pl.news

Kardynał Zen ws. Traditionis Custodes: nie mogli zaczekać na śmierć Benedykta?

"Dlaczego widzą problem tam, gdzie go nie ma i zamykają oczy na problem, za który również są odpowiedzialni?", kardynał Hongkongu, Joseph Zen, pisze na OldYosef.hkdavc.com (20 lipca) o Traditionis custodes Franciszka.

Kardynał stwierdza, że TC rani wielu dobrych ludzi, i że było dla niego "gorzką niespodzianką", że rzekomo "szerokie konsultacje" przed publikacją TC ominęły jego, byłego członka Kongregacji Liturgicznej.

Według Zena uzasadnione zastrzeżenia wobec Novus Ordo (1970) dotyczą sposobu, w jaki jest ono sprawowane z jego wieloma poważnymi nadużyciami [które są tolerowane przez papieży i biskupów].

Zen uważa, że oczywistym problemem, o którym się nie mówi, jest coś innego. Nie chodzi o to, "który obrządek ludzie wolą?", ale "dlaczego już nie chodzą na Mszę?" i o to, że połowa europejskich katolików nie wierzy w Eucharystię, ani w życie wieczne.

Korzeniem zła jest dla niego iluzja, że wszystko można zmienić i przekonanie, że Vaticanum II unieważnił wszystkie poprzednie sobory.

Zauważając, że TC wzywa do śmierci wspólnot obrządku trydenckiego pyta: "czy anty-Ratzingerowi panowie z Watykanu nie mogą poczekać, aż Msza Trydencka umierze razem z Benedyktem XVI, zamiast poniżać w ten sposób czcigodnego papieża emeryta?".

Spostrzeżenia Zena są trafne, ale prawdopodobnie również bezużyteczne, ponieważ nie ma sensu dyskutować z ludźmi, którzy używają pretekstów, wymówek i kłamstw, aby osiągnąć swoje bezprawne cele moralne.

Grafika: Joseph Zen © newliturgicalmovement.org, #newsYxjfkhylfz

114 tys.
V.R.S.

Lato, upał, białka kolczaste u co niektórych widać buzują.

wlowoj

mózgi im się postarzały o 10 lat... zwróćcie uwagę że trol pisowski w swoich njusach ma zero obejrzeń, generalnie jak się gdzieś nie podepnie to nie istnieje

TomUrb

Zaraz zaraz...ohyda spustoszenia czy jakoś tak...
Dla mnie osobiście jest to niepojęte - czytają o tym w Piśmie Świętym i nie wiedzą, że to o nich.

marcys.td

Jedyny problem dla kard. Zena, to tyle, ze przykro będzie Ratzingerowi? Żenada

V.R.S.

To jest interesujący problem sam w sobie - dlaczego nie zaczekali.

Quas Primas

Pewnie się bali, że Franciszek "zejdzie" pierwszy...

Jan Kanty Lipski

Nie mogli.

EON

Dlaczego nie mogli zaczekać???

Quas Primas

Ja myślę, że to jest dopust Boży.
Pan Bóg pozostawia Benedykta XVI przy życiu, by patrzył na pontyfikat Franciszka i jego świętokradztwa i zobaczył jak wielki błąd zrobił dokonując abdykacji.