Quas Primas
Tak działają macki szatana, które od początku XX wieku podstępnie zajęły stanowiska nie tylko w poszczególnych Diecezjach, ale i w samym Watykanie. Najpierw po cichu, a teraz jawnie, bez ogródek, rozwalają Kościół i plują katolikom w twarz.
Problem w tym, że katolików jest naprawdę garstka i ta właśnie garstka walczy o powrót do Tradycji, powołuje się i wskazuje na dokumenty przedsoborowych …More
Tak działają macki szatana, które od początku XX wieku podstępnie zajęły stanowiska nie tylko w poszczególnych Diecezjach, ale i w samym Watykanie. Najpierw po cichu, a teraz jawnie, bez ogródek, rozwalają Kościół i plują katolikom w twarz.
Problem w tym, że katolików jest naprawdę garstka i ta właśnie garstka walczy o powrót do Tradycji, powołuje się i wskazuje na dokumenty przedsoborowych Papieży, wskazuje błędy liberałów i niestety, jest przez to mocno krytykowana. Reszta, to katolicy tylko z nazwy i kiedy plują im w twarz, to myślą, że deszcz pada i rozkładają parasol, by nie widzieć ani "deszczu", ani chmur.....

Fides et Ratio się kłania....
Classicvs_Romanvs_Latinvs
Obawiam się, że nawet jak załopocze sztandar Saracenów nad kopułą św. Piotra, to moderniści nadal będą dialogowali. To jest zaplanowana metoda zniszczenia katolicyzmu.
daniel.k
Skutki są jednak dokładnie odwrotne. Ostatnie pół wieku to okres pustoszenia świątyń, odchodzenia ludzi od wiary i lawinowego spadku liczby powołań kapłańskich i zakonnych. Trudno o lepszy dowód na to, że metoda „uzdrawiania” okazała się gorsza od choroby (bo niewątpliwie w okresie przez Soborem Watykańskim II Kościół miał rozmaite problemy, które trzeba było rozwiązać).
daniel.k
Od ponad pół wieku w Kościele na Zachodzie Europy testuje się nowe, rzekomo genialne rozwiązania. Otwarcie, rezygnacja z zasad moralnych, by zadowolić wiernych, wyrzucenie na śmietnik tomizmu i scholastycznej teologii i zastąpienie ich bajdurzeniem (by nie powiedzieć bełkotem) Heideggera i innych filozofów współczesnych, a także zastąpienie ascetyki psychoanalizą – to wszystko miało sprawić, ze …More
Od ponad pół wieku w Kościele na Zachodzie Europy testuje się nowe, rzekomo genialne rozwiązania. Otwarcie, rezygnacja z zasad moralnych, by zadowolić wiernych, wyrzucenie na śmietnik tomizmu i scholastycznej teologii i zastąpienie ich bajdurzeniem (by nie powiedzieć bełkotem) Heideggera i innych filozofów współczesnych, a także zastąpienie ascetyki psychoanalizą – to wszystko miało sprawić, ze Kościół będzie przyciągał nowych wiernych i lepiej głosił Ewangelię.