów, miriadami potoków oliwy? Czy trzeba, bym wydał pierworodnego mego za mój występek, owoc łona mego za grzech mojej duszy?* Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim?»
Ileż to razy słyszałem zarzut: Jak Bóg może być dobry, skoro stworzył Piekło? Czy to możliwe by kochający Bóg skazywał człowieka na wieczne potępienie? Odpowiedź jest dość prosta i oczywista, jednak zanim do niej dojdziemy musimy powiedzieć sobie chociaż trochę o tym czym właściwie jest Niebo, czym Piekło i wyjaśnić parę związanych z nimi pojęć. Co to piekło i jak do niego trafić? – apologetyka
W Kościele katolickim odbywają się modlitwy o uzdrowienie, nabożeństwa, a niektórzy wierni doświadczają uzdrowienia poprzez wiarę i modlitwę. Czy są możliwe? Gdzie można doświadczyć fizycznego uzdrowienia?
Napisałem muzykę do tekstu jaki otrzymałem. Materiał zarejestrowany na Wieczorze Uwielbienia z modlitwą o uzdrowienie za wstawiennictwem św. Andrzeja w parafii św. Andrzeja Boboli w Rajszewie. - W 1702 roku w czasie wojny północnej św. Andrzej Bobola SJ objawia się ks. Marcinowi Godebskiemu SJ w Pińsku, aby ten odnalazł jego trumnę. Przypomina o sobie i swojej misji ochrony Polski. - W 1819 roku objawia się ks. Alojzemu Korzeniewskiemu OP w Wilnie przepowiadając, że będzie patronem Polski. - W 1983 objawia się ks. Józefowi Niżnikowi w Strachocinie, aby dalej przypomnieć o swoim misji wobec Polski. - Na początku XXI wieku objawia się ks. Stanisławowi Kani we śnie w Chotomowie, aby założył parafię w Rajszewie. Prawie 20 km od pierwszego publicznego Matki Bożej w 1920 r nazywane "Cudem nad Wisłą". Pieśń ta powstała w Rajszewie parafii św. Andrzeja Boboli.