Servum servorum Dei Tyle tkliwej wylewności na obronę kłamstwa...
Gdyby ta wylewność była choć w małym stopniu Katolicką gorliwością,
już dawno szukałbyś Katolickiej Mszy Świętej - prawdziwej Mszy Wszechczasów,
i Niezmiennego Nauczania Kościoła.
Tym czasem swoją napuszoną intencjonalnością dajesz wyraz oburzenia,
wobec przedstawiciela niszczącej od lat resztki Katolicyzmu rewolucji,
który tym co zrobił a nadmieniono - nie zrobił nic, co by organicznie
nie wynikało z tejże rewolucji. Zaprezentował zupełny brak wiary,
stan, do którego w oczywisty i Pewny sposób protestanckie nabożeństwo
prowadzi. Każdy kto to odczynia, daje dowód zupełnego braku Wiary Świętej.
Nie może być Katolickim Kapłanem nikt, kto nie przeszedł Katolickiej Formacji.
Bez Katolickiej Formacji nie może mieć Katolickiej Intencji !
I JAKŻEBY MÓGŁ MIEĆ INTENCJĘ CZYNIENIA TEGO CO OD APOSTOŁÓW CZYNIŁ
ŚWIĘTY KATOLICKI KOŚCIÓŁ, JEŚLI TKWI W CZYMŚ OD SV2 ZUPEŁNIE PRZECIWNYM
I WROGIM TEMU KOŚCIOŁOWI ?!
I tak ci, oszukani (lub jawnie wrodzy) wodzireje już od sprotestantyzowanych seminariów
nazywają siebie kłamliwie "księżmi", tak i ci, którzy za nimi idą, wierzą
w tę masońską bajkę. Znamy los ślepych idących za ślepymi przewodnikami...
Czytamy też w 2 liście to Tesaloniczan:
2:11-12
"Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość."