Bos016

ALKOHOLIZM KANAPOWY – NAJLEPIEJ ZAKAMUFLOWANA DEPENDENCJA NASZYCH CZASÓW

ALKOHOLIZM KANAPOWY – NAJLEPIEJ ZAKAMUFLOWANA DEPENDENCJA NASZYCH CZASÓW.
Nie menel spod sklepu.
Nie „patus”.
Ty. Ja. Sąsiad. Znajomi. Całe osiedla ludzi „funkcjonujących normalnie”.
Lampka do serialu. Piwko „po ciężkim dniu”. Drinek „żeby się rozluźnić”.
Codziennie.
Mało.
Kulturalnie.
I właśnie dlatego, to jest najbardziej niebezpieczna forma uzależnienia, bo nikt jej nie nazywa po imieniu.

„ALE PRZECIEŻ JEDNA LAMPKA NIE SZKODZI”… SERIO?
To zdanie powtarzamy jak mantrę, mimo że nauka mówi dziś wprost:

nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu, każde regularne spożycie zwiększa ryzyko:
* nowotworów (piersi, wątroby, jelita),
* nadciśnienia i udarów,
* uszkodzeń mózgu,
* zaburzeń hormonalnych.
Oficjalne stanowisko potwierdza nawet Światowa Organizacja Zdrowia:
alkohol w każdej ilości jest substancją toksyczną.
To nie „opinie biohackerów”.
To twarde dane epidemiologiczne na milionach ludzi.

CO ROBI Z TOBĄ CODZIENNE „NIC WIELKIEGO”?
1. MÓZG

Codzienna dawka:
* rozstraja …
Więcej

41,4 tys.
Pollux Didymos

Miałem sąsiada co codziennie rano pił 50ml wódki, później cały dzień nie pił alk.i żył 102 lata.

Alkoholizm i pijaństwo to jedno, a kultura picia alkoholu to drugie. Nie można demonizować picia alkoholu. Wiedza i niby odkrycia naukowe nie są dane raz na zawsze. Wmawiano że tłuszcz zwierzęcy szkodzi, a tymczasem to margaryny są szkodliwe. Ludzie przez wieki pili alkohol i ludzkisc nie wyginęła. Oczywiście nie mylić picia z pijaństwem.O kulturze picia alkoholu na seiom kanale mówił dr. Krajski.

togra

Tutaj mówi się o systematycznym piciu. Kiedy dzień bez alkoholu to dzień stracony. Nie o okazjonalnym.

TomUrb

A ja tak lubię piwko