Edward7
22.1K

Ciemna strona cyfrowej rewolucji: "Powoli zamyka swój uścisk na naszym życiu"

Czy w przyszłym roku o tej porze będziesz mieszkać w „Chinach”... Dr Paul Craig Roberts Ludzie kochają cyfrową rewolucję. Dzięki niej mogą pracować …
Edward7
Pacjent Covid opisuje jak; szpital próbował go zamordować
Jesienią 2020 roku "Edward", 50-letni Amerykanin mieszkający w Los Angeles, przeżył próbę zabójstwa w szpitalu, kiedy został przyjęty po tym, jak "zdiagnozowano" u niego COVID.
Ed teraz nie uważa, że miał nawet COVID. Miał po prostu atak paniki połączony z depresją i odwodnieniem. Ed mieszka w Los Angeles i pracuje jako księgowy. Ma 6 …
More
Pacjent Covid opisuje jak; szpital próbował go zamordować

Jesienią 2020 roku "Edward", 50-letni Amerykanin mieszkający w Los Angeles, przeżył próbę zabójstwa w szpitalu, kiedy został przyjęty po tym, jak "zdiagnozowano" u niego COVID.
Ed teraz nie uważa, że miał nawet COVID. Miał po prostu atak paniki połączony z depresją i odwodnieniem. Ed mieszka w Los Angeles i pracuje jako księgowy. Ma 6 stóp 2 cale, nadwagę i około 50 lat, jest niezwykle silny jak zapaśnik sumo.


Jesienią 2020 roku Ed obawiał się/myślał, że zaraził się COVID, kiedy miał trudności z oddychaniem. Nie miał gorączki ani żadnych innych objawów. Jednak z trudem mógł usiąść, wstać z łóżka, a idąc do łazienki dwukrotnie się przewrócił. Zrozumiał, że jest w złym stanie i potrzebuje pomocy. Sam, doczołgał się do komórki i zadzwonił do przyjaciela, który natychmiast przyjechał i zawiózł go do szpitala St Johns, gdzie dotarł około południa. Pielęgniarka na przyjęciu kazała zbadać Eda na obecność COVID, wkładając mu waciki do testu PCR tak głęboko do nosa, że aż płakał z bólu, i zaczął nawet lekko krwawić. Test PCR dał wynik pozytywny.

W związku z tym Ed został przyjęty na oddział COVID w szpitalu około godziny drugiej. Po odizolowaniu na oddziale COVID, pielęgniarka wykonała test PCR COVID po raz drugi. Tym razem pielęgniarka wsadziła mu wacik jeszcze dalej do nosa. Ed znów płakał i skarżył się, że jest za głęboko i boli. Z nosa Eda trysnęła krew. Następnie pielęgniarka powiedziała, że muszą wykonać kilka badań. Testy tlenowe Eda wypadły słabo, więc powiedziano mu, że musi zostać podłączony do respiratora, aby ratować swoje życie.

Ed zgodził się. Kiedy się obudził, włożono mu rurkę do respiratora do gardła. Zaczął wymiotować, więc zatrzymali się i czekali jakiś okres. Po około godzinie pielęgniarka wróciła, aby ponownie włożyć rurkę do gardła Eda. Pojawił się jednak pewien problem. Ze względu na nadwagę, Ed kilka lat wcześniej miał chirurgicznie założoną "lap-band". Opaski ograniczają ilość jedzenia, które dana osoba może zjeść, aby pomóc jej schudnąć. Jednak "lap-band" Eda przesunęła się do góry i nastąpił stan zapalny i opuchlizna. Planował jej usunięcie, ale jeszcze nie zaplanował operacji usunięcia.

Ze względu na opuchniętą opaskę biodrową nie można było wprowadzić do Eda rurki respiratora. Kilka innych pielęgniarek próbowało zainstalować rurkę respiratora, ale nie były w stanie. Pielęgniarka z COVID powiedziała Edowi, że zastosują inne metody leczenia, aby uratować jego życie. Późnym popołudniem, podłączyli Eda do kroplówki z czymś i wyszli. Ed nie wiedział, co było w kroplówce. Natychmiast zapadł w głęboki sen. W nocy, podczas głębokiego snu, do pokoju Eda wszedł mężczyzna i założył mu na głowę maskę tlenową, która szczelnie zakrywała jego nos i usta.

