20 LETNIA STUDENTKA Z TRWAŁYM USZKODZENIEM MÓZGU PO SZCZEPIONCE. 20-letnia studentka z Australii Annabelle otrzymała swój pierwszy zastrzyk Pfizera 19 września. Czuła, że nie ma innego wyjścia. Zachorowała 23 września. Leżała w łóżku przez wiele dni, cierpiała na bóle głowy, nudności, bóle gardła, bóle mięśni i była bardzo zmęczona.
28 września jej ciało zaczęło się trząść i drżeć. Annabelle miała wielkie trudności z kontrolowaniem swoich kończyn. Kiedy próbowała odejść, jej serce zaczęło bić szybciej.
Zdjęcia zostały opublikowane na Facebooku przez senatora Gerarda Rennicka : facebook.com/login/
Była hospitalizowana. Ale było gorzej: miała też napady padaczkowe, które czasami trwały 30 minut. Annabelle została przeniesiona do większego szpitala i zbadana przez neurologa. Stwierdzono, że ma trwałe zaburzenie neurologiczne.
Po tygodniu pozwolono jej wrócić do domu. Młoda kobieta jest nadal bardzo chora: cierpi na bóle głowy, gardła i mięśni. Ponadto nie może się właściwie skoncentrować i ma trudności z nadążaniem za rozmowami i komunikacją.
Mówi, że jej mózg nie działa i że jest inną osobą. Jej rodzice mówią, że porzuciła szkołę, nie ma dochodów i jest zmuszona wrócić do domu. „To było bardzo traumatyczne” – mówi.
MÓJ JEDYNY NAJUKOCHAŃSZY BRAT W CIĘŻKIM STANIE TRAFIŁ DO SZPITALA. PROSZĘ O MODLITWĘ.
Dla tego z dala od tego gówna. I co najgorsze NIKT NIE WEŹNIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA POWIKŁANIA.. A mendy, które do tego namawiają prędzej czy puźniej narobią w gacie ze strachu. I judaszowe srebrniki nie pomogą.
To niemożliwe! Przecież "szczepionka" jest bezpieczna i skuteczna!!!
Z pewnością to nie ma najmniejszego związku ze "szczepionką".
Skoro w tragedii z domu "opieki" z Woli Czołnowskiej, gdzie zmarło 1/3 staruszków (12 osób), nie doszukano się związku ze "szczepionką", to takie "tiki" tym bardziej nie mają z nią związku.