Oczy Eda otworzyły się, a on sam obudził się, bo nie mógł oddychać. Obudził się z maską tlenową ciasno przymocowaną do jego głowy. Siła wtłaczania powietrza przez maskę tlenową była tak silna, że Ed nie mógł wydychać. Miał wrażenie, że tonie w wymuszonym powietrzu. Instynktownie sięgnął w górę i ściągnął maskę tlenową z twarzy. Pielęgniarz był nadal w pokoju i widząc, że Ed się obudził i właśnie ściągnął maskę z twarzy, wezwał wsparcie i zażądał, aby Ed utrzymał maskę na twarzy i sięgnął po nią, aby umieścić ją z powrotem na twarzy Eda. Ed próbował mu powiedzieć, że jest problem, że do maski napływa zbyt dużo powietrza. Pielęgniarz zignorował go. Ed szarpał się i walczył z nim, gdy ten próbował wymienić maskę.

Wtedy do pokoju wszedł inny pielęgniarz płci męskiej. Pierwszy pielęgniarz polecił drugiemu, aby pomógł mu przytrzymać ramiona Eda. Trzymał on ramiona Eda w dół, podczas gdy pierwsza pielęgniarka poinstruowała, że zamierzają przywiązać ręce Eda do boku łóżka, aby nie mógł on zdjąć swojej maski. Ed zaczął głośno krzyczeć: "ZABIJESZ MNIE!!!- Próbujesz mnie zabić!!!". "Powietrze jest zbyt silne! Nie mogę oddychać!!! Nie mogę oddychać!!!"

Pielęgniarki zignorowały Eda i próbowały go związać -ale Ed był silnym człowiekiem i walczył z nimi i krzyczał głośniej, że ma zamiar uderzyć pielęgniarkę w twarz. Ed był w stanie walczyć na tyle, że nie mogli łatwo przywiązać jego rąk do boku łóżka. Ed nadal krzyczał o swoje życie - że nie chce maski tlenowej - że nie może oddychać! To spowodowało, że inni pracownicy szpitala przyszli do jego pokoju. Błagając o życie, Ed wołał do personelu medycznego, że siła powietrza była zbyt silna - że nie mógł wydychać i czuł, że to go zabije. W końcu, inny członek personelu medycznego spojrzał na maskę tlenową i powiedział OK, Stop.

Życie Eda zostało uratowane. Kilka dni później, mimo że Ed powiedział, że nadal czuje się bardzo słabo i martwi się, że może "umrzeć z powodu COVID", szpital powiedział mu, że go wypuszczą. Wydaje się, że ponieważ nie mogli zabić Eda, odesłali go do domu. Wiedzieli, że po prostu wyzdrowieje w ciągu kilku kolejnych dni na własną rękę z odpoczynkiem i płynami z tej COVID grypy- z tych rzeczy. Ed poszedł do domu i spał. Skontaktował się też z firmą medyczną, która robi domowe dostawy witaminy C ...

Jego była żona jest poważnie poszkodowana przez szczepionkę. Ale ona zaprzecza, że jej nagłe problemy zdrowotne po szczepieniu nie są związane ze szczepionką. Ed powiedział, że był bardzo zły, rozważał pozwanie producentów lap-bandów i lekarza, który je zainstalował, ponieważ przesunęły się w górę i stały się zakażone i spuchnięte i nie działały.

Ale teraz ironicznie, ten problem-lap-band zakończył się uratowaniem jego życia. Podejrzewam również, że kroplówka, którą Ed otrzymał w szpitalu, była środkiem znieczulającym, który miał go uśpić, ale ze względu na jego duży rozmiar, ponad 400 funtów, źle obliczyli ilość, której potrzebował i nie podali mu wystarczającej ilości - dlatego przeżył.

Powiązane- Inny czytelnik pisze -- Początkowe pieniądze idące do szpitali od CMS były $13k dla pozytywnego testu PCR (oni właśnie kontynuowaliby testowanie aż pozytywny przyszedł przez zwiększanie cykli) i $39k dla wentylacji. Są też premie za podawanie morfiny, Remedisiviru i innych leków. Pacjentom wstrzymywano też jedzenie i nawodnienie. To działo się z tymi , którzy weszli do ER z innych powodów również. Ile osób zmarło w całym kraju z tego powodu nie wiadomo, ale musi to być bardzo duża liczba.

henrymakow.com - Exposing Feminism and The New World Order/Covid Patient Thinks Hospital Tried to Murder Him